Indol (zapach podobny do ćmy) Siarkowodór (zapach zgniłego jajka) Metanotiol (nieprzyjemny zapach kapusty) Disiarczek dimetylu i trójsiarczek (nieprzyjemny zapach czosnku) Jak wspomniano, w ciągu kilku dni po śmierci człowieka zaczyna się pojawiać zapach zwłok. Wszechobecny nieprzyjemny zapach może utrzymywać się przez dłuższy czas.
Pozostawić mieszaninę na kilka minut, a następnie wytrzeć ją za pomocą papierowych ręczników. Te proste kroki pomogą usunąć zapach psiej kupy z dywanu. Jak usunąć zapach psiej kupy z dywanu za pomocą skutecznych środków czyszczących. Aby usunąć zapach psiej kupy z dywanu, należy wykonać następujące czynności: 1.
Te wszystkie objawy mogą wskazywać na usterkę sprzęgła. Do czego ono służy, z jakich części się składa oraz jak rozpoznać jego zużycie, tego wszystkiego dowiesz się we wpisie. Ta wiedza przyda Ci się zarówno podczas sprawdzania samochodu przed zakupem, jak i w diagnostyce usterki w swoim obecnym aucie. Funkcje i budowa sprzęgła
Wyciskanie cytryny - Pyszności; Foto: Canva.com. Wystarczy, że zagotujesz wodę w garnku, a następnie wlejesz do niej świeży sok z cytryny. Warto zaznaczyć, że niektórzy dodają także skórkę z cytryny. Całość gotuj około 20 - 30 minut. W ten sposób skutecznie usuniesz zapach spalenizny w kuchni.
napełnić popielniczkę samochodu z płynem lub produktem eliminującym zapachy tytoniu. Jako sztuczkę możesz użyć ziaren lawendy lub żwirku dla kota, jeśli masz w domu zwierzaka. Umieść filiżankę amoniaku w samochodzie całą noc. Następnego dnia zdejmij kubek, a zauważysz, że zapach tytoniu w samochodzie został zmniejszony lub
Zapach spalonego oleju - jaka przyczyna ? Od jakiegoś czasu czuć w aucie zapach spalonego oleju - w kabinie i jak sie wyjdzie z pojazdu to tez. Czuć go tylko wtedy gdy przez kilka minut pojadę szybciej i zwolnię aby znów spokojnie jechać. Przy codziennej jezdzie w miescie nie czuc nic - chyba , ze wdepne gaz troszke aby kogos wyprzedzic
. A w instrukcji pisze coś o używaniu trybu LOCK? Poniżej co ciekawsze wycinki z instrukcji do T31. Komentarz *2 na str 5-26 do trybu LOCK: "Układ samoczynnie przełącza się z trybu LOCK do trybu AUTO jeżeli prędkość samochodu zwiększy się, lub wynosi około 10km/h. Nie spowoduje to wyłączenia się lampki kontrolnej 4WD LOCK." Moja uwaga - prędkościomierz jest sprzężony z przednimi kołami na moje oko. Wyłączenie LOCK nie zależy od tego, czy się stoi w zaspie, czy jedzie, ale od PRĘDKOŚCI Z JAKĄ KRĘCĄ SIĘ PRZEDNIE KOŁA. Jak się kręcą ponad 10km/h o co w zaspie łatwo to LOCK się rozpina i system przechodzi w tryb AUTO. Co de facto powinno skutkować nadal pracą z podziałem 50/50. O ile nie kręcimy szybciej. Bo wtedy komentarz *3 na tej samej stronie będzie miał zastosowanie: "Układ samoczynnie przełącza się do trybu AUTO w przypadku jazdy z dużą prędkością. Spowoduje to wyłączenie lampki kontrolnej 4WD LOCK". Wg moich doświadczeń ta prędkość to około 40km/h. I tutaj jedna uwaga dotycząca buksowania przedniej osi - jak się zrobi LOCK, ale próbuje dynamicznie wyjechać z zaspy to koła nawet na jedynce mogą się rozkręcić do ponad 40km/h. Mimo, że formalnie nadal stoi się w miejscu. Wtedy LOCK się rozłącza (kontrolka gaśnie), czego można nie zauważyć podczas takiej walki. Wtedy przy zmianie ze wstecznego na jedynkę, albo odwrotnie tył złapie, jak się koła z przodu ślizgną porządnie. A że wtedy raczej nie operuje się gazem delikatnie z założenia to może być odczuwalne szarpnięcie i zapewne niezły łomot, jak wiskoza gwałtownie złapie tylną oś. O szarpnięciu jest na stronie 5-27: "W trakcie skręcania, przyspieszania lub zwalniania lub gdy kluczyk znajduje się w położeniu OFF i układ pracuje w trybie AUTO, lub LOCK, może być odczuwalne szarpnięcie - jest to normalne." Co prawda nie bardzo rozumiem, jak może cokolwiek szarpać, jeśli klczyk jest OFF, bo silnik nie pracuje, ale załóżmy, że to jakieś przeinaczenie tłumacza. Dalej na tej samej stronie jest o nagrzaniu wiskozy: "Ciągła jazda samochodu po drogach nieutwardzonych, po piasku lub błocie albo wyciąganie unieruchomionego pojazdu, powoduje powstawanie różnicy w obrotach kół przedniej i tylnej osi (poślizg kół). Skutkować to będzie wzrostem temperatury oleju układu napędowego. W tym przypadku lampka kontrolna trybu 4WD będzie szybko migać, a układ przejdzie do trybu 2WD w celu ochrony zespołów układu napędowego. Zatrzymanie pojazdu z silnikiem pracującym na biegu jałowym i odczekanie do zgaśnięcia lampki kontrolnej 4WD spowoduje przejście układu do trybu AUTO." W tym powyżej jest jak sądzę mowa o oleju do mechanizmu różnicowego - NISSAN