Zamów online! Jak zamawiać jedzenie z dostawą przez internet? Oto kolejne kroki: Odwiedź stronę Pyszne.pl lub pobierz aplikację na urządzenia mobilne. W oknie wyszukiwarki na stronie głównej serwisu podaj swój adres. Z listy wybierz restauracje i potrawy. Wybierz formę płatności. Pozostaje tylko czekać na dostawę.
Oto 10 najlepszych restauracji jakie możemy odwiedzić w Rzymie w 2023 roku. Jedzenie w restauracjach w Rzymie jest zasłużonym prezentem po całym dniu zwiedzania Koloseum, Panteonu i innych atrakcji Rzymu. We Włoszech nie można spieszyć się z jedzeniem. I koniecznie trzeba spróbować potraw, z których słynie Rzym.
W większości restauracji koszta tego typu ponosi się podczas wizyt z większą grupą. Jeśli chodzi o wnętrza, lokal wyłożony jest drewnem, podobnie jak meble.
Pamiętaj także, że możesz zamówić z restauracji obiad dwudaniowy i bez problemu znajdziesz lokal serwujący zupę pomidorową albo rosół z makaronem jak u mamy. Nic, tylko się zajadać! Obiady domowe - dostawa w Szczecinie przez Pyszne.pl
Jeśli jest dobrej jakości, doskonale smakuje po usmażeniu, upieczeniu, jak i na surowo. Choć świetnie radzi sobie w wersji sauté, jest też otwarty na eksperymenty. Łosoś lubi się zarówno z azjatyckimi dodatkami, jak i swojskim chrzanem, kalafiorem, a nawet burakiem. Na którą wersję macie dziś ochotę?
9 miejsc na obiad lub śniadanie z dziećmi w Warszawie. warszawa smakuje 26.01.2020, 18:30. Natalia Sitarska. 18 ZDJĘĆ. () warszawa smakuje. Wyjście z dzieciakami do restauracji zawsze budzi
. Jestem jedną z tych kobiet, które gotowanie naprawdę cieszy. Podanie rodzinie aromatycznego, pysznego, parującego obiadu napawa mnie dumą. Podobnie jak cisza podczas jedzenia, przerywana tylko westchnieniami przyjemności. Z drugiej strony… nie chcę spędzać całego dnia w kuchni. Mam inne obowiązki, ale też zwykłą potrzebę czasu dla siebie, albo takiego nic nierobienia z dziećmi – kanapa i TV, tańczenie kaczuszek, puzzle. Czy to wszystko można jakoś połączyć? I tu Was zaskoczę – a pewnie, że można!Oszczędności czasu – gdzie ich szukam?Jak znaleźć czas tam, gdzie wydaje się to niemożliwe?WADY I ZALETY SZYBKOWARAZALETYWADYSzybkowar Lidl – jak wypadł w moim domowym teście?Jak smakuje obiad z szybkowara?Podsumowując – tak czy nie?Kochani, ja żałuję tylko jednego: że kupiłam szybkowar z Lidla tak późno. Gdy pomyślę o tym, jak często stałam nad kuchenką, gotując gulasz przez dwie lub nawet trzy godziny… po prostu chce mi się śmiać i płakać. Bo jak można tak marnotrawić czas? Nie popełniajcie mojego błędu, a zyskacie czas, którego jak wiadomo – zawsze nam za artykułu jest marka gdzie znajdziesz produkty z różnych kategorii w rewelacyjnych cenach! Podanie rodzinie aromatycznego, pysznego, parującego obiadu napawa mnie dumą. Podobnie jak cisza podczas jedzenia, przerywana tylko westchnieniami przyjemności. Z drugiej strony… nie chcę spędzać całego dnia w kuchni. Mam inne obowiązki, ale też zwykłą potrzebę czasu dla siebie, albo takiego nic nierobienia z dziećmi – kanapa i TV, tańczenie kaczuszek, puzzle. Czy to wszystko można jakoś połączyć? I tu Was zaskoczę – a pewnie, że można! Oszczędności czasu – gdzie ich szukam? Zanim zdradzę Wam sekret na połączenie zwykle czasochłonnego, domowego gotowania ze spędzaniem czasu z rodziną, muszę się do czegoś przyznać – uwielbiam zakupy przez Internet! Możliwość szukania produktów w sieci, kupienia ich tą samą drogą i możliwość zwrotu towaru bez podania przyczyny to moim zdaniem wynalazek wszech czasów. Serio! Wciąż pamiętam, jak będąc małym brzdącem biegałam z moją umęczoną mamą po sklepach w poszukiwaniu butów dla mnie. Zima, godzina 17:30, więc ciemno, a tutaj od sklepu do sklepu – przy czym nie było wtedy jeszcze galerii, więc sklepy porozrzucane były po całym mieście. Jako dziecko nie zauważałam zmęczenia mojej mamy. Dziś myślę, że musiała być wyczerpana. Wiecie, jak jest – wracasz z pracy, w domu bałagan, trzeba usiąść z dziećmi do lekcji, coś ugotować, a tu czeka Cię „wycieczka” po mieście… Dlatego też kocham zakupy online – bardzo rzadko kupuję już coś stacjonarnie. Kto ma 3 dzieci ten wie, o co chodzi 😉. Szczególnym sentymentem darzę stronę Te z Was, które też tam kupują, wiedzą doskonale, że można… wpaść po uszy! Teraz już w zasadzie regularnie sprawdzam, czy w pojawiającej się co i rusz nowej ofercie jest coś dla mnie! Fantastyczne ciuchy, piżamki dla dzieci albo po prostu akcesoria do domu. Wiele razy przekonałam się, że zarówno ubrania z Lidla, jak i sprzęt, są świetnej jakości, więc wciągają mnie te zakupy bardzo 😊. Najlepsze jest to, że mam 30 dni na zwrot, a w dodatku ten zwrot jest całkowicie darmowy. Nęcące są także wyprzedaże – ale o tym nie muszę Was przekonywać 😉. Jak znaleźć czas tam, gdzie wydaje się to niemożliwe? Przejdźmy jednak do sedna. Przeglądając niedawno kolejną partię nowych produktów, w oczy wpadł mi szybkowar Silvercrest. Do tej pory nie sięgałam po tego typu urządzenia. Jestem tradycjonalistką i wydawało mi się, że jeśli coś będzie zrobione szybko, to na pewno straci na jakości. Pamiętam, że moja mama miała szybkowar – taki stary, ciężki, z metalową pokrywą i wielką czarną nakrętką na górze. Z boku miał dwa czarne uchwyty a na górze „gwizdek” do wypuszczania pary. Jakoś szczególnie nie pamiętam, żeby mama przygotowywała nim dania. Może być niepraktyczny? Za wielki? A może coś w nim pękło i mama już nie wróciła do gotowania w szybkowarze? W każdym razie słowo SZYBKOWAR od zawsze kojarzyło mi się z czymś archaicznym. Dlaczego zatem zainteresowała mnie właśnie ta oferta? Otóż dlatego, że niedawno jadłam posiłek przyrządzony właśnie za pomocą szybkowaru – poczęstowała mnie nim moja przyjaciółka. Byłam zaskoczona niesamowitym smakiem i kruchością mięsa, które