na wynos www.polskinawynos.com JECHAĆ - JEŹDZIĆ - POJECHAĆ JECHAĆ JEŹDZIĆ POJECHAĆ CZASOWNIK NIEDOKONANY (imperfective verb) CZASOWNIK NIEDOKONANY, WIELOKROTNY Warto być w "swoim świecie" pod warunkiem ze jak to sie mówi Ty masz ten świat a on cie nie zniewala, takze gdy rozwija sie on coraz "fajniejszą" i lepszą stronę dla ciebie i sprawia ze lepiej ci sie zyje wtedy moze ci sie nawet lepiej zyc i funkcjonowac z innymi ludźmi, wbrew pozorom i skoro owoce tego mogą byc bardzo dobre to mozna rzec ze jest znacznie prawdziwszy od tego co I ten Duch czyni w nas to, o czym Jezus mówi dzisiaj w ewangelii: sprawia, że nie mamy poczucia bycia sierotami, doświadczymy, że Jezus żyje i że my żyć będziemy (na wieki), że Jezus jest w Ojcu, a Ojciec w Nim. Duch daje głębokie doświadczenie Boga, które przekłada się na konkretne, codzienne życie, wybory, decyzje, czyny…. Dobre sklepy z wiatrowkami (Wawa, Radom, Siedlce) autor: tomirek » 2005-05-03, 07:22. To moj pierwszy post tutaj wiec witam wszystkich serdecznie. No i stalo sie, polknalem bakcyla. Po dwudniowej przygodzie ze Slavia 631 mojego funfla poczulem nieodparta chcec zakupu wiatrowki (poki co bazuje na pozyczonym od kumpla pistolecie CZ TEX). Około 1,6 promila alkoholu w organizmie miała 26-letnia kobieta, która śmiertelnie potrąciła 32-letniego mężczyznę. 32-latek prawdopodobnie uczył ją jeździć Ja jezdze od ponad roku dzien w dzien, minimum 2 x 40 minut dziennie. Nie schudlam ani kilograma :P Ale nie jezdze, zeby schudnac, tylko mi szkoda pieniedzy na bilet Udostępnij ten post . Termo naszywka, haft maszynowy, trwałe nici produkcji polskiej. Naszywkę można przyszyć lub przyprasować żelazkiem. Jak przyprasować: Ustawić żelazko na temp **/150 °C (bawełna). Przyłożyć naszywkę do tkaniny. Prasować przez 15-20 sek. po lewej stronie tkaniny lub/i przez mokrą ściereczkę po prawej stronie tkaniny. W razie potrzeby po praniu zaprasować ponownie. Uwaga! Naszywkę przyprasować do tkanin umożliwiających prasowanie w temp. 150 °C najlepiej z domieszką bawełny min. 30%. Na Youtube można znaleźć instrukcje jak przyprasowywać termo naszywki. Wymiary 10x3,5cm Widok (1 rok temu) 18 marca 2021 o 11:28 Witam, Mam 35 lat, bylem w zwizku malzenskim przez prawie 12 lat i niestety w zeszlym roku listopadzie doszlo do rozprawy rozwodowej ... Moja ex Zona, bradzoe tego chciala, wczesniej mnie zdradzala czego rzekomo zalowala... ale w gruncie rzeczy nie wyszlo. Zgodzilem sie na wszystko, rozwod bez orzekania o winie, na poslkim prawie. Zostawilem wszelkie dobra jej i Corci, nie chcialem nic... Od dluzszego czasu choruje na serce dosc powaznie, tzn problemy z sercem zaczely sie wraz z stanem przedzawalowym w wieku 21 lat. Niestety w przeiagu ostatnich 7 miesiecy bylem operowany w DE 5 razy :/. Raz ze wzgledu na przepukline pachwinowa (drobnostka), a cala reszta zwiazana z sercem... Posiadam rozrusznik, ktory duzo nie pomogl a musialem zaplacic prywatnie, gdyz ubezpieczenie zdrowotne pokrywa "urzadzenia widoczne z kilometra" . Gdy chcesz aby bylo wszsytko jak najmniej widoczne (tzn. nie wystawalo z klatki piersiowej jak radiostacja z czasow 1 wojny swiatowej, niestety musisz pokryc roznice sam ). Ok, zgodzilem sie, wziolem kredyt, urzadzenie zamowione z USA, najmniejsze na swiecie wszystko pieknie .... niestety nie pomoglo ... Operowany bylem jeszcze 3 razy na serce, ostatnia operacja skonczyla sie niepowodzeniem, lekarze musieli sie wycofac i zaprzestac ze wzgledow bezpieczenstwa ... Ogolnie gdy czlowiek sie dowiaduje ze pozostalo mu mniej nie wiecej do 5 lat zycia w zaleznosci od jakosci zycia, musze powiedziec ze ma wtedy wszystko gleboko ..... no wlasnie .... Nikt nie wiem o tym co sie wydazylo, co posiadam w sobie wmontowane, to ze mam lekarski zakaz prowadzenia pojazdow itd.... Nie powiedzialem, Rodzinie, ex Zonie, Mamie, doslownie nikomu .... Nie chce nikogo martwic, nie chcialbym aby patrzyli na mnie z politowaniem, to by bylo najgorsze co tylko moze byc .... Ale od dluzszego czasu nie radze sobie z tym, dobija mnie swiadomosc, ze w kazdej chwili moze mnie zabraknac. Ze wiecej nie zobacze Mojej Corci, ktora jest dla mnie wszystkim. Moja Ex Zone niezaprzestalem Kochac, nic sie nie zmienilo jezeli chodzi o moje uczucia wzgledem Jej. Kocham i Corcie i ex Zone nadal i. to sie raczej nie zmieni. Moge byc glupcem, ale zaczelo mnie to wszystko przytlaczac, nie wiem co dalej zrobic, brak checi do pracy, na cokolwiek. Odizolowalem sie od wszystkich , naprawde wszsytkich. Nikt nic nie wiem, podejrzewaja, ale .... Mam juz dosc, coraz czesciej mysle o samobojstwie, aby ukrocic te cierpienie. Bylem juz u psychologow, bralem leki .... nic nie pomoglo :(.... Nie zmienie zdania i nie powiem nikomu co sie dzieje, nie cche zadnego politowania.... Nadal Kocham Ex, Moja Corcie. Ale zyje w samotnosci z wlasnymi problemami. Po glowie mi chodzi aby uciec z kraju gdzies, gdzie mnie nic nie znajdzie (ale niestety COVID). Nie chce nikomu nic mowic, ale to juz dobija, mam brak checi na samoi wstawanie rano, poczte ignoruje juz dosc dlugo, pieniedzy brakuje co miesiac, placac wszystkie rachunki, alimenty, rate za urzadzenie ktore nie bylo tanie nie pozostaje mi nic. Moja pensja starczy tylko na rachunki i nic wiecej. Brakuje na ubezpieczenie auta ( ktorym itak nie moge jezdzic-zabrane prawo jazdy ze wzgledow zdrowotnych. Itak jezdze, bo inaczej sie nie da, mieszkam w DE a do pracy mam prawie 20 km i nie wyobrazam sobie pokonywania tej drogi pieszo), a co dopiero na jedzenie i srodki gospodarstwa domowego. Juz poprostu nie umiem, nie daje rady, mam dosc, meczy mnie to i nie chce dalej zyc ...nie potrafie znalesc rozwiazania ... Chyba najbardziej odpwoiednim rozwiazaniem bedzie naprawde ukrucenie tego wszystkiego i poprostu przyspieszenie nieuchronnego ... 2 2 (1 rok temu) 18 marca 2021 o 12:45 Witam, Ja mam wszystko odwrotnie niż Ty czyli, jak to napisano w innym wątku "normalnie". Bardzo chcę żyć. Jestem zdrowa i szczęśliwa. Jak będziesz chciał "pogadać" z kimś obcym i anonimowym, podaj maila do siebie. Pozdrawiam 1 2 ~Anonimowy anonim (1 rok temu) 18 marca 2021 o 13:56 Trolinka - etatowa podstarzała dziewica która piszczy o atencję. Jej wpisy nic nie wnoszą ale zawsze to coś do roboty przynajmniej. Nie umiesz pomóc to nie wypisuj takich bzdetów!!Nie epatuj swoim zdrowiem i szczęściem przed człowiekiem który tego nie ma. Na pewno poczulas się lepiej ze jesteś w innej sytuacji? Warto pamiętać że nie ma pewności że tak będzie zawsze. 