Hypoid Super GL-5 80W-90, albo API GL-5 SAE 80W-90. To nie to, co do silnika, czy skrzyni biegów - to inny olej. Wg tego, co powyżej to ludzie mają problem ze sprzęgłem głównym, a nie z różnicowym międzyosiowym. W przypadku tego drugiego to zanim ono się spali powinna się zapalić i migać kontrolka 4WD. Wtedy też nie ma dramatu, bo trzeba stanąć i poczekać, aż ostygnie. Chyba, że się z tą zapaloną lampką jeździ kilka dni - wtedy trudno mieć pretensje, że się spali. Kiedyś był na ten temat artykuł w 4x4 off road w sekcji "porady Wujka Zbyszka". Chyba, że się lampka nie zapala mimo przegrzania wiskozy - wtedy jest uszkodzony czujnik i Nissan powinien wymienić uszkodzony układ i dyfer z uwagi na brak informacji o problemach - to już na pewno nie jest wina użytkownika. Ale jak tak czytam to nikt nie pisał, żeby się kontrolka 4WD zapaliła, migała, czy coś. To jest taka kontrolka, która zapala się po włączeniu zapłonu i gaśnie po uruchomieniu silnika. Inna niż 4WD LOCK. Myślę, że wszyscy mają raczej problem ze sprzęgłem, a nie z mechanizmami różnicowymi gdziekolwiek. Dalej na tej samej stronie jest napisane jeszcze o używaniu przełącznika 4WD w kilku punktach jako ostrzeżenie tłustym drukiem; "- Należy używać przełącznika 4WD tylko podczas jazdy na prostym odcinku. Przełącznikiem 4WD nie należy operować na zakrętach i podczas cofania" I to jest raczej normalne jeśli chodzi o jakikolwiek mechanizm przełączania trybu napędu. W niektórych starszych terenówkach, czy nawet nowszych jest wręcz zalecenie, że dopiąć napęd można tylko po zatrzymaniu. Szczególnie jeśli robi się to wajchą, a nie elekromechanicznie. Ale jak się dopnie to już można sobie jeździć prosto, do tyłu i wszędzie indziej "- Przełącznikiem 4WD nie należy operować przy buksowaniu przednich kół." To też raczej oczywiste - trzeba poczekać, aż się przestaną kręcić. Potem są jeszcze całe cztery strony opisujące technikę jazdy 4WD i działania ESP. Nie chce mi się tego przepisywać. Jakby co to mogę skan gdzieś ewntualnie wrzucić w celach poglądowych. Jeszcze odnośnie gwarancji i sprzęgła. Z gwarancji wyłączona jest tylko tarcza sprzęgła, a nie cały mechanizm. Więc jeśli się rozhartują jakieś sprężyny dociskowe, czy coś to to raczej powinni naprawiać. Inna sprawa, że gwarancja nie obejmuje też "Uszkodzeń, usterek lub korozji spowodowanych przez - Niewłaściwe lub niezgodne z przeznaczeniem użytkowanie pojazdu." - to jest tak pojemny zapis, że w zasadzie wszystko można pod to podciągnąć. Pozdrawiam, M.
Elementem, który najbardziej cierpi kiedy sprzęgło jest palone jest tarcza sprzęgła. To jej okładzina cierna ulega wtedy bardzo gwałtownemu zużyciu i stąd charakterystyczny zapach. Nie należy jednak zapominać również o docisku i kole zamachowym (jedno – lub dwumasowym). Te elementy również mogą ulec uszkodzeniu choćby przez odkształcenie ich powierzchni. Jednorazowe przypalenie sprzęgła Jednokrotne przypalenie sprzęgła, na przykład podczas ruszania pod bardzo dużą górę, może nie nieść ze sobą bardzo poważnych konsekwencji. Sprzęgło ulegnie gwałtownemu zużyciu, ale będzie nadal funkcjonować. Może zdarzyć się, że dopóki nie ostygnie, nie będzie możliwości włączenia biegu, jednak później, po odczekaniu, wszystko wróci do normy. W dalszym użytkowaniu samochodu, sprzęgło z pewnością szybciej się zużyje, ale może to być nawet nie odczuwalne. Zdarza się jednak, że nawet jednokrotne „przypalenie” sprzęgła zaowocuje awarią, którą usunie wyłącznie wymiana całego sprzęgło – przyczyny Najczęściej, techniczną przyczyną spalenia sprzęgła jest jego ślizganie, czyli zjawisko, gdy tarcza sprzęgła porusza się z inną prędkością, niż koło zamachowe i docisk sprzęgła. Do małego poślizgu dochodzi przy każdym ruszeniu z miejsca – jednak jest to ślizganie minimalne w porównaniu z tym, z jakim mamy do czynienia przy bardzo dynamicznym ruszaniu, tzw. „paleniu gumy”, czy jeździe na półsprzęgle przez dłuższy czas. W skutek ślizgania sprzęgła bardzo znacznie wzrasta temperatura okładzin ciernych, co po przekroczeniu pewnej granicy powoduje swąd, dym i ogólną awarię uniemożliwiającą wysprzęglenie. Objawy spalonego sprzęgła pojawiają się często, gdy sprzęgło jest już bardzo zużyte i następuje samoistne ślizganie – tzn nie tylko przy ruszaniu z miejsca, ale również, gdy pedał sprzęgła nie jest wciśnięty, a np. przyspieszamy na wysokim biegu. Jest to jednoznaczny powód, aby odwiedzić mechanika – jest pewne, że niebawem sprzęgło zupełnie przestanie działać i niemożliwe będzie nawet ruszenie z spalić sprzęgło? Poniższy paragraf ma charakter przestrogi – podpowiada, jak