znalazło się na moim talerzu. Być może wpływ na to miał też talent przyjaciółki (chociaż wątpię 😉), niemniej zaskoczyło mnie, że użycie szybkowaru nie zaszkodziło obiadowi – było wręcz przeciwnie. Dowiedziałam się, że szybkowar obecny jest w kuchni już od 400 lat! Jego fenomen polega na tym, że wyposażony jest w bardzo grube ścianki oraz hermetycznie zamykaną pokrywę, której szczelność zapewnia uszczelka. Dzięki takiej budowie, w szybkowarze znacznie wzrasta ciśnienie, skracając czas trwania gotowania. Dodatkowo samo ciśnienie zapewnia naczyniu szczelność, dociskając pokrywę. WADY I ZALETY SZYBKOWARA Wiecie, jak to jest u koleżanki – szybkie ploteczki i przechodzimy do konkretów. Byłam pod niesamowicie dużym wrażeniem tego urządzenia, co to nigdy bym nie pomyślała, że zrobi taki dobry obiad. Dlatego po pysznym posiłku zaczęłam pytać, czytać i dowiedziałam się, że szybkowar ma mnóstwo zalet! ZALETY Przyspiesza proces gotowania, zwiększone ciśnienie oraz temperatura gotowania powodują, że ziemniaki mogą być miękkie już po 5-6 minutach, nasiona fasoli czy grochu są ugotowane po 20 minutach i to bez wcześniejszego namaczania. Gotowanie mięsa czy zupy jest znacznie skrócone. Można zaoszczędzić i czas i rachunki za gaz czy prąd będą niższe. Potrawy zachowują więcej wartości odżywczych, witamin i minerałów, gdyż składniki nie uciekają z parą tak bardzo, jak to ma miejsce w zwykłym garnku. Potrawy z szybkowaru są smaczniejsze; to ogromna zaleta szybkowarów – smak, aromat mięsa, zup czy warzyw są znacznie lepsze niż tych gotowanych w tradycyjny sposób. Można myć w zmywarce. Ograniczenie spożycia soli, co bezpośrednio wynika z ograniczenia ilości wody potrzebnej do gotowania. Szybkowar to naczynie, które praktycznie nie psuje się, jedynym elementem, mogącym wymagać okresowej konserwacji lub wymiany, jest uszczelka. WADY Cena. I myślę, że cena to jedyna wada szybkowaru, aczkolwiek w porównaniu do konkurencyjnych produktów na rynku to naprawdę niska cena za tak wysoką jakość! Szybkie spojrzenie na cenę utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie ma co się zastanawiać: 379 złotych warto wydać choćby po to, aby przekonać się co do słuszności własnych poglądów na temat przewagi tradycyjnego gotowania. Szybkowar Lidl – jak wypadł w moim domowym teście? Już sam tytuł mojego wpisu sugeruje, że SZYBKOWAR to urządzenie, które zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie i bez którego w zasadzie nie wyobrażam sobie już gotowania. I rzeczywiście tak jest, ale opiszmy wszystko po kolei. Kupiłam SILVERCREST® Wielofunkcyjny szybkowar SSM 1000 W A1 . Kiedy kurier go przywiózł, powiedział tylko: „Dobrze, że nie mieszka Pani na 4 piętrze bez windy!” Przejęłam paczkę i rzeczywiście – była ciężka. Urządzenie waży 5,5 kilograma. To wzbudza zaufanie – konkret a nie „zabawka” z plastiku. Krótki przegląd paczki wystarczył, by zapoznać się z dodatkami: garnkiem o pojemności 5,6 litra, łyżką stołową, łyżką do ryżu, praktyczną miarką, wkładką do gotowania na parze, i miseczką na parę wodną. To, co mnie zaskoczyło, to dołączony zeszyt z przepisami – od razu można zabrać się do rzeczy! Pozornie szybkowar wydawał się bardzo skomplikowany i właściwie nie wiedziałam, od czego zacząć. Bardzo szybko okazało się jednak, że urządzenie obsługiwane jest intuicyjnie – za pomocą dotykowego panelu z wyświetlaczem LED sprawnie zaczęłam poruszać się po 12-tu programach. Od razu zachwycił mnie też timer – mogę przygotować wszystko dużo wcześniej, a szybkowar zacznie pracę wtedy, kiedy będzie zbliżała się pora obiadowa. Kolejna rzecz, która zdobyła moje uznanie, to opcja gotowania z zachowaniem witamin oraz… możliwość przyrządzania jogurtu. Przyznam szczerze – z czym jak z czym, ale z jogurtem nigdy takich urządzeń nie kojarzyłam 😊. Jak smakuje obiad z szybkowara? Smak jest bardzo ważny, ale o tym za chwilę. Najpierw moi drodzy musze powiedzieć Wam o czymś niesamowitym. Wiedziałam, że szybkowar pozwala oszczędzić trochę czasu, ale i tak mnie zaskoczył, a nawet zszokował! Pyszne, aromatyczne porcje mięsa były gotowe – uwaga – w 20 minut! Tak, dokładnie. Kruchutkie mięso było już na talerzach po 25 minutach od włożenia go do szybkowaru (używałam najwyższego poziomu ciśnienia). Trochę nie mogłam w to uwierzyć. Tradycyjnie gotując w garnku na kuchence takie mięso musiało się smażyć, a później dusić łącznie ponad 2 godziny! A tutaj 25 minut i gotowe! Oczywiście zachęcona przygotowałam pieczeń – odrobinę na zasadzie „No, zobaczymy, co jeszcze potrafisz”. Ku mojemu zdziwieniu mięso było idealne po 35 minutach. Nigdy wcześniej nie zrobiłam obiadu tak szybko! Podsumowując – tak czy nie? Nie będę rozwodzić się na temat aromatu, który w sekundę po otwarciu urządzenia wypełnia cały dom. Nie będę może długo pisać o mięsie tak miękkim, że rozpada się pod dotknięciem widelca. A już na pewno nie napiszę, że obiad jak z restauracji zrobiłam sama, łącznie w jakieś 40 minut, nie uwalając całej kuchni i zostawiając sobie pół dnia na własne inne przyjemności. W dodatku w czasie przyrządzania obiadu kompletnie NIC nie było czuć – cały zapach obiadu był zaklęty w szybkowarze. I jeszcze jedna WAŻNA rzecz: NIE MA OPCJI PRZYPALENIA DANIA! Myślę, że to ważna informacja dla osób, które mają inne zdolności niż zdolności kulinarne. Kochani, ja żałuję tylko jednego: że kupiłam szybkowar z Lidla tak późno. Gdy pomyślę o tym, jak często stałam nad kuchenką, gotując gulasz przez dwie lub nawet trzy godziny… po prostu chce mi się śmiać i płakać. Bo jak można tak marnotrawić czas? Nie popełniajcie mojego błędu, a zyskacie czas, którego jak wiadomo – zawsze nam za mało. Partnerem artykułu jest marka gdzie znajdziesz produkty z różnych kategorii w rewelacyjnych cenach!