1 3 ~Trolinka (1 rok temu) 18 marca 2021 o 14:25 Pamięć mam słabą, ale o tem, że Pani "gatunek" "zawsze będzie", pamiętam. Dziękuję za "atencję" 1 3 ~Franc (1 rok temu) 18 marca 2021 o 18:48 Trolinka dawaj w anus 2 3 ~Trolinka (1 rok temu) 18 marca 2021 o 18:49 To nadstaw się Franc 2 3 ~tak? (1 rok temu) 26 marca 2021 o 20:40 Współczuję Ci kolego. Jeszcze to serducho. I w wymiarze fizycznym...i psychicznym. Kurde, słabo. A robisz ten sam błąd co ja. O ex... powinieneś dać sobie spokój z myślami o niej i kochaniu. Przepraszam, to brutalne , ale ona miała Cię gdzieś. Ja bym na Twoim miejscu jednak się zwierzył rodzinie. Tak , jak tu to robisz. Dla własnego dobra. I może jednak warto pomyśleć o jakiejś towarzyszce? Pozdrawiam Cię. Oby Twoja sytuacja uległa poprawie. 2 0 ~Ewka (1 rok temu) 2 maja 2021 o 01:27 Max165 - najlepiej zrobisz, jesli porozmawiasz z Rodzina. Nikt nie bylby w stanie sam uniesc takiego ciężaru!! Nie dziwie sie, ze masz depresje i chcesz ze soba skonczyc - ale pamietaj, ze bliscy niekoniecznie okaza Ci litosc! Pomysl o tym w ten sposob - okaza Ci miłość, współczucie, wsparcie, solidarność... a wg tego co piszesz samo powiedzenie komus o tym bardzo by Ci pomoglo. Stad zapewne chec napisania o tym na forum. Potrzebujesz bliskości i obecnosci drugiej osoby, ktora wie i rozumie, i po prostu bedzie z Toba w tym trudnym czasie. Z reszta, zatajanie prawdy przed rodzina jest bez sensu - pomysl jak oni sie poczuja w przypadku Twojego odejscia z tego swiata? Moze i chcieliby Ci pomoc, ale Ty nie dajesz im najmniejszej szansy... Cudownie, ze masz Corke. Chyba dobrym pomyslem byloby napisanie do niej listu, w ktorym wszystko jej wyjasniasz, w ktorym napiszesz jakbardzo ja kochasz i ile dla Ciebie znaczy. Bo teraz nie chcesz/ nie mozesz powiedzieć jej pewnie tego wszystkiego, co chcialbys jej powiedzieć. Mozesz napisac wiecej takich listow - dla niej na kolejne urodziny, na urodziny kiedy bedzie nastolatka, kiedy sie pierwszy raz zakocha i bedzie jej Ciebie bardzo brakować... a moze tylko na 18 urodziny, kiedy juz bedzie dorosla :-) Myślę, że wiele osob chcialoby miec taka pamiątkę po utraconym z roznych powodów rodzicu. Trzymaj sie tam!! Powodzenia!! Ogarniam Cie modlitwa! 1 0 do góry Zobacz zdjęcia produktu z bliska (bez nadruku) Żyję by jeździć, jeżdżę po to by żyć - Koszulki, bluzy motocykloweO koszulce damskiej Produkcja: Polska, z troską o naturalne środowisko Materiał: 100% bawełna Tkanina: wytrzymała, o gramaturze 190 g/m² Krój: regularny Rodzaj dekoltu: okrągły Wykończenia: podwójne szwy Gwarancja: 24 miesiące O nadruku Technologia druku: DTG (Kornit Digital - światowy lider maszyn DTG) Trwałość: 100 prań A - Szerokość w talii B - Długość C - Dł. rękawa D - Szerokość pod pachami Rozmiar Wzrost [cm] A [cm] B [cm] C [cm] D [cm] S 154-162 37 60 15 41 M 162-168 41 63 16 44 L 168-174 43 64 16 48 XL 174-180 49 67 18 50 XXL 180-185 49 71 19 52 Podane rozmiary mogą różnić się w rzeczywistości o +/- 5%. Bardziej dopasowany krój Od zmierzonych wymiarów szerokości (A) i wysokości (B) odejmij po 2cm, Od długości rękawka (C) odejmij 1cm. Znajdź pasujący rozmiar w tabelce Luźniejszy krój Do zmierzonych wymiarów szerokości (A) i wysokości (B) dodaj po 2cm Do długości rękawka dodaj 1cm. Znajdź pasujący rozmiar w tabelce. 17,90-19,90 zł Inpost Paczkomaty 24/7Czas dostawy: 1-2 dni Dostawa 1-2 dni 16,90 zł Przesyłka kurierskaDPD Dostawa 1-2 dni 0 zł Odbiór osobistyw Poznaniu Dostawa 0 dni Czas produkcji 1-3 dni Wykonanie nadruku, kontrola jakości, opakowanie + Czas dostawy 1 dzień roboczy Wysyłka zazwyczaj następuje na drugi dzień roboczy = Łącznie 1-4 dni roboczych Całkowity czas realizacji zależy od wybranych opcji Zdjęcia produktu z bliska (bez nadruku): Produkt został dodany do koszyka Żyję by jeździć, jeżdżę po to by żyć - Koszulki, bluzy motocyklowe 86,90 zł rozmiar: - Kolor: Czarny Koszty dostawy 17,90-19,90 zł Inpost Paczkomaty 24/7Czas dostawy: 1-2 dni Dostawa 1-2 dni 16,90 zł Przesyłka kurierskaDPD Dostawa 1-2 dni 0 zł Odbiór osobistyw Poznaniu Dostawa 0 dni Czas realizacji (2-14 dni) Czas produkcji 1-3 dni Wykonanie nadruku, kontrola jakości, opakowanie + Czas dostawy 1 dzień roboczy Wysyłka zazwyczaj następuje na drugi dzień roboczy = Łącznie 1-4 dni roboczych Całkowity czas realizacji zależy od wybranych opcji Wybierz produkt, na którym chcesz zobaczyć wzór Ozdobne pudełko na koszulki Opakowanie prezentowe 24,99 zł Informacje techniczne Wymiary: 28 x 24 x 5 cm Pojemność: 1 lub 2 koszulki Materiał: gruba tektura lita 1,5 mm Kolor: ciemnofioletowy Pokrycie: folia matowa Cena: 24,99 zł Opakowanie prezentowe: 24,99 zł Proszę wybrać rozmiar produktu! Opis Informacje dodatkowe Opinie (0) Tabela rozmiarów Opis Motocykliści to bardzo duża grupa społeczeństwa. Niektórzy z konieczności inni jednak kochają ta formę przemieszczania się. Istnieją setki klubów oraz zrzeszeń dla miłośników tej pasji. Do grona motocyklistów należą fanie ekstremalnych wrażeń ale również osoby ceniące sobie relaks. Motocykliści są członkami licznych klubów, lub innych organizacji zrzeszających motocyklistów. W rezultacie organizowanych jest wiele zlotów. W ten sposób powstaje pena zamknięta społeczność. Mnogość zlotów w sezonie powinna skłonić cię do zakupu naszej koszulki z nadrukiem. Koszulka z nadrukiem to doskonały pomysł aby utożsamić się z grupą do której należysz. Nie zwlekaj kup jak najszybciej koszulkę „Żyję by jeździć jeżdżę by żyć – koszulki z nadrukiem”. Jazda na motocyklu to pasja, którą dzielą miliony osób. Każdy z nas jest lub zna kogoś kto kocha jazdę na motocyklu. Jeśli nie masz pomysłu na prezent dla siebie lub dla bliskiej Ci osoby to właśnie go znalazłeś. W naszej ofercie znajdzie wiele wzorów koszulek dla motocyklistów. Jedna z propozycji to: ”Żyję by jeździć jeżdżę by żyć – koszulki z nadrukiem”. Oferta naszego sklepu obejmuje koszulki w rozmiarach od S do XXL we wszystkich możliwych kolorach. Koszulka „Żyję by jeździć jeżdżę by żyć – koszulki z nadrukiem”, wykonana jest ze 100% bawełny. Producentem jest firma Fruit of the Loom – wiodący od lat producent koszulek na całym świecie. Oferowane przez nas koszulki posiadają intensywne kolory, wytrzymały materiał oraz prosty, uniwersalny fason. Przetestowaliśmy wiele rodzajów koszulek a nasz wybór padł właśnie na koszulki firmy Fruit of the Loom. Najbardziej barwne, unikatowe i wytrzymałe koszulki jakie możesz kupić. Przygotowane specjalnie do własnych projektów i nadruków. Sklep oferuje koszulki na prezent jak również na każdą okazję. Z nami zawsze znajdziesz pomysł na wyjątkowy i doskonały prezent. „Żyję by jeździć jeżdżę by żyć – koszulki z nadrukiem” to tylko jedna z propozycji na prezent dla pasjonatów jady motocyklem. Nasze koszulki wykonujemy