unikać spalenia sprzęgła. Trzeba pamiętać, że sprzęgło ulega zużyciu przez cały okres użytkowania, przy każdym ruszeniu, czy zmianie biegów. Jest to jednak na tyle wytrzymały element, że przy odpowiednim „traktowaniu” może znieść nawet kilkaset tysięcy kilometrów przebiegu. Gdy „palimy sprzęgło”, dochodzi do bardzo gwałtownego zużycia, które przy normalnej jeździe, nastąpiłoby w ciągu kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. Do spalenia sprzęgła może doprowadzić bardzo agresywna jazda. Wielokrotne ruszanie z piskiem opon, bardzo gwałtowne puszczanie sprzęgła przy zmianie biegów („strzały ze sprzęgła”) i tym podobne praktyki sprawiają, że układ napędowy, a więc również sprzęgło dotykają olbrzymie przeciążenia. Bardzo złym dla sprzęgła nawykiem jest też tzw. jazda na półsprzęgle, czyli dłuższe niż to potrzebne wciskanie pedału sprzęgła po zmianie biegu lub ruszeniu, albo wręcz ciągła jazda z nogą położoną na sprzęgle. Zużycie sprzęgła jest również wprost proporcjonalne do obciążeń, z jakimi jeździmy. Jeżeli często holujemy ciężkie przyczepy, albo jeździmy z ciężkim ładunkiem, sprzęgło musi przenosić znacznie większy moment obrotowy przy każdym ruszeniu z miejsca, co prowadzi do zużycia, ślizgania, czy spalenia sprzęgła. Kolejnym takim elementem, na który jednak użytkownik samochodu ma ograniczony wpływ, jest częsta jazda w górzystym terenie. Każde ruszenie z miejsca pod górę wywołuje większe zużycie sprzęgła niż na równym terenie. Spowodowane jest to przez wyższe obroty silnika z jakimi musimy ruszyć – a więc również większą różnicę prędkości obrotowych, którą musi wyrównać sprzęgło swoim poślizgiem.
Prev 1 2 3 4 Next Page 2 of 4 Recommended Posts waleszczak Share Więc, może nie wszystkie auta „palą sprzęgła” lub na niektóre to jeszcze przyjdzie później? Pozdrawiam V. Problem z paleniem sprzęgłem dotyczy raczej samochodów ze skrzynia manualną Pozdrawiam Edited January 31, 2010 by waleszczak Quote Link to comment Share on other sites PltnikVratko Share Maks jest to na pewno zapach spalonego sprzęgła,tylko nie głównego a wiskotycznego, odpowiedzialnego za dołączenie tylnych kół,właśnie umówiłem się na przegląd tego elementu w serwisie ciekawe co powiedzą Problem z paleniem sprzęgłem dotyczy raczej samochodów ze skrzynia manualną OKi, może tak jest... Ale..., to wyskotyczne sprzęgło jest też w samochodzie z A/T? (Odpowiedzialne za dołączenia odpowiedniego koła według wybranego modu?). V. Quote Link to comment Share on other sites besciak Share Problem z paleniem sprzęgłem dotyczy raczej samochodów ze skrzynia manualną Pozdrawiam niestety nie tylko, w automacie masz to samo. Quote Link to comment Share on other sites waleszczak Share niestety nie tylko, w automacie masz to samo. Z tego co widzę w tym topiku nikt nie zgłaszał "smrodku" w A/T.? Poza tym serwis zasugerował mi,że jest to wina jazdy na półsprzęgle,dlatego napisałem o manualu,bo jeżdżac poprzednim autem z A/T przez 7 lat nie przypaliłem nigdy sprzęgła Oczywiście to są tylko moje przypuszczenia Quote Link to comment Share on other sites besciak Share Z tego co widzę w tym topiku nikt nie zgłaszał "smrodku" w A/T.? Poza tym serwis zasugerował mi,że jest to wina jazdy na półsprzęgle,dlatego napisałem o manualu,bo jeżdżac poprzednim autem z A/T przez 7 lat nie przypaliłem nigdy sprzęgła Oczywiście to są tylko moje przypuszczenia no to ja zglaszam. Nie wiem czego to jest wina, ale smierdzi jak cholera. Quote Link to comment Share on other sites Guest Kropek3 Share Witam wszystkich użytkowników. Żeby się nie rozwodzić...Posiadam wersje samochodu ze skrzynią manualną i silnik benzynowy. Pojazd ma przejechane 23 tysiące się ...sprzęgło padło. Samochód użytkuje moja żona, która jeździ tylko i wyłącznie po spokojnym kierowcą który naprawdę dobrze daje sobie radę za kierownicą. Samochód trafił do jednego z serwisów na Dolnym demontażu sprzęgła zrobiono dokumentacje fotograficzną która została wysłana do centrali. Jak można było się domyślać nie uznano "spalonego" sprzęgła jako naprawy gwarancyjnej. Przewidywany koszt naprawy to ponad 4 tysiące złotych !!! Proszę o krótką informację czy : Jest realna szansa na przeprowadzenie takiej naprawy w serwisie za granicą w Niemczech Oraz gdzie znajduje się najbliższy serwis Nissana przy granicy z naszym krajem. Z góry będę bardzo wdzięczny za wszelkie odpowiedzi i sugestie. Pozdrawiam serdecznie Quote Link to comment Share on other sites szumacherek Share Nic nie wiem o serwisach w Niemczech ale uważam, że sprzęgło powinieneś oddać do rzeczoznawcy. Ja cały czas czekam na