Ten tekst przeczytasz w 10 minut Ciężar wykazania związku wydatków na nabycie przedmiotowej usługi gastronomicznej spoczywa na podatniku (tj. na spółce Y.). / ShutterStock Y spółka z (podatnik VAT czynny) działa w branży IT. W celach omówienia warunków współpracy spółka zaprosiła 5 listopada 2018 r. kontrahenta (zainteresowanego nabyciem usług świadczonych przez spółkę) na wspólny obiad (bez alkoholu) w restauracji. W spotkaniu uczestniczyli dyrektor z działów spółki Y (zatrudniony na umowę o pracę) oraz jeden z członków organów zarządczych kontrahenta. Nabyte usługi gastronomiczne pozostają w ścisłym związku z prowadzonymi rozmowami handlowymi, a ich jedynym (głównym) celem nie była poprawa wizerunku podatnika. Towarzyszyły czynnościom związanym z zawarciem kontraktu, co należy przyjąć jako bezpośrednio związane z przychodami podatnika wynikającymi z realizacji tego kontraktu. Koszty obiadu poniosła Spółka Y., tj. uczestniczący w obiedzie pracownik spółki Y (dyrektor) zapłacił za obiad kartą służbową. Na udokumentowanie posiłku została wystawiona na spółkę Y faktura z tytułu zakupu usług gastronomicznych na kwotę 194,40 zł, w tym VAT: 14,40 zł. 5 listopada 2018 r. fakturę tę odebrał osobiście uczestniczący w obiedzie pracownik spółki Y i tego dnia dostarczył do księgowości spółki Y. Jak spółka powinna rozliczyć zakup przedmiotowych usług gastronomicznych na gruncie CIT, VAT i PIT (obowiązki płatnika)? Firma nie posiada statusu małego podatnika. VAT i zaliczki na PIT rozlicza za okresy miesięczne. Rokiem podatkowym spółki jest rok kalendarzowy. CIT Kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów ze źródła przychodów lub w celu zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. 1 ustawy o CIT (art. 15 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy o CIT). Aby zatem wydatek mógł być uznany za koszt uzyskania przychodu, powinien spełniać łącznie następujące warunki: musi pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym z przychodem lub źródłem przychodu i być poniesiony w celu osiągnięcia przychodu lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodu, nie może się znajdować na liście kosztów nieuznawanych za koszty uzyskania przychodów, wymienionych w art. 16 ust. 1 ustawy o CIT, powinien być właściwie udokumentowany. Nie uważa się za koszty uzyskania przychodów kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych (art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT). Jednak ustawa o CIT nie definiuje pojęcia reprezentacja. Z tego względu pojawiły się rozbieżności, jak należy interpretować to pojęcie, a w konsekwencji, jakie wydatki nie mogą być uznane za koszty uzyskania przychodów. W związku z tymi rozbieżnościami minister finansów w interpretacji ogólnej z 27 listopada 2013 r., nr DD6/033/127/SOH/2013/RD-120521, stwierdził, iż nie podlegają wykluczeniu z kosztów uzyskania przychodów na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT ponoszone przez podatników wydatki na drobne poczęstunki (np. ciastka, paluszki, kanapki), napoje (np. kawa, herbata, woda mineralna, soki), a także posiłki (np. obiady, lunche), niezależnie od miejsca ich podawania (w siedzibie podatnika, czy też poza nią), podawane podczas prowadzenia rozmów z kontrahentami, inwestorami, wykonawcami etc., które dotyczą zakresu prowadzonej przez podatników działalności gospodarczej. Wymienienie w art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT jako przykładowych kosztów reprezentacji wydatków na usługi gastronomiczne nie oznacza, iż wydatki tego rodzaju zawsze muszą zostać wyłączone z kosztów uzyskania przychodów. Kwalifikacja każdego przypadku powinna być odrębna pod kątem warunków i okoliczności uzasadniających poniesienie takich wydatków. Dla kwalifikacji danych wydatków jako wydatków na reprezentację nie jest istotne miejsce podawania poczęstunków, świadczenia usług gastronomicznych, tj. nie bierze się pod uwagę tego, czy poczęstunki odbywają się w siedzibie firmy, czy też poza nią. Dla oceny takich wydatków nie są także istotne takie cechy, jak wystawność, wytworność, okazałość poczęstunków. Nie ma bowiem możliwości skonstruowania miernika dla określenia poziomu wystawności, wytworności, okazałości czy przepychu jednakowego dla wszystkich podmiotów gospodarczych. Wyłączone z kosztów uzyskania przychodów będą te wydatki na zakup usług gastronomicznych, których wyłącznym bądź dominującym celem jest stworzenie pewnego wizerunku podatnika, stworzenie dobrego obrazu jego firmy, czy działalności, wykreowanie pozytywnych relacji z uczestnikami takich spotkań. Ponadto minister finansów podkreślił, iż nie pozostają w jakimkolwiek związku z przychodami podatnika wydatki np. na obiady dla rodziny, fundowane przyjęcia dla znajomych oraz usługi rozrywkowe”. Jak wskazał NSA w wyroku z 17 czerwca 2013 r. (sygn. akt II FSK 702/11): „wydatek na zakup nie każdej usługi gastronomicznej należy klasyfikować do kosztów reprezentacji wyłączonej z kosztów uzyskania przychodów. (…) Tylko wydatek na zakup tych usług gastronomicznych, których jedynym (głównym) celem jest tworzenie lub poprawa wizerunku firmy na zewnątrz, podlega wyłączeniu z kosztów uzyskania przychodów na zasadach określonych w art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT. (…)”. W analizowanej sprawie nabyte usługi gastronomiczne (obiad z kontrahentem w restauracji) pozostają w ścisłym związku z prowadzonymi rozmowami handlowymi, a ich jedynym (głównym) celem nie była poprawa wizerunku podatnika. Towarzyszyły czynnościom związanym z zawarciem kontraktu, co należy przyjąć jako bezpośrednio związane z przychodami podatnika wynikającymi z realizacji tego kontraktu. A zatem wydatki na nabycie przedmiotowe usługi gastronomicznej mogą być uznane przez spółkę za koszt uzyskania przychodów w świetle art. 15 ust. 1 w zw. z