dopiero po twoim zamówieniu, dzięki temu nigdy nie zabraknie dla Ciebie odpowiedniego koloru czy też rozmiaru. Możesz wybrać kolor oraz nadruk jaki chcesz umieścić na koszulce. Zapraszamy do zakupów oraz zapoznania się z naszymi innymi propozycjami. Termin realizacji zamówienia Zamówienia realizujemy zwykle w terminie 24 godzin od daty zakupu, jednak musisz pamiętać ze koszulki drukowane są specjalnie dla Ciebie w wybranej przez Ciebie konfiguracji, mamy na myśli rozmiar oraz kolor koszulki. Szczegółowe informacje na temat różnych możliwości dostawy a co za tym idzie terminu dostarczenia do Ciebie koszulki znajdziesz TUTAJ Bardzo intuicyjne menu pozwoli szybko wybrać Ci odpowiedni kolor oraz rozmiar jak również szybko dokonać zakupu. Jeśli interesuje Cię koszulka w innym fasonie, koszulka damska bądź bluza napisz do nas – przygotujemy produkt specjalnie dla Ciebie. Masz pytania napisz do nas biuro@ Folia Flex - w tej metodzie wykonana jest koszulka Folia Flex - w tej metodzie wykonana jest koszulka Folia flex to rodzaj nadruku, który przenosi się na odzież i tkaniny za pomocą wysokiej temperatury. Jest to metoda wygrzewania folii na ubranie, która dzięki wysokiej temperaturze osiąga dużą trwałość. Nadruk po wprasowaniu go w materiał jest bardzo trwały. Znosi wysokie temperatury prania (wg producenta nawet do 80ºC) oraz wirowanie. Nadruk z folii FLEX to bardzo trwała, odporna na pranie, rozciąganie i uszkodzenia mechaniczne metoda nadruku. Polega ona na wycięciu na ploterze tnącym odpowiedniego wzoru, a następnie na wprasowaniu go pod odpowiednim naciskiem i w odpowiedniej temperaturze w materiał. Zapewnia doskonałe krycie i intensywność koloru. Zalety wykorzystania nadruku z folii FLEX: oporność na pranie, odporność mechaniczna, świetne krycie i intensywność koloru. Informacje dodatkowe Waga 1 kg Wybierz rozmiar koszulki S, M, L, XL, XXL Wybierz kolor koszulki Granatowy, Czarny, Czerwony Tabela rozmiarów Fruit of The Loom Męska Koszulka ICONIC 150 T Koszulki męskie Iconic T wykonane w 100% z bawełny czesanej ring-spun. Koszulka bardzo miękkie w dotyku, dopasowany krój, krótsze rękawy, dekolt wykończony bawełnianym, wąskim ściągaczem, taśma wzmacniająca na karku z tego samego materiału. Kolejna innowacyjna w kolekcji T-shirtów – całkowicie nowa linię Iconic T od Fruit of the Loom. Materiał z bawełny czesanej ring-spun o gramaturze 150g/m2 to doskonały stosunek jakości do ceny i możliwość wyboru wysokogatunkowej odzieży. Duży wybór kolorów, w tym 4 nowe odcienie i krótszy, bardziej dopasowany krój sprawia, że Iconic to doskonałe koszulki na każdą okazję. Polecamy! Fruit of the Loom do produkcji swojej odzieży używa jedynie najlepszej tkaniny, pozyskanej w etyczny sposób. Dzięki zastosowaniu najlepszej jakości surowców oraz najnowszych procesów technologicznych, tkaniny Fruit of the Loom spełniają wszystkie stawiane im wymagania. Przy produkcji T-shirtów ze 100-procentowej bawełny stosowany jest gęstszy splot zapewniający bezkonkurencyjną jakość. Firma Fruit of the Loom została założona w 1851 roku w Stanach Zjednoczonych. Od początku istnienia firmy, głównym założeniem było wykonywanie tekstyliów z dobrej jakościowo bawełny, tak by ubrania były trwałe i długo zachowywały ładny wygląd. Ciekawostką jest fakt, że znak handlowy marki jest starszy od znaku Coca-Coli. Tak wielkie doświadczenie zaowocowało popularnością, która trwa do tej pory. Wiele producentów odzieży reklamowej sięga właśnie po koszulki czy bluzy Fruit of the Loom, dlatego, że świetnie wykonuje się na nich nadruki reklamowe. Różnorodna gramatura koszulek i 100% bawełny ze zwiększoną gęstością ściegu sprawia, że każdy nadruk reklamowy wygląda atrakcyjnie i jest trwały. Jak to jest z jednym okiem? 2008-12-18 21:22:52 Jak to jest z jednym okiem? do was pare pytan dotyczacych widzenia na jedno 22 lata i miesiace temu mialem wypadek w ktorym czesciowo utracilem lewe oko na ktore,nie mianowicie jak Wam sie zyje na codzien z jednym okiem?Czy macie jakies problemy w zyciu z tego powodu?Jak dlugo sie przyzwyczajaliscie do widzenia na jedno oko?Pytam dlatego ze ja jak narazie niebardzo sobie z tym na jedno oko bardzo sie denerwuje poniewaz mam ograniczone pole widzenia z czym bardzo zle sie oko ,ktore jest zdrowe wyostrzy sie i bedzie lepiej?Takze mam pytanie co do chwili obecnej nie potrafie stwierdzic jaka jest odleglosc pomiedzy danymi jak jest z praca?Przed wypadkiem bylem kierowca czy sa szanse ze nadal nim bede?Wiem ze duzo tych pytan ,ale pytam dlatego ze poprostu nie mam pojecia jak to 2008-12-18 21:27:19 Jak to jest z jednym okiem?Witaj serdecznie. Ze swojej strony mogę Ci powiedzieć, że po pewnym czasie Twój mózg przestawi się na jednooczne widzenie i nie będziesz czuł znacznej różnicy w polu widzenia. Możesz kierować autem , uprawiać sporty, kwestia wyczucia i TEN wątek i lekturę całego forum: 2008-12-19 07:26:21 Jak to jest z jednym okiem?hejja od urodzenia widzę tylko jednym okiem i nigdy nie sprawiało mi to żadnego problemu w życiu codziennym ,myślę,że gdy Twój mózg się przyzwyczai to wszystko będzie ok dasz radę potrzeba tylko trochę czasu pozdrawiam gorąco 2008-12-19 07:28:13 Jak to jest z jednym okiem?A co się tycz tematu prowadzenia pojazdu to ostatnio się dowiedziałam że po operacji czeka się 5 lat na odzyskanie uprawnień ale nie wiem czy to prawda...W sumie usłyszałam to od okulisty więc może cos w tym prawdy było 2008-12-19 22:10:23 ZuzikPoznańPosty: 175 Jak to jest z jednym okiem?co do tych praw jazdy - czy czeka się 5 lat? to nie wiem. Ja nie czekałam. Prawo jazdy robiłam jako osoba dwuoczna, a zaczełam jeździc jako jednooczna po pół roku po operacji. A prawo jazdy takie same jak przedtem. 2008-12-20 09:40:58 Jak to jest z jednym okiem?Nie wiem czy był taki przepis, ale słyszałam,że musi minąć rok od powstania jednooczności. Więcej w temacie - prawo jazdy. 2008-12-20 23:09:54 GaQOlsztynPosty: 48 Jak to jest z jednym okiem? ludzi w blad robiac nadzieje. Jesli chodzi o prawo jazdy to osoba jednooczna starajac sie o prawo jazdy powinna minimum 12 miesiecy byc jednooczna, wiec tutaj problem sprawa, nie bedziesz mogl byc juz zawodowym kierowca, oczywiscie bedziesz mogl jezdzic swoim prywatnym autem, ale w przepisach jest napisane, ze z jazdy samochodem nie mozesz czerpac korzysci majatkowej, czyli zaden lekarz nie wyda Ci zgody na wykonywanie zawodu kierowcy autobusu, ciezarowki, a nawet i auta osobowego jeslibedziesz przewozil ludzi, badz towary. 