informację od MWF (jak będzie chciał się taką informacja podzielić :-) ), jak tylko coś będzie wiadomo będę chciał napisać oficjalne pismo do Nissana w Polsce, Europie i do centrali aby uzyskać odpowiedź w tej sprawie. "Miśki" też mają ten problem Mitsubishi Quote Link to comment Share on other sites Guest mwf Share Witam wszystkich użytkowników. Żeby się nie rozwodzić...Posiadam wersje samochodu ze skrzynią manualną i silnik benzynowy. Pojazd ma przejechane 23 tysiące się ...sprzęgło padło. Samochód użytkuje moja żona, która jeździ tylko i wyłącznie po spokojnym kierowcą który naprawdę dobrze daje sobie radę za kierownicą. Samochód trafił do jednego z serwisów na Dolnym demontażu sprzęgła zrobiono dokumentacje fotograficzną która została wysłana do centrali. Jak można było się domyślać nie uznano "spalonego" sprzęgła jako naprawy gwarancyjnej. Przewidywany koszt naprawy to ponad 4 tysiące złotych !!! Proszę o krótką informację czy : Jest realna szansa na przeprowadzenie takiej naprawy w serwisie za granicą w Niemczech Oraz gdzie znajduje się najbliższy serwis Nissana przy granicy z naszym krajem. Z góry będę bardzo wdzięczny za wszelkie odpowiedzi i sugestie. Pozdrawiam serdecznie jedz z autem do serwisu w niemczech w cottbus mi powiedzieli ze jakbym ze spalonym sprzeglem przywiozl auto na gwarancji to robia w ramach gwarancji i jeszce daja auto zastepcze .ja juz niestety wymienilem w polskim serwisie i teraz musze udowadniac zlodzieja ze to ich winna a nie wymienia tobie to sprzeglo w ramach gwarancji i bedziemy wszyscy mieli dowod przeciwko nissanowi polska ze nas dyskryminuje i dzilei na klientow lepszych i pozatym to sie przyda do zbiorowego wystapinia wszytkich zaintersowanych z powodu sprzegiel i filtra tel 0 609 957 909. jedz z autem do serwisu w niemczech w cottbus mi powiedzieli ze jakbym ze spalonym sprzeglem przywiozl auto na gwarancji to robia w ramach gwarancji i jeszce daja auto zastepcze .ja juz niestety wymienilem w polskim serwisie i teraz musze udowadniac zlodzieja ze to ich winna a nie wymienia tobie to sprzeglo w ramach gwarancji i bedziemy wszyscy mieli dowod przeciwko nissanowi polska ze nas dyskryminuje i dzilei na klientow lepszych i pozatym to sie przyda do zbiorowego wystapinia wszytkich zaintersowanych z powodu sprzegiel i filtra tel 0 609 957 909. Quote Link to comment Share on other sites WildLife Share U mojego X-a benzyna z 2004r pojawiły się podobne objawy. Mam go od kwietnia 2009r, (...) Odpisuję pod tym postem bo urzekła mnie zbieżność dat . Też od kwietnia 2009 mam X-a benzyna z 2004r. Tylko raz zdarzyło mi się doświadczyć rzeczonego smrodu. Było to na rozjeżdżonym (ale zmarzniętym) śniegu przy włączonym trybie AUTO, na biegu wstecznym. Generalnie teraz zimą jeżdżę trochę po śniegu 10-15cm (i świeżym i zajeżdżonym) i używam wtedy trybu LOCK. Auto świetnie daje sobie radę. Nigdy, ani przedtem ani później, incydent się nie powtórzył. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites wojtgor Share A w TVN turbo był taki program o serwisach które migają sie od naprawy usterki na gwarancji, może tam jakoś to zgłosić. JA też jestem zaniepokojony tym sprzęgłem, bo dość często śmierdzi. Co do filtra to sobie radze puki co ale mam go serdecznie dosyć. Quote Link to comment Share on other sites Guest X_S Share Ja się tylko wtrącę w wątek, żeby nie było że u każdego to jest, u mnie nic nie śmierdzi, a kilka razy byłem poza asfaltem Quote Link to comment Share on other sites PltnikVratko Share Ja się tylko wtrącę w wątek, żeby nie było że u każdego to jest, u mnie nic nie śmierdzi, a kilka razy byłem poza asfaltem Podłączę się. Mój opis wyżej z dnia Pozdrówka V. Quote Link to comment Share on other sites vazaha Share Ja się tylko wtrącę w wątek, żeby nie było że u każdego to jest, u mnie nic nie śmierdzi, a kilka razy byłem poza asfaltem Przylacze sie do licznych postow w tej "smierdzacej" sprawie. Moj X dTi z 2006, skrzynia manual pare razy zakopal sie w zaspie, ale dal rade po mozolnych wysilkach i tylko raz ( przy pierwszej zaspie) cos nie cos zasmierdzialo. Czyli nie wszytkie, nie tylko manuale ale poprostu chodzi o to nieszczesne "polsprzeglo" . Uzywajac i jezdzaz na polsprzegle spalicie nie tylko sprzeglo visco ale tez sprzeglo zasadnicze czyli to laczace silnik ze skrzynia - niestety. Po co i dlaczego tak duzo ludzi uzywa polsprzegla??? Szerokosci koledzy i usmiechu Quote Link to comment Share on other sites Guest mwf Share Przylacze sie do licznych postow w tej "smierdzacej" sprawie. Moj X dTi z 2006, skrzynia manual pare razy zakopal