art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT. Ważne: Ciężar wykazania związku wydatków na nabycie przedmiotowej usługi gastronomicznej spoczywa na podatniku (tj. na spółce Y.). Otrzymana faktura dokumentująca zakup tej usługi powinna zostać opisana, tj. kto, z kim i w jakim celu spożywał wspólnie obiad, aby łatwiej było wykazać związek pomiędzy nabyciem tych usług a prowadzoną przez spółkę Y działalnością gospodarczą. Na potwierdzenie celu spotkania warto tez zachować inne dowody, np. korespondencję mejlową z kontrahentem, z której wynika zaproszenie na spotkanie (obiad) w restauracji) celem omówienia zasad współpracy. W analizowanej sprawie podczas obiadu nie był jednak serwowany alkohol, co ma istotne znaczenie, gdyż organy podatkowe przyjmują, że wydatki ponoszone przez podatnika na zakup napojów alkoholowych spożywanych podczas spotkań z obecnymi i potencjalnymi kontrahentami są ukierunkowaniem na reprezentowanie firmy i budowanie jej prestiżu (reprezentacja), a tym samym mieszczą się w katalogu wydatków nieuznawanych za koszty uzyskania przychodów (por. interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 29 grudnia 2014 r., nr IPTPB1/415-564/14-2/KO). Generalnie podatku od towarów i usług nie uważa się za koszt uzyskania przychodów. Z tym że jest takim kosztem podatek naliczony, ale w tej części, w której zgodnie z ustawą o VAT podatnikowi nie przysługuje obniżenie kwoty lub zwrot różnicy VAT. I jeżeli naliczony VAT nie powiększa wartości środka trwałego lub wartości niematerialnej i prawnej (art. 16 ust. 1 pkt 46 lit. a tiret drugie ustawy o CIT). W stosunku do nabywanych usług gastronomicznych spółce nie będzie przysługiwać prawo do odliczenia podatku naliczonego (stosownie do art. 88 ust. 1 pkt 4 lit. b ustawy o VAT). Oznacza to, iż wydatek na nabycie przedmiotowych usług gastronomicznych stanowi dla spółki koszt uzyskania przychodów w kwocie brutto, tj. 194,40 zł. Koszty te stanowią tzw. koszty pośrednie. Koszty uzyskania przychodów inne niż koszty bezpośrednio związane z przychodami są potrącalne w dacie ich poniesienia (art. 15 ust. 4d zdanie pierwsze ustawy o CIT). Za dzień ich poniesienia uważa się dzień, na który ujęto koszt w księgach rachunkowych (zaksięgowano) na podstawie otrzymanej faktury (rachunku), albo dzień, na który ujęto koszt na podstawie innego dowodu w przypadku braku faktury (rachunku), z wyjątkiem sytuacji gdy dotyczyłoby to ujętych jako koszty rezerw albo biernych rozliczeń międzyokresowych kosztów (zob. art. 15 ust. 4e ustawy o CIT). W analizowane sprawie przedmiotowa usługa gastronomiczna została nabyta i udokumentowana fakturą 5 listopada 2018 r. Spółka powinna zatem potracić ten wydatek jako koszt na dzień 5 listopada 2018 r. Podsumowując, w listopadzie 2018 r. spółka ma prawo do zaliczenia w koszty podatkowe kwoty 194,40 zł. VAT Podatek naliczony Kwotę podatku naliczonego stanowi suma kwot podatku wynikających z faktur otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług (art. 86 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy o VAT). W analizowanej strawie podatek naliczony wynika z otrzymanej faktury z tytułu zakupu usługi gastronomicznej na kwotę 14,40 zł. W zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych podatnikowi, o którym mowa w art. 15 ustawy o VAT, przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego (art. 86 ust. 1 in principio ustawy o VAT). Prawo do odliczenia podatku naliczonego przysługuje, gdy odliczenia tego dokonuje podatnik VAT czynny, a towary i usługi, z których nabyciem podatek został naliczony, są wykorzystywane do czynności opodatkowanych VAT (związek ten może mieć charakter bezpośredni lub pośredni) oraz nie zachodzą okoliczności wymienione w art. 88 ustawy o VAT. Zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 4 lit. b ustawy o VAT obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się do nabywanych przez podatnika usług noclegowych i gastronomicznych, z wyjątkiem nabycia gotowych posiłków przeznaczonych dla pasażerów przez podatników świadczących usługi przewozu osób. Zatem pomimo pośredniego związku czynnościami opodatkowanymi VAT spółka nie ma prawa do odliczenia podatku naliczonego od nabycia przedmiotowej usługi gastronomicznej w kwocie 14,40 zł. Podatek należny Stosownie do art. 8 ust. 2 pkt 2 ustawy o VAT za odpłatne świadczenie usług uznaje się również nieodpłatne świadczenie usług na cele osobiste podatnika lub jego pracowników, w tym byłych pracowników, wspólników, udziałowców, akcjonariuszy, członków spółdzielni i ich domowników, członków organów stanowiących osób prawnych, członków stowarzyszenia, oraz wszelkie inne nieodpłatne świadczenie usług do celów innych niż działalność gospodarcza podatnika. W analizowanej sprawie usługa gastronomiczna została nabyta przez spółkę na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej. Nie można zatem twierdzić, iż w związku ze spożyciem obiadu przez pracownika spółki (dyrektora) oraz osobę reprezentująca kontrahenta doszło do nieodpłatnego świadczenia usług na cele osobiste tych osób. Zatem od tej czynności nie wystąpi podatek należny. PIT Za przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń, a w szczególności: wynagrodzenia zasadnicze, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych (art. 12 ust. 1 ustawy o PIT). Użyty tu zwrot w szczególności oznacza, że wymienione kategorie przychodów zostały wskazane jedynie przykładowo. Przychodem ze stosunku pracy i stosunków pokrewnych są więc wszelkiego rodzaju wypłaty i świadczenia skutkujące u podatnika powstaniem przysporzenia majątkowego, mające swoje źródło w łączącym pracownika z pracodawcą stosunku pracy lub stosunku pokrewnym. Do przychodów ze stosunku pracy ustawodawca zaliczył nie tylko pieniądze, ale również wartość otrzymanych świadczeń w naturze, czy nieodpłatnych