2008-12-21 17:07:03 Jak to jest z jednym okiem?Niezgodze sie z toba bo gdy moj chlopak stracil oko dzwonilam do WORD-a i powiedzieli mi ze osoba zdajaca ma prawo podejsc do egzaminu po pol roku od utraty wzroku. A tak ogolnie dojscie do siebie i nauczenie sie odleglosci jest bardzo indywidualna sprawa bo moj facet od poczatku nie mial z tym sprawy tak naprawde na prawie rok od utraty wzroku moze raz lub dwa rozlal wode a tak to nic. Piec dni od wypadku gdy wyszedl ze szpitala parkowal samochod pod domem bo twierdzil ze zle to ja zrobilam :D 2009-01-26 13:43:07 Jak to jest z jednym okiem?JA NIE WIDZE NA JEDNO OKO OD DZIESIECIU LAT POCZATEK JEST POCZĄTKU WODE OBOK SZKLANKI,NAUCZYŁEM SIE DO TEGO WYKORZYSTYWA DO PROWADZENIASAMOCHODU TO PROBLEM JEST TYLKO W TRAKCIE SZYBKIEGO WYPRZEDZANI [RADZE REZYGNOWAC] ORAZ DOKŁADNEGO COFANIA ALE PO PEWNYM CZASIE DO MOGE POMÓC PROSZE WSZYSTKICH Z PYTANIAMI NE E-MEIL;hades02@ GŁOWA DO GÓRY WSZYSTKO JEST DO OPANOWANIA 2009-01-27 22:09:55 Jak to jest z jednym okiem?Witam:) Ja straciłam wzrok w prawym oku w wieku 21 lat(11 lat temu) i pamiętam,że wtedy przytrafiały mi się właśnie zdarzenia typu rozlanie wody obok szklanki czy wysypanie cukru,który miał znalezć się w kawie, z łyżeczki na stół. Miałam też czasami wrażenie,że przedmioty,które znajdowały się blisko w zasięgu ręki wydawały się bardzo małe jakby dzieliła mnie od nich jakaś odległość. Zapytałam się mojej Pani Profesor Romaniuk kiedy to minie bo trochę mnie to irytowało i dowiedziałam się,że u dorosłego człowieka musi minąć około 5 lat zanim mózg przyzwyczai się patrzeć jednym okiem i dostosuje się do patrzenia przestrzennego tym okiem i powiem szczerze,że tak właśnie to prawda te dziwne objawy z czasem sie zmniejszały,zdarzało się to coraz rzadziej ale dopiero po około 5 latach faktycznie zaczęłam w ogóle przestać odczuwać,że widzę jednym okiem. Do tego wzrok w zdrowym oku bardzo mi się wyostrzył,czasami potrafię nawet zadziwić osoby obuoczne widząc coś z bardzo dużej widzenia również sie rozszerza w widzącym do jazdy samochodem to robiłam prawo jazdy jeszcze jako osoba obuoczna i nie wiem jakie są przepisy dotyczące prowadzenia pojazdów jako jednooczna. Jezdzę samochodem i nie przeszkadza mi jednooczność tylko trochę więcej trzeba się "głową nakręcić" zwłaszcza przy parkowaniu lub na skrzyżowaniu ale da się jezdzić. Można z tym naprawdę żyć,z czasem wszystko się wytrwałości i pogody gorąco:) 2009-01-27 22:15:42 Jak to jest z jednym okiem?Jeżeli masz jeszcze jakieś nurtujące Cię pytania to chętnie odpowiem,jeżeli będę potrafiła,mój numer gg: 2009-01-28 10:00:21 aga33zachodniopomorskiePosty: 23 Jak to jest z jednym okiem? Witam!Ja straciłam widzenie oka prawie osiem lat przy jakies wizycie u okulisty okazało sie, że mam przeciek w siatkówce, który trzeba zabezpieczyć dla mojego mnie do kliniki w Szczecinie, po różnych badaniach zakwalifikowano mnie do zabiegu rzecza która tam wyjasniono to było to, że jest to zabieg krótkotrwały lecz ja niestety miałam zabiegu zaczelam tracic najgorsze to były kłamstwa, które mi wciskano i próby zrzucania winy na i tak sie z tym pogodziłam, do tej pory mam problemy rózne zwiazane z widzeniem, nie rozpoznaje twarzy z nie za duzej odległosci, nie zawsze trafiałam z woda do szklanki, przy słabym oswietleniu potrafiłam zjechac ze samochodem, ale tylko w dzien, po zmierzchu to juz tortura,przy mijaniu widze tylko blask świateł i nie wiem co sie dzieje na skraju tamtego czasu chodziłam na wizyty do dwóch zeszłym roku byłam na konsultacji w prywatnej klinice, chciałam wiedziec czy mozna cos zrobic z okiem tym widzacym, a z którym tez mam się ze nic, za duze ryzyko, ale najgorsze bylo to ,ze lekarz mi powiedział, ze mam zle dobrane oczy przestawiały sie okolo miesiaca na nowe okulary, na poczatku nic nie widziałam teraz jest super, widze drobne rzeczy, jestem w stanie przeczytac drobny druk i to wieczorem, co wczesniej nie bylo jednego sie nauczylam, patrząc na to wszystko, ze okulistyka, jest dziedziną w której zdarzaja sie bardzo czesto błędy będę stosować do nich zasadę kierowców a mianowicie ,,zasadę ograniczonego zaufania''Pozdrawiam 2009-01-30 11:55:02 grzesczestochowaPosty: 13 Jak to jest z jednym okiem?Ja z jednym okiem żyję już 39 lat, miałem 10 lat jak straciłem oko, pracując nigdy nie przyznawałem sie do tego, bo dla niepełnosprawnych są gorzej płatne zawody, pracowałem nawet jako kierowca auta dostawczego na trasach europejskich. Do jednego oka mozna się przyzwyczaic po kilku miesiącach, po kilku latach nie będziesz pamiętać jak się widzi dwoma oczyma, na badaniach psytotechnicznych kierowcy mam jedynie problem na tzw. lejcach (ustawienie 2 kołków w jednakowych odległościacg w tunelu), ale biorąc pod uwagę pozostałe wyniki zawsze badanie zaliczałem. Jedynie co mi przeszkadza to chyba to ze mój organizm nigdy w pełni nie zaakceptował ciała obcego jakim jest proteza, w oku zbiera się ropa, którą musze co jakis czas wycierać, W hwili obecnej doskonale widzę z daleka, problem zaczął się z czytaniem, ale to chyba wiek (mam 49 lat) 0d dwuch lat uzywam okul. do czytania +1,5, - jeżeli ktos chciałby sie dowiedzieć wiece z przyjemnością pomogę 2009-01-30 11:59:46 grzesczestochowaPosty: 13 Jak to jest z jednym okiem?Ja z jednym okiem żyję już 39 lat, miałem 10 lat jak straciłem oko, pracując nigdy nie przyznawałem sie do tego, bo dla niepełnosprawnych są gorzej płatne zawody, pracowałem nawet jako kierowca auta dostawczego na trasach europejskich. Do jednego oka mozna się przyzwyczaic po kilku miesiącach, po kilku latach nie będziesz pamiętać jak się widzi dwoma oczyma, na badaniach psytotechnicznych kierowcy mam jedynie problem na tzw. lejcach (ustawienie 2 kołków w jednakowych odległościacg w tunelu), ale biorąc pod uwagę pozostałe wyniki zawsze badanie zaliczałem. Jedynie co mi przeszkadza to chyba to ze mój organizm nigdy w pełni nie zaakceptował ciała obcego jakim jest proteza, w oku zbiera się ropa, którą musze co jakis czas wycierać, W hwili obecnej doskonale widzę z daleka, problem zaczął się z czytaniem, ale to chyba wiek (mam 49 lat) 0d dwuch lat uzywam okul. do czytania +1,5, - jeżeli ktos chciałby sie dowiedzieć wiece z przyjemnością pomogę 2009-02-11 23:39:15 Jak to jest z jednym okiem?Zadałeś pytanie jak to jest z jednym okiem, ja nie widzę od urodzenia na jedno i mam ochotę zapytać jak to jest widzieć na dwoje...Nie martw się poradzisz sobie, widzenie na jedno oko nie ogranicza tak bardzo, przekonasz się, że możesz normalnie sie tym, że miałeś szanse się przekonać jak to jest z dwojgiem zdrowych oczu i szanuj to, że nie oślepłeś całkiem tylko masz jeszcze 1 sprawne oko..pozdrawiam 2009-02-12 22:26:06 Re: Jak to jest z jednym okiem?nadzieja: ... jak to jest widzieć na dwoje... Też bym to chciała wiedzieć, ehhhhh............ 