sie w zaspie, ale dal rade po mozolnych wysilkach i tylko raz ( przy pierwszej zaspie) cos nie cos zasmierdzialo. Czyli nie wszytkie, nie tylko manuale ale poprostu chodzi o to nieszczesne "polsprzeglo" . Uzywajac i jezdzaz na polsprzegle spalicie nie tylko sprzeglo visco ale tez sprzeglo zasadnicze czyli to laczace silnik ze skrzynia - niestety. Po co i dlaczego tak duzo ludzi uzywa polsprzegla??? Szerokosci koledzy i usmiechu w tych autach nie mozna uzyskac efektu polsprzegla bo samo odbija i ma przy napedzie loock jest minimalne i zepsute i potwierdzeniem jest wlasnie to ze wielu uzytkownika dzieje sie to tylko przy uzywaniu napedu loock takze albo klamiesz albo jestes lobbysta jakiegos polskiego dilera nissana z x treilem z pdf i tym smierdzacym sprzeglem na napedzie loock bedzie to samo co z ozieble lizusie Nic nie wiem o serwisach w Niemczech ale uważam, że sprzęgło powinieneś oddać do rzeczoznawcy. Ja cały czas czekam na informację od MWF (jak będzie chciał się taką informacja podzielić :-) ), jak tylko coś będzie wiadomo będę chciał napisać oficjalne pismo do Nissana w Polsce, Europie i do centrali aby uzyskać odpowiedź w tej sprawie. masz adresy meilowe do nissana w japoni lub w paryzu bo nissan polska skrzetnie ta sprawe sprzegiel chce zamiesc pod dywanik a nie mozemy na to kolesia pozwolic podaj te adresy ja k "Miśki" też mają ten problem Mitsubishi Quote Link to comment Share on other sites PltnikVratko Share Szanowny panie „mwf”, Nikt nie napisał, że taki problem u ciebie nie występuję. Więc może bez nikomu nie potrzebnych scen, podniecenia i emocji… bo po co to komu? Jest przykre, że takie coś się zdarzyło w waszych autach. Nie widzę powodu, żeby kolega Vazaha miał kłamać, też tak jak X_S. No bo po co? Nikt nie przekonuję cię tutaj, że u ciebie „nie śmierdzi” sprzęgło. Opisał swój przypadek, tak jak ja swój. Nic w tym złego, mam nadzieję. Albo, trzeba się tylko wylewać? A tak na marginesie, niedawno moi znajomy spalili całkowicie sprzęgło główne w SantaFe, niestety to się zdarzyło nieumiejętną jazdą i przedzieranie się w zaspie śniegu na półsprzęglę. Pozdrawiam V. Edited February 8, 2010 by PltnikVratko Link to comment Share on other sites szumacherek Share Chciałbym uszczegółowić sprawę sprzęgł. Miałem możliwość jeżdżenia innym SUV'em z 4x4. Technika z jaką jeździłem pożyczonym samochodem jest taka sama jak X'em a pomimo tego nie czułem zapachu spalonego sprzęgła. W ostatni weekend pojeździłem swoim samochodem przez śnieg i zapachu nie czułem (cały czas jeżdżę taką samą techniką :-) ). Dlaczego nie czułem nie wiem i dlatego mam prawo przypuszczać, że jest to wada samochodu a nie nieumiejętnej jazdy. Dla zainteresowanych coś naprawdę fajnego, szkoda, że X tak nie może ...a może może? Edited February 9, 2010 by szumacherek Quote Link to comment Share on other sites Guest mwf Share Chciałbym uszczegółowić sprawę sprzęgł. Miałem możliwość jeżdżenia innym SUV'em z 4x4. Technika z jaką jeździłem pożyczonym samochodem jest taka sama jak X'em a pomimo tego nie czułem zapachu spalonego sprzęgła. W ostatni weekend pojeździłem swoim samochodem przez śnieg i zapachu nie czułem (cały czas jeżdżę taką samą techniką :-) ). Dlaczego nie czułem nie wiem i dlatego mam prawo przypuszczać, że jest to wada samochodu a nie nieumiejętnej jazdy. Dla zainteresowanych coś naprawdę fajnego, szkoda, że X tak nie może ...a może może? rozmawialem z rzeczoznawca i on twierdzi ze problem lezy w wysprzeglaniu napedu na cztery loock bo pomimo zmiany napedu jest zle wysprzeglanie i tarcza sie przypala takze przy czestym uzywaniu tego napedu mozna przypalkic tarcze lub ja spalic bez ingerencji kierowcy zeby to udowodnic nissanowi musialby miec dane konstrukcyjne z nissana a to jak wiecie jest nieosiagalne gdyz nissan taji takie informacje zeby sie nie narazic na nam list zbiorowy do nissana polska temacue wyjasninienia dlaczego nie robia takiego badania sprzegla jezeli powtarza sie to wielu uzytkownikom a przerzucaja koszty badan na klientow w praktyce. Szanowny panie „mwf”, Nikt nie napisał, że taki problem u ciebie nie występuję. Więc może bez nikomu nie potrzebnych scen, podniecenia i emocji… bo po co to komu? Jest przykre, że takie coś się zdarzyło w waszych autach. Nie widzę powodu, żeby kolega Vazaha miał kłamać, też tak jak X_S. No bo po co? Nikt nie przekonuję cię tutaj, że u ciebie „nie śmierdzi” sprzęgło. Opisał swój przypadek, tak jak ja swój. Nic w tym złego, mam nadzieję. Albo, trzeba się tylko wylewać? A tak na marginesie, niedawno moi znajomy spalili całkowicie sprzęgło główne w