świadczeń poniesionych na rzecz pracownika. Ważne: Za pracownika w rozumieniu ustawy uważa się osobę pozostającą w stosunku służbowym, stosunku pracy, stosunku pracy nakładczej lub spółdzielczym stosunku pracy (art. 12 ust. 4 ustawy o PIT). Nieodpłatnym świadczeniem jest każde zdarzenie prawne i zjawisko gospodarcze, których następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu, lub te wszystkie zdarzenia prawne i gospodarcze, których skutkiem jest nieodpłatne, tj. niezwiązane z kosztami lub inną formą ekwiwalentu, przysporzenie majątku danej osobie mające konkretny wymiar finansowy. Przysporzenie to może polegać na zwiększeniu majątku (aktywów) bądź uniknięciu jego pomniejszenia (zaoszczędzenie wydatków). Z powodu niejednolitości stanowisk sądowych dotyczących kwestii „nieodpłatnego świadczenia” zasadniczego znaczenia nabrał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r., sygn. akt K 7/13. TK definiując pojęcie „innych nieodpłatnych świadczeń” jako przychodu, w rozumieniu art. 12 ust. 1 i art. 11 ust. 1 ustawy o PIT, wskazał, że za przychód pracownika mogą być uznane takie świadczenia, które: - zostały spełnione za zgodą pracownika (skorzystał z nich w pełni dobrowolnie); - zostały spełnione w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i przyniosły mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, który musiałby ponieść; - stanowią wymierną korzyść przypisaną indywidualnemu pracownikowi (korzyść nie jest dostępna w sposób ogólny dla wszystkich podmiotów). W analizowanej sprawie można uznać, iż spożyty w czasie spotkania z kontrahentem posiłek stanowi dla pracownika spółki narzędzie służące prawidłowemu wykonaniu przez niego obowiązków służbowych. Brak jest zatem podstaw do twierdzenia, że posiłki finansowane przez spółkę w celu efektywnego przeprowadzenia spotkania stanowią dla pracowników jakiekolwiek przysporzenie. Zatem wartość tych usług nie stanowi dla pracowników przychodu ze stosunku pracy z tytułu nieodpłatnego świadczenia. W sytuacji gdy faktyczne korzyści z oferowanych posiłków odnosi przede wszystkim pracodawca, a nie jego pracownicy, nie można stwierdzić, że po stronie pracowników wystąpi przysporzenie majątkowe stanowiące przychód ze stosunku pracy podlegający opodatkowaniu podatkiem PIT. Zatem na spółce (pracodawcy) nie będzie ciążył obowiązek płatnika, o którym mowa w art. 31 ustawy o PIT, tj. obliczenia, pobrania i odprowadzenia zaliczek na PIT (por. interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 10 lutego 2014 r., nr IPTPB1/415-710/13-4/MD; interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 12 września 2012 r., nr ILPB1/415-680/13-2/IM). Analogiczna sytuacja występuje po stronie kontrahentów biorących udział w spotkaniu. Trudno jest zatem twierdzić , iż po stronie osoby reprezentującej kontrahenta, w związku ze spożyciem zafundowanego obiadu, powstał przychód z tzw. innych źródeł, o który mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9 w zw. z art. 20 ust. 1 ustawy o PIT (por. interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 9 marca 2010 r., nr IPPB1/415-935/09-7/KS). Na spółce nie ciąży zatem obowiązek sporządzenia informacji PIT-8C dla tej osoby. Podsumowując, na spółce w związku ze spożyciem obiadu przez jej pracownika i osobę reprezentująca kontrahenta nie ciążą żadne obowiązki płatnika podatku PIT. Schemat rozliczenia listopada spółki Y* podatek należny: nie wystąpi podatek naliczony do odliczenia: nie wystąpi (od nabycia usługi gastronomicznej nie odliczamy VAT) Koszty uzyskania przychodów: 194,40 zł Spółka nie ma obowiązku składać deklaracji zaliczkowej, powinna jednak uwzględnić przedmiotowe koszty uzyskania przychodów w kwocie 194,40 zł przy obliczeniu zaliczki na CIT podlegającej wpłacie do urzędu skarbowego, a po zakończeniu roku podatkowego uwzględnić ją w zeznaniu rocznym CIT-8. PIT: (obowiązki płatnika) – nie wystąpią 2. TERMIN ZŁOŻENIA DEKLARACJI: CIT-8: 1 kwietnia 2019 r. (31 marca 2019 r. to niedziela) * w schemacie rozliczenia pominięte zostały inne zdarzenia/czynności Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych ( z 2018 r. poz. 1036). Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług ( z 2017 r. poz. 1221 ze zm.). Ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych ( z 2018 r. poz. 1509 ze zm.). Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
Obiad z maluszkiem w restauracji? Teraz to proste! Jak często na rodzinnym obiedzie, zamiast delektować się posiłkiem, musiałaś pilnować by siedząca na Twoich kolanach pociecha, nie ściągnęła talerza ze stołu? Czy zmęczyło Cię już szukanie restauracji, w której nie jest problemem dostawienie do stołu krzesełka do karmienia dziecka? Wiele mam może odetchnąć z ulgą, bo pojawiło się rozwiązanie, które pozwoli przezwyciężyć te i nieporęczne plastikowe krzesełka do karmienia, spacerówka przysuwana do stołu, a wreszcie kolana rodziców – tak najczęściej radzą sobie rodzice ze swoim maleństwem podczas wizyty u znajomych lub wyjścia do restauracji. Wspólne spożywanie posiłków jest bardzo ważne dla naszego maluszka, ale nie zawsze rodzinny obiad wygląda jak na obrazku. Nasza pociecha szybko się nudzi, interesuje ją wszystko dookoła, więc wierci się i niecierpliwi. Wyjście na wspólny obiad do dziadków albo do restauracji staje się, więc dla rodziców koszmarem. „Mamy z przyjaciółkami zwyczaj wychodzenia raz w tygodniu na obiad do naszej ulubionej restauracji. To dobra okazja by poplotkować i porozmawiać o tym co się u nas wydarzyło. Niestety od czasu, gdy urodziłam Michasia, wyjścia z przyjaciółkami nie wyglądają już tak samo – mówi Marzena, mama rocznego Michała – Nie zawsze mogę zostawić dziecko z mężem lub opiekunką. Nie chcę również rezygnować ze spotkania z koleżankami. Michaś jest jednak wyjątkowo ruchliwym chłopczykiem. Siedząc na moich kolanach sięga po każdy drobiazg na stole, a gdy posadzę go w wózeczku kręci się i marudzi. Zamiast rozmawiać z przyjaciółkami, muszę stale zajmować czymś Michasia.”