2009-02-14 09:15:18 Jak to jest z jednym okiem?WitamJestem mamą 4 miesiecznego chłopca wykryto u niego toksoplazmoze oczna i ma juz blizny w lewym powiedział ze juz nie bedzie na nie mi czy taki maluch oradzi sobie w załamana bo on jest taki malutki a ja nie potrafie mu pomóc 2009-02-14 17:08:29 Re: Jak to jest z jednym okiem?bartek80: WitamJestem mamą 4 miesiecznego chłopca wykryto u niego toksoplazmoze oczna i ma juz blizny w lewym powiedział ze juz nie bedzie na nie mi czy taki maluch oradzi sobie w załamana bo on jest taki malutki a ja nie potrafie mu pomócJestem osobą, która od urodzenia nie widzi na jedno oko. Nikt o tym nie wie ze znajomych i tak jest najlepiej, bo nikt na mnie nie patrzy jak na osobę, której trzeba współczuć i tak jest najlepiej, bo pogrążyłabym się w smutku, gdyby było mimo wszystko normalna i mimo wszystko nie jestem gorsza od innych, nie mam żadnych ulg i dzięki temu jestem twarda, silna, umiejąca z tym Cię nie zrań swoje dziecko, nie lituj się nad nim i nie pozwól by ktoś z jego rówieśników się o tym dowiedział. Staraj się o zasiłek na te oko, bo potem będzie za późno. Nie martw się o niego, dzięki temu stanie się silnym człowiekiem. To, że nie widzi na jedno oko wcale go nie ogranicza. Najlepiej zrobisz jak będziesz go traktować jak kogoś zdrowego. Go to nie boli to tylko mała przeszkoda w tak trudnym życiu, ale jeśli postarasz się widzieć w nim osobę, która ma oboje zdrowych oczu to tak naprawdę będzie, bo właśnie tak nauczysz go żyć normalnie...na pewno będzie mieć żal, dlaczego ja, ale kiedy zacznie o to pytać powiedz mu, że: "jesteś wyjątkowy synku, Bóg tak chciał, bo wiedział, że jesteś silną osobą, która będzie umiała z tym żyć, nie załamuj się, bo bardzo Cię kocham i wierzę w Ciebie i nigdy nie zwątpię..." 2009-02-14 17:36:09 Jak to jest z jednym okiem?WitajDziekuje za te słowa poryczałam sie jak nadzieje ze damy rade musimy jednak walczyc z dwoma drugi to toksoplazmoza ponoc do koncz zycia bedzie sie musiał leczyc boje sie tylko zeby nie zaatakowała drugiego sie ze znalazłam to forum i takich dobrych ludzi wiem ze nie jestem sama z problemem dziekuje 2009-02-14 20:43:53 Jak to jest z jednym okiem? również jestem matką dziecka które widzi najedno oczko,a w drugim ma ma 9-lat i chodzi do drugiej klasy,mimo że widzi tylko na jedno oko to wcale mu to nie przeszkadza w nauce jest bardzo dobrym uczniem i niema żadnych problemów z rówieśnikami, a nawet bardzo go wszyscy 2009-02-16 19:02:18 Jak to jest z jednym okiem?WitamWidze ze dzieci jednookie to bardzo silne psychicznie sie starała zeby mój syn tez był taki środy zaczynamy leczenie w CZD i mam nadzieje ze zwalczymy toksoplazmoze na tyle zeby nie zaatakował nic za nas kciuki 2009-03-01 16:43:00 Jak to jest z jednym okiem?Może coś dla zakłopotanych rodziców...Myślę, że się przyda;]Mam 15 nie widzę na prawe oko od urodzenia i w dodatku jestem prawo użalajcie się nad swoimi dziećmi, ani nie róbcie z nich jakiś ofiar losu traktujcie ich jak zwykłego zdrowego człowieka, bo później może się to skończyć źle w towarzystwie rówieśników(mówię tutaj o współczesnej szkole, w której dzieją się niesłychane rzeczy np. dreczenie wyśmiewanie itp. ) dziecko musi mieć silną psychikę i musi sobie jakos radzić w razie spotkania z takimi natrętami. Pozostaje jeszcze sprawa komputera, wiadomo forma rozrywki kilka godzin dziennie...mi rodzice nie dają jakiegoś specjalnego ograniczenia i tutaj nasuwa się pytanie DLACZEGO? Preferowana odległość od monitora 20cm hm ja w obecnej chwili mam prawie metr i sam wiem kiedy powinienem odejść od komputera i dziecko tez musi się tego nauczyć zabranianie i kary też niczego nie rozwiążą bo młody pomysłowy zawsze coś wymyśli. Od dziecka przechodze przez płoty chodze po murkach i innych ustrojstwach i jakos nigdy sie nie zachwialem i nigdy niewidzące oko mi w niczym nie przeszkadzało poza siatkówką (gry nie widze na prawe oko, a jestem prawo ręczy jest mały kłopot z serwami tj. problem z dobrym trafieniem w piłkę i nic poza tym) Nie denerwujcie się wszystko będzie dobrze, a dzieci napewno sobie poradzą. 2009-03-11 10:20:04 Jak to jest z jednym okiem?Witaj, ja nie widze na lewe oko od 4 roku życia, (nieudana operacja w Centrum Zdrowia Dziecka) obecnie mam 21lat."A mianowicie jak Wam sie zyje na codzien z jednym okiem?" Jak najbardziej normalnie. "Czy macie jakies problemy w zyciu z tego powodu?" Napewno, ograniczenia związane z pracą, przedewszystkim kierowca zawodowy, pilot, itp. pozatym uważam że najwiękrzym problemem jest tylko i wyłacznie ludzka złośliwość, i wyśmiewanie się, ja coś takiego doświadczyłem w podstawówce, gimnazujum i częściowo w liceum. Prosta recepta?, nie przejmować się, to poprstu ludzie nie godni uwagi. "Jak dlugo sie przyzwyczajaliscie do widzenia na jedno oko?" Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo szczeże powiem niewiem jak widzi się na dwoje oczu. "Czy oko ,ktore jest zdrowe wyostrzy sie i bedzie lepiej?" Nie, po jakimś czasie jego stan z powodu nadmiernego "przeciążenia" pogorszy się, tzn. trzeba będzie nosić okularki, ja tak mam i lekarz powiedzał że to normalne. "Przed wypadkiem bylem kierowca czy sa szanse ze nadal nim bede?"kat B. Do 3,5t. czyli osobówki, i większego dostawczego jak najbardziej, ja zdałem prawko w zeszłym roku, za pierwszym razem, bez żadnych "ułatwień" normalny egzamin, i śmigam bez problemów, Niestety z zawodowymi oraz (na motor) trzeba się rozstać. A jeśli chodzi o ocene odległości, po jakmś czasie przyzwyczaisz sie, nie będzie problemu. Pozdrawiam. 2009-03-16 17:45:10 DuchZakopanePosty: 13 Jak to jest z jednym okiem?O rety. A ja chciałem na wiosnmę zrobić sobie kat. A. Już się nie nastawiam 2009-03-22 22:58:09 Jak to jest z jednym okiem?"Nie, po jakimś czasie jego stan z powodu nadmiernego "przeciążenia" pogorszy się, tzn. trzeba będzie nosić okularki, ja tak mam i lekarz powiedzał że to normalne. " pisze AdrianPNi musi być wcale tak,że będzie nosić okularki,ja nie widzę od 12 lat i wciąż mam idealne widzenie w zdrowym oku a nawet widzę niejednokrotnie wyrazniej niż ludzie obuoczni,np. z bardzo daleka potrafię dostrzec numer nadjeżdżającego autobusu albo bez problemu przeczytać rozkład odjazdów pociągów czym nieraz zadziwiam ludzi widzących obojgiem oczu. Dodam jeszcze,że moja babcia skończyła w tym roku 80 lat i nie widzi na jedno oko od 4 roku życia (takie jakieś fatum rodzinne u nas:) a dopiero kilka lat temu okulista przepisał jej okulary i to tylko do czytania bo na codzień do noszenia nie sa jej potrzebne gdyż bardzo dobrze widzi na to