SantaFe, niestety to się zdarzyło nieumiejętną jazdą i przedzieranie się w zaspie śniegu na półsprzęglę. Pozdrawiam V. ok,poczekamy az was dopadnie smrod sprzegla fachowcy od jazdy terenowej,ha,ha,ha Quote Link to comment Share on other sites Guest X_S Share ok,poczekamy az was dopadnie smrod sprzegla fachowcy od jazdy terenowej,ha,ha,ha Hmmm... widzę, że zakładasz, że jak jeden, albo 10, albo 100 samochodów ma jakąś wadę/awarię to pozostałe 100tyś wyprodukowanych również to musi mieć, tylko to kwestia czasu, tak? Słaba teoria W moim stosunkowo często się coś psuje, ponoć częściej niż statystyczna, ale nie sądzę że w każdym innym się to dzieje. Dziś np jeździłem cały dzień bez radia, bez nawigacji, bez CD, miałem tylko napis PLEASE WAIT, który po kliku minutach zamienił się na zielony SECURE! A na początku tygodnia byłem znowu na naprawie gwarancyjnej, o której może w innym oddzielnym wątku, aby inni się też tego doczytali, tylko zgram zdjęcia aby było wiadomo o co chodzi Pozdrawiam i życzę więcej spokoju Quote Link to comment Share on other sites wojtgor Share Ostatnio zwracałem uwagę na to sprzęgło po tym jak śledzę wątek. I owszem śmierdzi mi jak ślizgam się w zaspie i próbuję wyjechać na półsprzęgle, ale to wtedy chyba normalne że sprzęgło sie pali trąc bez pełnego docisku. Kiedy puszczam sprzęgło i jadę na pełnych obrotach w śniegu bo oczywiście bez półsprzęgła i małej ilości gazu auto zgaśnie , to nic mi nie śmierdzi. Potwierdza mi to teorię o smrodzie tylko w przypadku jazdy na półsprzęgle. U mnie czuć zapach bezpośrednio pod maską silnika. Czy u Was koledzy jest podobnie? Teraz staram się jeździć nie używając półsprzęgłą i już mi nie pali się - nic nie czuję z pod maski. Mam tylko nadzieję że w ten sposób nie uszkodzę koła dwumasowego... puszczając szybko sprzęgło by nie dochodziło do poślizgu na tarczach sprzęgłą. Czy problem nie leży w za małej mocy silnika do takiego auta 150 KM? Przy jakiś 200-250 KM nie trzeba by było go huśtać na półsprzęgle by nabrać mocy i rozpędu w zaspie. Wystarczyło by lekko dać gazu. Quote Link to comment Share on other sites Guest mwf Share Hmmm... widzę, że zakładasz, że jak jeden, albo 10, albo 100 samochodów ma jakąś wadę/awarię to pozostałe 100tyś wyprodukowanych również to musi mieć, tylko to kwestia czasu, tak? Słaba teoria W moim stosunkowo często się coś psuje, ponoć częściej niż statystyczna, ale nie sądzę że w każdym innym się to dzieje. Dziś np jeździłem cały dzień bez radia, bez nawigacji, bez CD, miałem tylko napis PLEASE WAIT, który po kliku minutach zamienił się na zielony SECURE! A na początku tygodnia byłem znowu na naprawie gwarancyjnej, o której może w innym oddzielnym wątku, aby inni się też tego doczytali, tylko zgram zdjęcia aby było wiadomo o co chodzi Pozdrawiam i życzę więcej spokoju pozyjemy zobaczymy czy slaba coraz wiecej ludzi ma ta usterke i to w innych modelach tez i tylko na looc 4x4 takze na bank cos w tym jest a jak lubisz jezdzic co rusz do serwisu to twoja sprawa ja sprawy tak wadliwego systemu sprzegla nie odpuszcze. Ostatnio zwracałem uwagę na to sprzęgło po tym jak śledzę wątek. I owszem śmierdzi mi jak ślizgam się w zaspie i próbuję wyjechać na półsprzęgle, ale to wtedy chyba normalne że sprzęgło sie pali trąc bez pełnego docisku. Kiedy puszczam sprzęgło i jadę na pełnych obrotach w śniegu bo oczywiście bez półsprzęgła i małej ilości gazu auto zgaśnie , to nic mi nie śmierdzi. Potwierdza mi to teorię o smrodzie tylko w przypadku jazdy na półsprzęgle. U mnie czuć zapach bezpośrednio pod maską silnika. Czy u Was koledzy jest podobnie? Teraz staram się jeździć nie używając półsprzęgłą i już mi nie pali się - nic nie czuję z pod maski. Mam tylko nadzieję że w ten sposób nie uszkodzę koła dwumasowego... puszczając szybko sprzęgło by nie dochodziło do poślizgu na tarczach sprzęgłą. Czy problem nie leży w za małej mocy silnika do takiego auta 150 KM? Przy jakiś 200-250 KM nie trzeba by było go huśtać na półsprzęgle by nabrać mocy i rozpędu w zaspie. Wystarczyło by lekko dać gazu. powinni tak wyprodukowac auto aby nic nie smierdzialo a tak wprowadzaja w blad klientow ze to auta z najlepszym napedem 4x4 na siwiecie to bzdury a pozatym jezeli takie awarie w niemczech robia jako gwarancyjne to dlaczego my w polsce mamy placic. Quote Link to comment Share on other sites Guest X_S Share Ostatnio zwracałem uwagę na to sprzęgło po tym jak śledzę wątek. I owszem śmierdzi mi jak ślizgam się w zaspie i próbuję wyjechać na półsprzęgle, ale to wtedy chyba normalne że sprzęgło sie pali trąc bez pełnego docisku. Kiedy