.Takie problemy ma wiele mam, ale na szczęście dostępne jest już rozwiązanie, które pozwoli temu zaradzić. Przenośne krzesełko dla dziecka, które można mieć zawsze przy sobie? Wydaje się nieprawdopodobne, bo przecież każda mama wie, że zabranie ze sobą plastikowego krzesełka do karmienia, to nie lada wyprawa. Mamy z mum&fun znalazły jednak doskonałe rozwiązanie. Krzesełko Sack’n’Seat wykonane jest z materiału, co pozwala łatwo je złożyć i schować w przenośnej torebce. Dzięki temu można je mieć zawsze przy sobie i korzystać z niego w restauracji lub u znajomych w domu. Krzesełko jest wygodne i łatwe w użyciu. Mocuje się je do zwykłego krzesła, ale jego konstrukcja zapewni naszemu dziecku bezpieczeństwo i podczas rodzinnego obiadu rodzice będą mieli okazję zjeść w spokoju, podczas gdy ich maluszek będzie siedział bezpiecznie w swoim krzesełku. Również wyjście do restauracji lub znajomych nie będzie nam sprawiało problemów. Posiłki z naszym maleństwem dostarczą nam i dziecku przyjemności. Ta pozytywna wiadomość ucieszyła Marzenę – „Już się nie mogę doczekać kolejnego wyjścia z dziewczynami. Jestem przekonana, że tym razem nasze spotkanie będzie przyjemne dla nas wszystkich. Wiedząc, że Michaś siedzi bezpiecznie obok mnie, będę mogła spokojnie rozmawiać z przyjaciółkami.”*** Firma mum&fun została stworzono przez mamy i dla mam, które szukają ułatwień i ciekawych rozwiązań. W swojej ofercie ma produkty, których celem jest ułatwienie życia mamie, tacie i dziecku. Proponowane rozwiązania sprawiają, że codzienne czynności, które do tej pory sprawiały kłopoty, stają się dużo prostsze. Dzięki niektórym z oferowanych produktów spacer w deszczu jest przyjemnością, a weekendowe wypady za miasto lub wyjścia do restauracji są dużo łatwiejsze. Produkty dostępne są przez Internet 24h na dobę. na stronie Katarzyna Pawłowska z baby-shower
Spotkanie w restauracji z klientem – czy to koszt? Prowadząc działalność gospodarczą kluczowe jest aby zbudować dobre stosunki z klientem jak również utrzymać w dobrej kondycji zawiązaną relację. Obecnie do standardów należą rozmowy z kontrahentami poza siedzibą firmy, np. w restauracji. Biznesmen nie zawsze ma możliwość przyjęcia klienta w biurze lub po prostu jest mu wygodniej spotkać się w ustronnym od pracowników czy tez innych klientów miejscu. Nie ma w tym nic dziwnego. Czy spotkanie z klientem w restauracji, lunch lub poczęstunek mogą być kosztem uzyskania przychodu? Co jest kosztem uzyskania przychodu? Każdy przedsiębiorca jak przysłowiowy pacierz powinien znać definicję kosztu uzyskania przychodu. Jest ona uregulowana w art. 22 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. Kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. Poniesione wydatki aby zaliczyć je do kosztów muszą mieć związek z osiągniętymi przychodami. Koszty podatkowe są zarówno koszty bezpośrednie, jak i pośrednio związane z przychodami. Jak w świetle tej definicji można określić wydatek poniesiony na spotkanie z klientem w restauracji, lunch lub inny poczęstunek? Sprawa nie jest jednoznaczna. Wydatki na reprezentację a koszty uzyskania przychodu W katalogu wydatków, które definitywnie nie mogą być kosztami podatkowymi i obniżać podstawy do opodatkowania są wydatki na reprezentację. Niestety w literaturze ustawodawcy zabrakło jednoznacznej definicji co to jest reprezentacja. Aby stwierdzić, czy dany wydatek to reprezentacja, należy określić cel jego poniesienia. Reprezentacja (z łacińskiego repraesentatio – wytworność, okazałość) oznacza wszelkie działania, które na celu mają wywołanie jak najlepszego wrażenia przez „wytworność, okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia, związaną ze stanowiskiem, pozycją społeczną”. W świetle prawa podatkowego reprezentacją jest występowanie w imieniu podmiotu, który prowadzi działalność, mające na celu wywołanie jak najlepszego wizerunku firmy [Działocha-Świetlikowska A. i in. 2002, s. 1-125]. Mimo przytoczenia słownikowej definicji reprezentacji ciężko jednoznacznie określić czy dane spotkanie z klientem w restauracji będzie kosztem zaliczonym do katalogu „zakazanych” kosztów czy też nie. Spotkanie z klientem w restauracji, lunch, poczęstunek w kosztach podatkowych Najprostszym choć nie jednoznacznym rozstrzygnięciem czy poniesiony na spotkanie z klientem w restauracji wydatek będzie kosztem podatkowym jest określenie celu spotkania. Jeżeli pierwszorzędnym celem spotkania była budowa wizerunku firmy, wywarcie dobrego wrażenia na kontrahencie czy podwykonawcy, to obiad z klientem nie może zostać za ewidencjonowany do kosztów firmowych. Inaczej będzie w przypadku spotkania z klientem w restauracji podczas którego naszym celem było przykładowo omówienie szczegółów współpracy. Taki wydatek może zostać zaksięgowany jako koszt uzyskania przychodu. Obiad z klientem a odliczenie VAT Kolejną wątpliwością przy rozliczaniu faktur za obiad z klientem jest odliczenie podatku VAT. Ustawa o podatku od towarów i usług wprowadza kolejne ograniczenie w tym zakresie, zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 4 ustawy o VAT podatnik nie ma prawa do odliczenia podatku VAT od usług gastronomicznych. Mimo iż wydatek na obiad z klientem w restauracji zakwalifikujemy do kosztów uzyskania przychodu to i tak nie mamy możliwości odliczenia z faktury VATu. Koszt księgujemy w kwocie brutto. Oczywiście jak często w naszym prawie bywa nie każda sytuacja jest prosta i jednoznaczna. Okazuje się, że ustawodawca nie każdy obiad z klientem „rozlicza” tak samo. Znaczenie będzie miało tu gdzie dany posiłek jest spożywany. Zachęcam do zapoznania się z przepisami dotyczącymi rozliczania usług cateringowych.