zdrowe oko. Pozdrawiam Wszystkich:) 2009-03-23 10:11:24 Jak to jest z jednym okiem?Po operacji czułem sie jakbym był człowiekiem niepotrzebnym . Z jednym okiem?Koniec swiata...Po latach przyzwyczaiłem się do tego pole widzenia jest o wiele mniejsze , ale da sie po prostu samochodem, pracuję- zapominam o tym, że mam jedno jest dobrze dopasowana, wcale nie widać mojego sztucznego się,że moje kalectwo w porównaniu do innych ludzi - to do góry, przyzwyczaisz się. 2009-03-23 16:17:03 Jak to jest z jednym okiem?Witaj,Nie jest az tak źle jakby sie mogło wydawać. Jeśłi się równiez spojzy na te sprawe z duchowego punktu widzenia. Ja mam przekonanie, że wypadek, który mi sie przydarzył nie jest niefortunnym zbiegiem okoliczności bo uważam, że nic nie dzije się przypadkowo. Moi znajomi, którzy mnie dobrze znaja uważają, że gdyby nie wypadek i utrata oka, to byłbym bardzo pysznym i zadufanym w sobie człowiekiem. Po chwili zastanowienia i refleksji nad tym stwierdzam, że to bardzo prawdopodobne. To doświadczenie nauczylo mnie pokory i dostrzegania spraw, które z pozoru wydają się zwyczajne, a gdy się im blizej przyjżec to sa zupełnie odmienne niz nam się na początku wydawało. Jeśłi podasz mi swojego maila to prześle Ci fajną prezentację, która obrazuje to o czym mówię:-) Po pewnym czasie gdy zaczynasz dostrzegac sens w tych tragicznych wydarzeniach, przychodzi ukojenie, spokój i akceptacja siebie i swojej historii. Nie mówię, że nie mam "gorszych" chwil, w których wszystko wali mi się na głowę, bo miewam takowe, ale chodzi mi o ogólnie o zmiane Twojej swiadomości. Na koniec dodam jedno madre zdanie które powiedział mi kiedys przygodny autostopowicz, którego zabrałem "na okazję". Powiedział mi, że juz bardzo długo stoi i mijało go wielu kierowców, którzy jechali sami i mieli wolne miejsca ale widząc go zamiast zwalniać to wręcz przyspieszalii w końcu po kilku godzinach stania ja się zatrzymałem. Bardzo mi był wdzięczny ten człowiek i powiedział mi jedno zdanie, które było dla mnie "nagrodą", a mianowicie, że "Nie zrozumie nigdy jadący samochodem tego, co czuje osoba stojąca na poboczu, gdy sam wcześniej tego nie doświadczy". Te słowa wbrew pozora mają szerokie zastosowanie i my również możemy je do siebie odnieść ale w tym pozytywnym znaczeniu. Pozdrawiam Cię. 2009-03-23 21:44:03 Jak to jest z jednym okiem?ja nie potrafię powiedzieć jak to było, keidy jeszcze widziałam normalnie, bo miałam wtedy zaledwie 4 latka. moze dlatego widzenie jednym okiem nie sprawia mi żadnych problemów w życiu codziennym, bo nie wiem jak to jest z dwojgiem oczu. wydaje mi się, że wszystko jest tak samo, może tylko pole widzenia jest mnie większym problemem jest wstyd przed ludźmi z tą moją ułomnością i ogromne kompleksy na temat wyglądu oraz żal, że nie mogę być piękna - jak inne dziewczyny i właśnie tym normalnym dziewczynom zazdroszczę i momentami nienawidzę je za to. wiem, że to bez sensu, bo one nic nie zawiniły, jednak nie potrafię tego w sobie zdusić. 2009-05-13 21:30:52 Jak to jest z jednym okiem?mogło by sie wydawac , że tragicznie dla każdej osoby co całe życie widzi na dwoje oczu ... ja nie widze na jedno oko od urodzenia i nie jest źle ... mnie moze łatwiej to powiedziec gdyż mój organizm przystosował sie od moich narodzin do tego ze widze jednym okiem ... ale nie sprawia mi to zadnych dysfunkcji .. trenuje siatkówke czynnie uprawiam sporty , mam wielu znajomych , którzy są tolerancyjni ... nawet w nowych środwoiskach jestem bardzo szybko akceptowana ... byc moze tez dlatego ze moją wade widac gdy sie szczegółowo ktoś mi przygląda ... ale głowa do góry i do przodu trzymam kciuki :) 2009-06-05 21:34:29 Jak to jest z jednym okiem?tak naprawdę prawie praca,zwyczajne życie-dom,dzieci ,żona,choć często myślę o mojej mojej przypadłości trenuję sztuki walki(bardziej rekraacyjnie) ale daję radę,jężdżę samochodem-czyli prawie normalnie. 2009-06-06 07:56:42 Violaok. ToruniaPosty: 105 Jak to jest z jednym okiem?Ja wzrok w lewym oku straciłam w wieku 15 lat (teraz mam 27) po nieudanej operacji już nie pamiętam jak to jest widzieć na 2 oczy. W życiu codziennym gdy nie myśle że widze na jedno nie przeszkadza mi to, lecz czasem zastanawiam się jak się widzi na dwa oczy. Pozdrawiam. 2009-06-06 13:07:00 Jak to jest z jednym okiem?Z jednym okiem jest zaje.... fajnie jest ! Powaga , mam 38 lat i nie mam oka od urodzenia . Przyzwyczaisz sie po jakims czasie w mozg nadrobi braki i bedzie normalnie. Zdolnosci adaptacyjne człowieka są wielkie !!! 2009-06-07 02:04:35 Jak to jest z jednym okiem?Prawie normalnie,jeżdżę samochodem ,trenuję sport -ja jestem wyjątkowo zamknietym w sobie ,ale daję radę,czasami jest ciężko. 2009-06-12 07:36:28 Jak to jest z jednym okiem?W piatek wrócilismy z CZD i niestety okazało sie na badaniu potencjałów wzrokowych ze Mały jednak nic nie widzi na te lewe oko .Przypomne ze ma blizne w plamce po przebytej wiem komu wierzyc okulista twierdzi ze bedzie widział obwodem oka a lekarz od potencjałów ze to oko nic nie widzi moze tylko jakies szczerze ze nikt nie daje mojemu synkowi ze nie widzi ma teraz 8 miesiecy ale rozwija sie prawidłowo zaczyna raczkowac na razie łapie obiema łapkami zabawkiNie wiem w co juz mam wierzyc ale mam nadzieje ze nawet jesli to prawda w co nie chce wierzyc ze nie widzi mysle ze da rade ale tak czasem człowiekowi ciezkoPozdrawiamy 2009-06-12 17:03:14 Jak to jest z jednym okiem?Jestem pod Opieką Centrum Zdrowia Dziecka w Wa-wie ... szczerze ... lekarze tam , kłócili sie ze mną osobiście i wmawiali , że ja kompletnie nic nie widze na moje prawe oko ... co jest kompletną bzdurą ... gdy zaslonie moje lewe zdrowe oko , kątem prawego oka widze normalnie obraz , kolory światło w odległości jakiegoś metra ... lekarze na pewno mają racje ze widzi światło , ale żaden z nich nie wie dokładnie co może to oko zobaczyc skoro sam nie posiada mojego oka , wyjąc go nie może , ale zazwyczaj to są przypuszczenia ... na usuwanie zacmy nie zdecydowałam sie z powodu zbyt aktywności ruchowej ... stwierdziłam , ze moja wada chociaż przysporzyła mi wiele cierpienia jest na tyle nie widoczna ze podczas tego rocznych wakacji będe starała się zakupic soczewke maskującą ... Pozdrawiam wszystkich :) 2009-06-12 17:23:59 Jak to jest z jednym okiem?ktos pisał że ma problemy z siatkówką bo nie widzi na prawe oko a jest praworęczny ... wydaje mi sie , że to nie koniecznie musi miec z tym powiązania ... ja jestem praworęczna i nie widze na prawe oko ... a jednak trenuje siatkówke i serwuje prawą ręką i też nią atakuje ... ja nie mam z tym zadnych dysfunkcji ... pozdawiam :D 2009-07-07 14:32:41 