puszczam sprzęgło i jadę na pełnych obrotach w śniegu bo oczywiście bez półsprzęgła i małej ilości gazu auto zgaśnie , to nic mi nie śmierdzi. Potwierdza mi to teorię o smrodzie tylko w przypadku jazdy na półsprzęgle. U mnie czuć zapach bezpośrednio pod maską silnika. Czy u Was koledzy jest podobnie? Teraz staram się jeździć nie używając półsprzęgłą i już mi nie pali się - nic nie czuję z pod maski. Mam tylko nadzieję że w ten sposób nie uszkodzę koła dwumasowego... puszczając szybko sprzęgło by nie dochodziło do poślizgu na tarczach sprzęgłą. Czy problem nie leży w za małej mocy silnika do takiego auta 150 KM? Przy jakiś 200-250 KM nie trzeba by było go huśtać na półsprzęgle by nabrać mocy i rozpędu w zaspie. Wystarczyło by lekko dać gazu. No widziesz... (zaraz "ktoś" mi napisze, że się mądrzę) rozwiązaniem w takich sytuacjach jest.... reduktor, a nasze samochody tego nie mają, więc należy być tego świadom jakim samochodem się jeździ i tyle Ps. Czy ktoś mi wskaże samochód który potraktujemy jazdą na półsprzęgle i tego nie poczujemy nosem? Link to comment Share on other sites vazaha Share w tych autach nie mozna uzyskac efektu polsprzegla bo samo odbija i ma przy napedzie loock jest minimalne i zepsute i potwierdzeniem jest wlasnie to ze wielu uzytkownika dzieje sie to tylko przy uzywaniu napedu loock takze albo klamiesz albo jestes lobbysta jakiegos polskiego dilera nissana z x treilem z pdf i tym smierdzacym sprzeglem na napedzie loock bedzie to samo co z ozieble lizusie O jakim wspomaganiu sprzegla kolega bredzi???!! Coprawda moj X jest pierwszym SUV-em w moim dorobku ale jezdze nim juz 3-ci rok wiec wiem co pisze, chyba ze kolega uznaje zasade "ten typ tak ma" - a wiec twoj inaczej, moj inaczej a nastepne 100 tys. j3szxze inaczej Szerokosci Link to comment Share on other sites Guest mwf Share O jakim wspomaganiu sprzegla kolega bredzi???!! Coprawda moj X jest pierwszym SUV-em w moim dorobku ale jezdze nim juz 3-ci rok wiec wiem co pisze, chyba ze kolega uznaje zasade "ten typ tak ma" - a wiec twoj inaczej, moj inaczej a nastepne 100 tys. j3szxze inaczej Szerokosci polecam zapoznanie sie z instrukcja auta szcegolnie techniczna to nie bedziesz bredzil!!! Quote Link to comment Share on other sites besciak Share polsprzeglo, czy nie polsprzeglo, wg mnie nie powinno smierdziec i tyle. Ale jak mozna wytlumaczyc smierdzenie sprzegla w mojej skrzyni - automat? ...a moze ja gazem zle operuje? X-trail nie jest moim pierwszym suv'em. Mialem kilka samochodow japonskich marek i jakies zdanie na ten temat mialem wyrobione, calkiem pozytywne zreszta... do czasu kupienia sobie x'a. "Japonskosc" x'a ma sie mniej wiecej tak jak "niemieckosc" wartburga - takie mam zdanie, ale niewazne, bo rozmawiamy o sprzeglach. Wg mnie smierdziec nie powinno. Quote Link to comment Share on other sites Guest mwf Share polsprzeglo, czy nie polsprzeglo, wg mnie nie powinno smierdziec i tyle. Ale jak mozna wytlumaczyc smierdzenie sprzegla w mojej skrzyni - automat? ...a moze ja gazem zle operuje? X-trail nie jest moim pierwszym suv'em. Mialem kilka samochodow japonskich marek i jakies zdanie na ten temat mialem wyrobione, calkiem pozytywne zreszta... do czasu kupienia sobie x'a. "Japonskosc" x'a ma sie mniej wiecej tak jak "niemieckosc" wartburga - takie mam zdanie, ale niewazne, bo rozmawiamy o sprzeglach. Wg mnie smierdziec nie powinno. masz racje auto takiej klasy i to jeszcze reklamowane ze ma najlepsze na swiecie rozwiazania w napedzie na cztery kola nie powinno dawac nam takich problemow ze sprzeglem i zapachowych jezeli u ciebie jest tak jak u uzytkownikow skrzyn manualnych to niewatpliwie cos jest na rzeczy tylko nissan nie chce sie tak szybko do tego przyznac pewnie kupuja czesci od tych samych producentow co to smiechu warte zeby zalanczajac naped looc 4x4 przejmowac sie czy sprzeglo sie spali czy nie jak wypodukowali bubel powinni poniesc kosekwencje a nie przerzucac koszty i nerwy na wszuscy te problemy na infolinie nissana moze to im da cos do sie z kolega ze japonskosc nissana jest Quote Link to comment Share on other sites Prev 1 2 3 4 Next Page 2 of 4 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Mały pożar – wielki smród Nawet najdoskonalsza pani domu zaliczyła kuchenną wpadkę, której oczywisty skutek drażnił nozdrza domowników. Przypalone ciasto czy mięso nie pachnie apetycznie i z całą pewnością nie zachęca do jedzenia, ale z tym można sobie w miarę szybko poradzić wyrzucając przypalone potrawy do kosza. Gorzej jest niestety z zapachem spalenizny, który jest jak intruz wkradający się