Przedstawiciele naszej spółki często organizują spotkania z kontrahentami. W czasie tych spotkań omawiane są różnego rodzaju sprawy biznesowe, np. ustalane są warunki współpracy. Ze względów logistycznych spotkania nie zawsze odbywają się w siedzibie spółki lub kontrahenta. Często zdarza się, że spotkanie odbywa się w kawiarni lub restauracji. W takim przypadku przedstawiciel płaci za posiłek (np. lunch, obiad czy kolację). Wydatek ten jest dokumentowany rachunkiem lub fakturą VAT wystawionymi na spółkę. Czy wydatki na taki posiłek stanowią koszty podatkowe spółki? RADA Organy podatkowe coraz częściej zajmują stanowisko, że wydatki na posiłki oraz napoje zamówione podczas spotkania biznesowego w restauracji nie mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów. Inaczej jest w przypadku wydatków na drobny poczęstunek podawany podczas spotkań z kontrahentami w biurze. Takie wydatki mogą stanowić koszt podatkowy. Szczegóły - w uzasadnieniu. UZASADNIENIE W kontaktach handlowych naturalne i ogólnie przyjęte jest oferowanie kontrahentom, pracownikom czy klientom poczęstunku w trakcie spotkań związanych z prowadzoną działalnością. Ten zwyczaj powoduje problemy w zakresie zaliczenia poniesionych z tego tytułu wydatków do kosztów uzyskania przychodów. Ustawodawca wyłączył bowiem z kosztów uzyskania przychodów wydatki na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych, jeżeli mają one charakter reprezentacyjny (art. 16 ust. 1 pkt 28 updop). Rozumienie pojęcia „reprezentacja” przez podatnika i przez urząd skarbowy może się jednak diametralnie różnić. Szczególnie, że ustawy podatkowe nie definiują terminu „reprezentacja”. W jego zdefiniowaniu należy się więc posłużyć wykładnią językową. Zgodnie z definicją językową reprezentacja to „okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia, związana ze stanowiskiem, pozycją społeczną” - Uniwersalny Słownik Języka Polskiego (Wydawnictwo Naukowe PWN; Warszawa 2007). Zgodnie z tą definicją wyłączone z kosztów powinny być tylko te wydatki, które mają cechy wystawności i okazałości oraz które służą zaprezentowaniu pozycji firmy podatnika. Przykładowe wyliczenie wydatków na usługi gastronomiczne, żywność, napoje i alkohol w przepisie wyłączającym z kosztów wydatki na reprezentację stworzyło jednak mylne wrażenie, że tego rodzaju wydatki zawsze powinny być automatycznie wyłączone z kosztów uzyskania przychodów. Należy podkreślić, że tego rodzaju uproszczenie jest błędne. Jak słusznie stwierdził WSA w Warszawie w wyroku z 12 czerwca 2008 r. (sygn. akt III SA/Wa 157/08): wymienienie, jako przykładowych wydatków na usługi gastronomiczne, zakupu żywności i napojów, w tym alkoholowych, nie oznacza, iż wydatki te nigdy nie będą kosztami. Stwierdzić należy, że nie są one kosztami jedynie wówczas, gdy mają charakter reprezentacyjny. W opracowaniu wskazujemy, jakie elementy są czynnikami ryzyka mogącymi zadecydować o uznaniu przez organy podatkowe, że wydatek na usługę gastronomiczną stanowi reprezentację wyłączoną z kosztów uzyskania przychodów. Obiad w restauracji jest podatkowo ryzykowny... Obecnie organy podatkowe nie uznają za koszty faktur za spotkania biznesowe w kawiarniach czy restauracjach. Fiskus uznaje posiłki w restauracjach za podnoszące prestiż i tym samym uznaje, że wydatki na nie mają znamiona niebędącej kosztem podatkowym reprezentacji. Takie stanowisko zajął Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z 16 grudnia 2009 r. (nr IPPB1/415-746/09-2/EC): (...) ponoszone przez Wnioskodawcę wydatki na lunch, obiad czy kolację w trakcie spotkań z kontrahentami w restauracjach czy kawiarniach podczas spotkań biznesowych (odbywających się poza siedzibą prowadzonej działalności gospodarczej) wiążą się z kreowaniem i utrwalaniem pozytywnego wizerunku firmy, a zatem nie mogą być uznane za koszt uzyskania przychodów. Możliwość skorzystania z posiłków czy napojów oferowanych w menu restauracji lub kawiarni bez wątpienia ma na celu stworzenie oczekiwanego, pozytywnego wizerunku firmy (podnosi jej prestiż), a tym samym lepsze postrzeganie przedsiębiorcy u kontrahentów w stosunku do pozostałych podmiotów gospodarczych z danej branży (które swoje spotkania biznesowe odbywają we własnym zakresie, w swojej siedzibie lub u kontrahenta). W odróżnieniu od spotkań organizowanych w siedzibach podmiotów gospodarczych, w przypadku spotkań biznesowych w kawiarni lub restauracji trudno mówić o braku chęci wyeksponowania zasobności podmiotu gospodarczego, zaś podawanym tam posiłkom (zwłaszcza w postaci lunchu, obiadu lub kolacji) odmówić cech okazałości i wystawności. Można jednak przywołać także inne stanowiska, w których organy podatkowe zajęły bardziej przychylne dla podatników stanowisko. Przykładowo: w interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 27 sierpnia 2009 r. (nr IPPB5/4240-24/09-2/AM) stwierdzono: Zaproszenie kontrahenta na kawę, „zwykły” lunch czy obiad do restauracji nie jest działaniem o charakterze nadzwyczajnym. Jest to powszechnie spotykana praktyka. Posiłek spożywany w restauracji nie jest „okazały” ani „wykwintny”, bo powodem organizacji spotkania w restauracji nie jest chęć zaimponowania kontrahentowi okazałością czy wystawnością. Niestety, ta korzystna dla podatników interpretacja jest raczej wyjątkiem. Warto jeszcze dodać, że bez znaczenia dla oceny, czy wydatek na poczęstunek dla kontrahentów jest kosztem podatkowym, pozostaje fakt, czy współpraca z tymi kontrahentami zostanie nawiązana, czy też nie (takie stanowisko zajął również Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 29 października 2009 r., nr IBPBI/2/423-1281/09/PC). Czynniki ryzyka Na podstawie interpretacji i orzecznictwa można wskazać na pewne elementy, którymi organy podatkowe kierują się, uznając bądź nie dany posiłek za reprezentację. Z uwagi jednak na rozbieżność stanowisk, zaliczając wydatek na posiłek dla kontrahenta - inny niż kawa i ciasteczka w swej siedzibie - należy liczyć się z możliwością sporu z fiskusem. Trudno jest zgodzić się ze stanowiskiem fiskusa, że każda faktura z restauracji powinna być kwestionowana jako koszt podatkowy. Można się spodziewać, że w wielu przypadkach granicę między tym, co jest reprezentacją, a co nią nie jest, będą ustalały sądy administracyjne. Rodzaj działalności. Posiłki z kontrahentami są koniecznością w prowadzeniu pewnych rodzajów działalności. I tak np. w firmach rekrutacyjnych tzw. headhunterzy zwyczajowo spotykają się z osobami rekrutowanymi na wysokie stanowiska w restauracjach. Posiłek podczas spotkania z kandydatem służy tu realizacji usługi, a nie kreowaniu wizerunku firmy rekrutacyjnej. W przypadku realizacji usługi rekrutacji pracownika doradca personalny