Jak to jest z jednym okiem?Ja nie widzę na jedno oko od urodzenia lewe spłaszczone dno soczki i jescze jestem krótkowidzem nosze sie zyje normalnie tylko bardziej trzeba zwracac uwage na rozne rzeczy bardziej krecic głowa bo jedno oko robi za chcesz sie przyjzec ladnej dziewczynie a wszystkie sa ladne to bardziej musisz odwrucic glowa :) to czasami komiczne jest bo dziewczyna mysli zesie rzeczy to co sie dzieje w moim przypadku z lewej w czasie sportu czy leci pilka itd itdW wiekszosci przypadkow jednowzrocznych osob to prawie wcale nie widac ze ma sie ta wade A jeśli chodzi o rękę to jestem prawo ręczny a noga lepiej mi się kopie lewa ostatnio zauważyłem ze pewnie rzeczy robię tez lewa ręka nppodawanie rożnych rzeczy czy rozdawanie kart do gry pozdrawiam adam 2009-07-07 16:13:50 Jak to jest z jednym okiem?do bani jest ;/ostanio cały czas mam depresje;/ rzadziej wychodze z domu,gdyz nie chce zeby ludzie sie na mnie dziwnie o kontakcie wzorkowym z jakas dziewczyna,czy wogole z kims z ulicy juz nie chociaz jakbym nie mial bielma,tylko normalny kolor oka to by sie zmienila moja samoocena i samoakceptacja...czuje ze nie mam dla kogo zyc,ze nikt na mnie nie czeka i nikomu na mnie nie zalezy(procz rodzicow).ostatnio tez zadaje sobie pytanie czemu ja,co ja takiego zrobilem,ze to mnie spotkalo...dobra nie chce mi sie dalej pisac,bo mam dola ... ;p 2009-07-15 13:13:21 Jak to jest z jednym okiem?Ja mam oboje oczu, ale widzę tylko na jedno - prawe. Jak nie założę szkła kontaktowego na lewe, to właśnie patrzę tylko jednym. I np wtedy lewe oko ucieka mi na bok i jak patrzę na kogoś, to tylko prawym. Wtedy robi mi się taki rozbieżny zez. Przez to często śmiesznie wychodze na zdjęciach :DA pytanie - jak to jest z jednym okiem, a właściwie patrzeć jednym okiem - zadają mi znajomi i niestety nie umiem im wyjaśnić co ja widzę tym lewym, w którym nie mam przyszłym tygodniu czeka mnie wszczep sztucznej soczewki i wtedy poznam odpowiedź na moje pytanie: jak to jest z obojgiem i życzę dużo radości z życia 2009-07-15 21:01:03 Re: Jak to jest z jednym okiem?dodektrn: do bani jest ;/ostanio cały czas mam depresje;/ rzadziej wychodze z domu,gdyz nie chce zeby ludzie sie na mnie dziwnie o kontakcie wzorkowym z jakas dziewczyna,czy wogole z kims z ulicy juz nie chociaz jakbym nie mial bielma,tylko normalny kolor oka to by sie zmienila moja samoocena i samoakceptacja...czuje ze nie mam dla kogo zyc,ze nikt na mnie nie czeka i nikomu na mnie nie zalezy(procz rodzicow).ostatnio tez zadaje sobie pytanie czemu ja,co ja takiego zrobilem,ze to mnie spotkalo...dobra nie chce mi sie dalej pisac,bo mam dola ... ;p to , że nie masz samooceny i samoakceptacji leży tylko po twojej stronie a nie naszej wady czy naszego oka .... masz bielmo ? ja też no i ? kiedy wkońcu pomyślisz , że jest więcej rzeczy do zrobienia i zobaczenia na tym świecie niż tylko użalanie sie nad sobą , bo to właśnie robisz ... tylko cofasz sie o krok zamiast zrobic krok w przód ... pomyśl , że inni ludzie w ogóle nie mogą zobaczyc pięknego świata otaczającego nas w okół ... jednak nei siedzą w domu , nie płaczą , dlaczego to własnie oni nie widzą ... Mimo , ze jestem bardzo młoda , bo mam zaledwie 16 lat ... to wiem , że świat do odważnych należy i nic nie daje chowanie sie po kątach i egocentryzm ... Pomyśl , że możesz coś w swoim życiu zmienic i tylko ty sterujesz własnym losem ... jak widac są ludzie tu o wiele starsi ode mnie , którzy opowiadają , że mają rodzine i dzieci ... czy myślisz , że znaleźli swoje drugie połówki siedząc w domu ? wątpie ... Więc weź sie w garśc ... a jeżeli naprawde dziewczyna cie pokocha to zaakceptuje cie takim jakim jestes ... ale najpierw musisz ją znaleśc wiec WYJDŹ DO LUDZI .... a nie siedź w domu ... 2009-07-16 10:37:27 Re: Jak to jest z jednym okiem?jkomenda1: Z jednym okiem jest zaje.... fajnie jest ! Powaga , mam 38 lat i nie mam oka od urodzenia . Przyzwyczaisz sie po jakims czasie w mozg nadrobi braki i bedzie normalnie. Zdolnosci adaptacyjne człowieka są wielkie !!! tylko pogratulowac takiego dobrego samopoczucia i nasladowac! ;)(ha, kolejna osoba z krakowa, jak widze!) ja na prawe oko nie widze od urodzenia. nigdy nie sprawialo mi to jakiegos problemu, bo moj mozg jest przyzwyczajony do jednoocznosci :) czasem tylko odczuwam, ze mam nieco wezsze pole widzenia, niz inni, normalnie widzacy, wiec...musze wiecej krecic glowa ;)mam duza krotkowzrocznosc, wiec nie moge trenowac tak jak niektorzy z was-niemniej jednak, bardzo chetnie plywam :)pewnie, ze chcialabym kiedys widziec na dwoje oczu, ale jest jak jest...trudno ;) 2009-10-01 15:08:26 Jak to jest z jednym okiem?witam....ja jestem praktycznie jednooczny od roku,jak dla mnie to jest to masakra...potykam sie,obijam o różne przedmioty,nie potrafie wykonywac żadnych precyzyjnych czynności,rozlewam,wywracam,rozbijam itp. cięzko sie czyta,ciężko nawet się ogląda,poza tym ból oczu,głowy,zaburzenia równowagi-jednym słowem jak dla mnie to PRZECHLAPANE,chociaż po przeczytaniu wypowiedzi poprzednich forumowiczów,pojawia się u mnie iskierka nadzieji że z czasem wszystko wróci do normy...aha i jeszcze zdanie do kolegi piszącego że ma dola-rozumiem cie ,wiem jak to jest...na początku bylem zalamany ale otrząsłem się z tego,choć nieśmiałośc mi została w bezpośrednich kontaktach z ludżmi( konkretnie czuje sie niekomfortowo gdy patrze jakiejś osobie prosto w oczy,spowodowane jest to tym ze oko wygląda nie tak jak powinno-zmniejszona gałka oczna,ciemna rogówka,często ucieka mi żrenica w tym oku gdy dłużej patrze na jakis obiekt. takich sytuacji mozna uniknąć...) poza tym wiele braków można zastąpić odpowiednim nastawieniem do ludzi,tak jest ze mną..wystarczy być zawsze pogodnym,pozytywnie nastawionym do ludzi i świata optymistą a przy tym wszelkie nieprawidłowości bladną w oczach innych ludzi...i tego i wszystkim innym jednoocznym życzę i pozdrawiam 2009-10-02 02:00:58 Jak to jest z jednym okiem? Witajcie!Mam dwoje własnych oczu, lecz jedno zbuntowało się w życiu płodowym i postanowiło nie widzieć. Tym skuteczniej, że uszkodzeniu uległy wszystkie możliwe warstwy, więc nie ma czego kleić! Drugie jakoś sobie radzi. Nie jakoś, radzi sobie doskonale. Widzę słabo, bo siatkówka jest w stanie galaktycznego kataklizmu - tak rozległe pola zanikowe, że jeden z profesorów orzekł, iż moje widzenie samo w sobie jest cudem ( a widzę już 37 lat z przecinkiem) -ale nie noszę szkieł ani soczewek. O tym, że źle widzę i że jednym okiem patrzę na świat, przypominam sobie, gdy podchodzę do pierwszego stopnia schodów. To jedyny moment, kiedy zwalniam. Ponadto przeszłam wzdłuż