dosłownie wszędzie. Zazwyczaj nie wystarcza otwarte okno i zapach przypalonego jedzenia jeszcze długo przypomina o nieudanym wyczynie kulinarnym. Tym gorzej jeśli nie tylko doszło do przypalenia potraw ale też do pożaru. Wbrew pozorom to wcale nie jest takie rzadkie zdarzenie. Nawet po najmniejszym pożarze gryząca woń jest dosłownie wszędzie. Niewiele pomaga czyszczenie standardowymi środkami czy używanie pseudo – odświeżaczy. Pojawia się więc pytanie jak usunąć zapach spalenizny i wizja nieuchronnego remontu. Nic bardziej mylnego ! Antidotum na niezgrabną kucharkę, nieuważnego pana domu czy małego piromana są profesjonalne pochłaniacze zapachu .Marzeniem – wydawać by się mogło odległym – jest połączenie odświeżacza powietrza z płynem myjącym, ale w takim właśnie momencie dobrze jest sięgnąć po PowAir PENETRATOR , który jest genialnym środkiem łączącym w sobie neutralizator spalenizny, płyn do mycia sprzętu i prania tkanin np. dywanów czy obić oraz odświeżacz powietrza. PowAir PENETRATOR jest uniwersalny i niezwykle skuteczny. Poradzi sobie bez trudu z zapachem spalenizny – i tej małej i tej po większym pożarze. Użycie go jest całkowicie bezpieczne ponieważ płyn jest organiczny i biodegradowalny. Niemal natychmiast po użyciu trwale eliminuje zapach spalenizny a co istotne można go wlać do rozpylacza bądź nawilżacza powietrza. Przypalone sprzęty nabiorą dawnego blasku. Nie tylko umyje podłogi czy wypierze dywany ale też pozostawi po sobie jedynie miły zapach. Neutralizacja zapachu po pożarze nie musi się kojarzyć z wyrzuceniem wszystkiego co nosi jego przykry zapach. Trzeba też dodać, że koszt usuwania tych przykrych skutków nie musi być niebotyczny i powalający. Za to na pewno uzyskany efekt będzie oszałamiający, a PowAir PENETRATOR jeszcze nie raz będzie pomocy – przy zupełnie innych domowych wpadkach. Seria neutralizatorów zapachu PowAir posiada gwarancję skuteczności lub zwrot kosztów zakupu ! Nic nie ryzykujesz, możesz tylko zyskać. Ta strona wykorzystuje pliki COOKIE zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej na ten temat możesz przeczytać w polityce związanej z o tym
W pomieszczeniach przemysłowych, służbowych oraz domowych, często można spotkać się z nieprzyjemnymi zapachami. Ich źródłem może być dym papierosowy, stęchlizna lub niektóre substancje chemiczne. Takie zapachy są nie tylko uciążliwe, ale często utrudniają oddychanie. Z tego powodu tak ważne jest, aby jak najszybciej skutecznie się ich pozbyć. Podpowiadamy, w jaki sposób można tego dokonać, aby cieszyć się świeżym powietrzem w jako najlepsza metoda na usuwanie przykrych zapachówDo usuwania nieprzyjemnych zapachów oraz dezynfekcji pomieszczeń najczęściej wykorzystuje się ozonowanie. Jest to metoda, która wykorzystuje silnie utleniający gaz, czyli ozon. Ta substancja wykazuje skuteczne działanie niszczące drobnoustroje chorobotwórcze, neutralizuje także przykre zapachy w pomieszczeniach. Do ozonowania niezbędne jest specjalne urządzenie, czyli z firmy DS TECHNIK wyjaśniają: Aby przeprowadzić dezynfekcję metodą ozonowania, do pomieszczenia trzeba wstawić ozonator. Czas jego pracy jest uzależniony od wskazań producenta i powierzchni wnętrza. Po zakończeniu ozonowania i dokładnym przewietrzeniu można w normalnym trybie korzystać z się przykrych zapachów przez ozonowanie można przeprowadzić w domu, ale także w miejscach użyteczności publicznej i szpitalach. Choć w placówkach medycznych głównym celem ozonatora jest dokładna dezynfekcja, często dochodzi w nich do rozlania substancji o nieprzyjemnej woni. Ozonowanie jest też popularne przed wprowadzeniem się do wynajmowanego zalety ozonowaniaWykorzystanie ozonatora pozwala na praktycznie natychmiastowe pozbycie się uciążliwych woni. Co ważne, jego zasięg obejmuje wszystkie zakamarki pomieszczeń, ale też powierzchnie, na przykład przykrych zapachów tą metodą jest w pełni bezpieczne, a z pomieszczenia można korzystać bezpośrednio po jego przewietrzeniu. Choć ozonatory są dość kosztownymi urządzeniami, można je tanio zastosowania ozonowaniaOzonowanie w dzisiejszych czasach przeżywa rozkwit w związku z panującą pandemią koronawirusa. Dzięki niemu można szybko i skutecznie zdezynfekować pomieszczenie po osobie, która była zainfekowana lub miała kontakt z osobą można wykorzystać także do usuwania zapachów po remoncie lub pożarze. Wiele osób nie jest w stanie funkcjonować w obecności woni spalenizny lub niedawno użytej metodę dezynfekcji stosuje się również do odgrzybiania klimatyzacji samochodowych oraz przewodów Partnera
jak usunac zapach spalonego sprzegla