nie spotyka się przecież w restauracji ze swoim kontrahentem. Ich wydatki na takie spotkania to koszt prowadzonej działalności, a nie wydatek reprezentacyjny. Podobnie jest w innych przypadkach, w których posiłek stanowi element usługi (np. posiłek podawany w trakcie szkoleń). Inaczej jest w przypadku branż, gdzie spotkanie w restauracji jest czymś rzadkim i okazjonalnym i nie ma charakteru zwyczajowego. W takim przypadku kontrolujący zapewne zwrócą uwagę na nietypową fakturę z restauracji i uznają ją za wydatek na reprezentację. Miejsce i czas spotkania. Zaproszenie kontrahentów na wystawną kolację w restauracji niemal z pewnością zostanie uznane za wydatek reprezentacyjny. Niekoniecznie tak natomiast będzie w przypadku tzw. zwykłego lunchu. Jak dalej piszemy, koszty drobnego poczęstunku dla kontrahenta (kawy, herbaty, cukru, drobnych słodyczy, śmietanki do kawy, kanapek itp.) w siedzibie firmy nie noszą znamion reprezentacji. Zamiar organizatora spotkania. Organy podatkowe i sądy za przyczynę wyłączenia danego wydatku z kosztów podatkowych jako reprezentacyjnego często podają zamiar kreowania pozytywnego wizerunku firmy lub chęć okazania przepychu. Z tego powodu z kosztów podatkowych wyłączane są wydatki na posiłki podawane np. podczas bankietów dla kontrahentów. Alkohol. Warto zaznaczyć, że orzecznictwo wskazuje na to, że spożywanie alkoholu podczas spotkań biznesowych nie jest zwyczajem ogólnie przyjętym i powszechnie stosowanym. Oznacza to, że alkohol zamawiany podczas spotkania z kontrahentami świadczy już o wystawności czy okazałości. Organy podatkowe, widząc na fakturze koszt alkoholu, uznają zapewne taki posiłek za niestanowiący kosztów podatkowych wydatek reprezentacyjny. Nie będzie przy tym miało znaczenia miejsce spotkania. Najbezpieczniej przyjąć kontrahentów w siedzibie firmy... Organy podatkowe przychylnie traktują natomiast wydatki ponoszone przez przedsiębiorców na nabycie produktów spożywczych (kawy, herbaty, cukru, drobnych słodyczy, śmietanki do kawy, kanapek itp.), pozostawionych do dyspozycji kontrahentów odwiedzających siedzibę spółki, podawanych podczas spotkań handlowych. Takie wydatki nie noszą znamion reprezentacji. Jak stwierdzają organy podatkowe, koszty te dotyczą oficjalnych kontaktów biznesowych, jednak z uwagi na zwyczajowy, niezwiązany z okazałością, charakter oferowanego poczęstunku nie stanowią one kosztów reprezentacji. Tak stwierdził Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji z 19 listopada 2009 r. (nr ITPB3/423-521/09/PS). Także w przytoczonej interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 16 grudnia 2009 r. stwierdzono, że: wydatki na drobny poczęstunek podawany podczas spotkań z kontrahentami w biurze (...) mogą stanowić koszty uzyskania przychodów (...). Wydatki na reprezentację - prawo do odliczenia VAT Wyłączenie z kosztów uzyskania przychodów wydatków o charakterze reprezentacyjnym pozostaje bez wpływu na prawo podatnika do odliczenia VAT naliczonego z faktur dokumentujących poniesione zakupy. Pomimo wyłączenia poniesionego wydatku z kosztów uzyskania przychodów podatnikowi przysługuje prawo do odliczenia wydatków na reprezentację, jeżeli wydatki te mają związek z prowadzoną przez podatnika działalnością opodatkowaną VAT. Należy jednak pamiętać, że również w przypadku VAT to na podatniku spoczywa obowiązek udowodnienia, że poniesiony wydatek ma związek z działalnością opodatkowaną podatnika. Ponadto prawo do odliczenia VAT podatnik może zrealizować tylko na podstawie faktury. W pytaniu jest również mowa o rachunkach, które nie są dokumentem uprawniającym do odliczenia VAT. W przypadku omawianych wydatków na cele reprezentacyjne w ustawie o VAT istnieją również dodatkowe ograniczenia odliczenia VAT naliczonego. Mianowicie z art. 88 ust. 1 pkt 4 ustawy o VAT podatnicy nie mają prawa odliczać VAT naliczonego z faktur dokumentujących wydatki na usługi noclegowe i gastronomiczne (z wyjątkiem nabycia gotowych posiłków przeznaczonych dla pasażerów przez podatników świadczących usługi przewozu osób). Wydatki na posiłek w restauracji to wydatki na usługę gastronomiczną, która nie daje podatnikowi prawa do odliczenia VAT nawet wówczas, gdy ma związek z prowadzoną przez podatnika działalnością opodatkowaną VAT. Natomiast pozostałe wydatki (udokumentowane fakturami) dają podatnikowi prawo do odliczenia VAT wykazanego na fakturze, jeżeli podatnik będzie mógł wykazać związek tych wydatków z prowadzoną działalnością opodatkowaną. Należy jeszcze dodać, że podatnik ma prawo odliczyć wydatki na usługi cateringowe. Są one według klasyfikacji statystycznej odrębnie klasyfikowane w odniesieniu do usług gastronomicznych. Tym samym do usług cateringowych nie ma zastosowania zakaz odliczania VAT naliczonego obowiązujący w przypadku usług gastronomicznych. Pozostaje odnieść się jeszcze do wydatków na alkohol. Z ustawy o VAT nie wynika zakaz odliczania VAT naliczonego od wydatków na alkohol. Odliczanie VAT z faktur dokumentujących te wydatki niesie jednak ze sobą podobne ryzyko podatkowe jak zaliczanie tego typu wydatków do kosztów uzyskania przychodów. Na temat odliczania VAT naliczonego od wydatków na alkohol brak jest jednak interpretacji wskazujących na określoną praktykę organów podatkowych (przykładowo: w 2009 r. nie została wydana ani jedna interpretacja dotycząca prawa do odliczenia VAT naliczonego od wydatków na alkohol). Organy podatkowe mają tendencję do powoływania się w swoich rozstrzygnięciach (negatywnych dla podatników) na ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Należy zauważyć, że odwoływanie się do przepisów tej ustawy dla oceny prawa do zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodów lub prawa do odliczenia VAT naliczonego nie ma uzasadnienia na gruncie przepisów podatkowych. Dlatego też z racjonalnego punktu widzenia wydatki tego rodzaju w umiarkowanym i zwyczajowo akceptowanym wzorcu powinny być traktowane jako wydatki stanowiące koszt uzyskania przychodów i dające prawo do odliczenia VAT naliczonego na takich samych zasadach jak pozostałe wydatki. Ze względu na rygorystyczne podejście organów podatkowych należy jednak zwracać szczególną uwagę na dokumentację wydatków na alkohol, uzasadnienie poniesienia tych wydatków oraz zdawać sobie sprawę z ryzyka podatkowego zaliczenia tych wydatków do kosztów oraz odliczania od nich naliczonego VAT. • art. 15 ust. 1 i art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych - z 2000 r. Nr 54, poz. 654; z 2009 r. Nr 215, poz. 1664 • art. 86, art. 88 ust. 1 pkt 4 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług - Nr 54, poz. 535; z 2009 r. Nr 215, poz. 1666 Sławomir Biliński konsultant podatkowy
obiad jak z restauracji