i wszerz Tatry Polskie, trzykrotnie sama! Na rowerze jeżdżę bez trzymania, noszę kilkunastocentymetrowe szpilki, robię doskonałe zdjęcia, czytam kilkaset książek rocznie, dużo piszę, finalizuję doktorat w zakresie literaturoznawstwa i o mojej tzw. niepełnosprawności wiedzą jedynie lekarze, bo nikt przy zdrowych zmysłach za taką osobę mnie nie uzna. Piszę o tym wszystkim, nie po to, żeby się pysznić, lecz byście wiedzieli, że dopóki mamy choć jedno oko jesteśmy Zwycięzcami nie do Pokonania! Ps Jedno mnie wkurza! Niemożność prowadzenia auta! A jeszcze bardziej motoru! Taki harley!Gdybym mogła, zamieszkałabym za kierownicą, bo uwielbiam jazdę! Pozdrawiam wszystkich serdecznie i pamiętajcie: Cyklop górą! 2009-10-15 13:02:00 Jak to jest z jednym okiem?ja od urodzenia widzę tylko na jedno oko i to prawe przyzyczaiłam si ę , ale gdy miałam 5 czy 6 lat to myślałam , że wszyscy widzą tylko na jedno oko teraz z perspektywy czasu wydaje mi się to zabawne tzn . takie myślenie w przedszkolu i w szkol,e podstawowej miałam zwolnienie z tzw . zajęć praktycznych tzn szycie itp ze względu na problemy zwe wzrokiem w liceum i w gimnazjum miałam ptroblemy z informatyką , ale kunpelki mi pomagały przyzwyczaiłam się do tego , że widze na jedno oko pani w ośrodku rehanilitacyjnym powiedziała , że poprostu musze sie więcej obracac , żeby zobaczyć niektóre rzeczy czasami mam żal do boga dlaczego właśnie ja musze to znosić czy ja jestem inna ? nie sądze myśle , , że bóg ma wobec mnie jakiś plan zastanawiam się jakby to było jakbym widziała na dwoje oczu ...... wy też macie takie myśli....... chciałabym robić różne rzeczy , których nie mogę ze względu na moją niedyspozycje mogłabym czytać więcej , szyć itp rzeczy ale cóż nie mog ,,,,, się rozpisałam hehe 2009-10-15 16:16:59 Jak to jest z jednym okiem?ja tez juz nie raz sie zastanawialem :) napewno bym trenowal gre w gale zawodowo bo zawsze o tym marzylem :) a tak to pewnie bym byl bardziej otwarty,towarzyski,podbijaj bym do lasek :) itp ;] 2009-10-15 17:56:35 Jak to jest z jednym okiem?Dodektrn!Zastanów się, co wspólnego ma to, że jesteś jednooczny z Twoim wyrobieniem towarzyskim? Jeśli w siebie wierzysz i jesteś świadomy własnej wartości jako człowiek, ludzie będą za Tobą przepadali i nikt nawet nie zwróci uwagi na ten śmieszny szczegół! A randki? Czy Ty naprawdę sądzisz, że wszystkie kobiety są tak płytkie żeby je od Ciebie odstręczała Twoja drobna niedyspozycja. Serce i głowę masz na miejscu, to co do intymnych relacji konieczne też , po co więc zadręczasz się tym, co ma najmniejsze znaczenie? Kasiu! Więcej byś czytała dysponując dwojgiem oczu? Dziewczyno! Ja mam do dyspozycji jedno oko ze zmasakrowaną siatkówką i naczyniówką, przez całe życie czytam bez okularów, lup i innych kosmicznych maszynerii. Czytam tym jednym chorym okiem najmniej 200 książek rocznie, jestem badaczką literatury i moje niedowidzenie w niczym mi nigdy nie przeszkadzało (poza wspomnianą niemożnością prowadzenia auta!) Kochani! Ja Was rozumiem, Wasz lęk, niepewność, ale momentami czuję się przy Was jak kosmitka. Ja mogę, a Wy nie?! A niby dlaczego?! Wy też możecie! To jest kwestia wiary i walki z własnymi materace! Walczcie jak Dlama, który bierze udział w rajdach samochodowych, jak Martka i Wojto, jak Kornelia, jak inni tu obecni forumowicze, którzy zdobywają szczyty, jeżdżą na miesięczne rowerowe eskapady. I nie płaczą nad sobą! Strach jest Waszym największym wrogiem! Trzymam za Was! Pozdrawiam Cieplutko! 2009-10-15 20:43:24 Jak to jest z jednym okiem?@cesarzowa : a czemu masz niemoznosc jezdzenia autem ? =D 2009-10-15 22:10:45 Re: Jak to jest z jednym okiem?kasia30149: ja od urodzenia widzę tylko na jedno oko i to prawe przyzyczaiłam si ę , ale gdy miałam 5 czy 6 lat to myślałam , że wszyscy widzą tylko na jedno oko teraz z perspektywy czasu wydaje mi się to zabawne tzn . takie myślenie w przedszkolu i w szkol,e podstawowej miałam zwolnienie z tzw . zajęć praktycznych tzn szycie itp ze względu na problemy zwe wzrokiem w liceum i w gimnazjum miałam ptroblemy z informatyką , ale kunpelki mi pomagały przyzwyczaiłam się do tego , że widze na jedno oko pani w ośrodku rehanilitacyjnym powiedziała , że poprostu musze sie więcej obracac , żeby zobaczyć niektóre rzeczy czasami mam żal do boga dlaczego właśnie ja musze to znosić czy ja jestem inna ? nie sądze myśle , , że bóg ma wobec mnie jakiś plan zastanawiam się jakby to było jakbym widziała na dwoje oczu ...... wy też macie takie myśli....... chciałabym robić różne rzeczy , których nie mogę ze względu na moją niedyspozycje mogłabym czytać więcej , szyć itp rzeczy ale cóż nie mog ,,,,, się rozpisałam heheKasiu ja pracuje w zakladzie krawieckim, a jestem jednooczna i nie tylko ja czasami obsluguje rozne maszyny gdzie trzeba nawlekac nici i co i nic daje rady. uspokuj sie nie przesadzaj. czytam tez mnostwo ksiazek wszystko robie nie moge tylko z a duzo wysilku fizycznego i tyle... Chyba mialas nadopiekunczych rodzicow i uroslas w przekonaniu ze jestes jakas gorsza a musisz TYLKO BARDZIEJ ODCHYLAC GŁOWE jak patrzysz w strone niewidzaca. Usciski! 2009-10-16 05:07:13 Jak to jest z jednym okiem?Dodektrn: nie jestem w stanie prowadzić auta ponieważ, tak jak napisałam, jedyne oko na które widzę,jest w kiepskim stanie. Poszatkowana siatkówka sprawia, że rozmywają, bądź zlewają mi się światła w sygnalizatorach - nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć- oraz nie jestem w stanie precyzyjnie określić odległości. Jazda z jednym widzącym okiem jest możliwa, gdy to oko radzi sobie dobrze, jak u Martki, Dlamy, czy Wojta. Ja dobrze widzę z bliskiej odległości, a im ta odległość jest większa tym gorzej. Dlatego generalnie radzę sobie świetnie, ale z okna samochodu nie odcyfruję znaku drogowego w intensywnym świetle, a w ciemności w ogóle nie ma o tym mowy. Czytam, łażę po górach, ale na rowerze tylko po Dolinie Chochołowskiej jesienią, gdy nie ma ludzi, albo z mężem na tandemie. Góry znam na pamięć i na pewno to też bardzo ułatwia sprawę. Znam zasady ruchu drogowwego, mąż łaskawie daje mi prowadzić na pustych, wiejskich drogach, ale w mieście nie pojadę, bo naprawdę bardzo słabo widzę. Ale wiesz, mam to w nosie, dopóki jest to jedyna czynność, której nie mogę wykonywać! Ronia! Wspaniała dziewczyna z Ciebie! Gratulacje, tak trzymać!Pozdrawiam Was cieplutko! 2009-10-16 09:31:27 Jak to jest z jednym okiem? obecnie jestem na stażu w bibliotece w swojej byłej szkole rodzice cóż mama słyszałam podobno ma mnie gdaieś natomiast tato okazuje to , że mnie koxha w każdej nawet najgorszej sytuacji

zyje by jezdzic jezdze by zyc