Mała uwaga na marginesie. Czy wiesz, że możesz uatrakcyjnić swój profil w 2 minuty i otrzymywać więcej matchy każdego dnia? Dzięki naszej sztucznej inteligencji wyszkolonej na ponad 10 000 zdjęć ocenionych przez gorące dziewczyny, będziesz mieć dostęp do spersonalizowanych opinii i porad, które na dobre zwiększą atrakcyjność Twojego profilu randkowego.
Co napisać do dziewczyny na Tinderze wykop? @leedss: Popatrz na jej foty, wspólne zainteresowania i wymyśl coś kreatywnego. Jak napiszesz coś tajemniczego, co ją zainteresuje to masz kilkaset większe szanse. Jak można napisac do dziewczyny? W odpowiednim momencie należy również wspomnieć o swoich pasjach.
Dlatego nawet powiedzenie “do zobaczenia” nie jest za dobre, bo pokazuje, że ci zależy na spotkaniu. Lepsze będzie zwykłe “cześć”, albo “miło było cię poznać” i pozostawienie kobiety z niepewnością. Jeśli chcesz wiedzieć co napisać do dziewczyny po pierwszej randce, polecam ci ten artykuł.
Przygotowaliśmy dla ciebie 10 przykładowych opisów, które z powodzeniem możesz wykorzystać. „Kucharz z zamiłowaniem do gotowania. Gotów przyrządzić coś pysznego i podzielić się smakiem życia z odpowiednią osobą.”. “Plusy i minusy randkowania ze mną: Plusy: nie będziesz singlem. Minusy: Będziesz się ze mną spotykać.”.
Jak zagadywać do dziewczyny na tinderze i badoo? koniecznie ogladaj do końca. Dzięki wielkie za wspólny czas, like i sub i udostępnienie 😉 pozdrawiam Artur
Dalsze działanie polega na zmodyfikowaniu naszego konta na Tinderze. W celu uzyskania tego rezultatu wybieramy kilka ciekawych zdjęć i nakreślamy kilka słów o sobie. Oczywiście piszemy wyłącznie to, co chcemy, żeby o nas wiedzieli użytkownicy aplikacji. Nie należy się rozpisywać. Warto pisać krótko i w zabawny sposób.
. Wiele razy zastanawiasz się jak odpowiednio poprowadzić rozmowę na portalach randkowych jak tinder lub badoo. Jak podrywać na tinderze? Konkurencja zarówno po stronie kobiet jak i mężczyzn jest ogromna. Co zrobić by wyróżnić się na tinderze? W tej serii wpisów podpowiemy Ci jak wykorzystać swoje atuty w celu znalezienia wartościowych osób z którymi będziesz mógł zbudować miłość. W tym wpisie przypomnimy kilka podstawowych zasad które warto odświęzyć przed tym jak bardziej rozwiniemy temat randek przez internet. Nawet jeżeli masz już pewne doświadczenia w pisaniu z kobietami, warto zrobić krok w tył i przypomnieć kompletne podstawy. Zacznij pisać! Paradoksalnie najtrudniejszym momentem w całej “zabawie” na portalach randkowych jest samo rozpoczecie konwersacji. Najlepszym sposobem do tego jak zagadać na tinderze jest odniesienie się do opisu lub czegoś niebanalnego na zdjęciu. Im bardziej jesteś kreatywny w pierwszym wrażeniu tym lepiej. Ważne jest jednak by nie przesadzić w drugą stronę i nie sprawić wrażenia desperata który łapie się śmiesznych tekstów. W kolejnych wpisach podpowiemy jak napisać opis na tinder, warto poświęcić kilka chwil na jego analize. Oto kilka przykładów jak zagadać do dziewczyny: zapytaj ją o wspólne zainteresowania odnieś się do miejsc na zdjęciach – może odwiedziliście te same? przejrzyj jej instagrama – może jest coś co was łączy wspólne kapele na Spotify? Nie bez powodu je udostępniła. Dbaj o to jak piszesz. Poświęć czas, aby Twoje wiadomości były poprawnie napisane. Używaj znaków interpunkcyjnych oraz staraj się budować zdania złożone. Nie odpowiadaj półsłówkami, to sprawia wrażenia braku zaangażowania w rozmowę na portalu randkowym. Zamiast tylko odpowiedzieć na jej pytanie, postaraj się pokierować rozmowę dalej, nadać jej odpowiednią dynamikę. Odpowiadając na pytanie staraj się zachęcić ją do pogłębiania tematu. Komunikuj gdy nie możesz odpisać. Bardzo często zapominaną kwestia jest komunikacja okresów w których nie będziesz w stanie odpisać dziewczynie na tinderze. Jeżeli jesteś zajęty pracą lub nauką nie bój się tego komunikować. Buduje to poczucie szacunku zapewnia tego, że jesteś skupiony właśnie na niej. Nie zwlekaj z umówieniem randki! Często popełniany błąd to odkładanie spotkania na żywo na później. Tracisz przez to coś co jest najważniejsze – swój czas. Jeżeli partnerka Twojej przygody na tinder zadaje Ci dużo pytań, wyczuwasz z jej strony entuzjazm lub wspomina, że chętnie porozmawiałaby na żywo – koniecznie umówcie się na spotkanie w cztery oczy.
poniższy tekst o tym, jak podrywać na Tinderze, napisany jest z męskiej perspektywy, ale rady w nim zawarte są uniwersalne, więc jeśli jesteś dziewczyną, również śmiało możesz z nich korzystać Pamiętam jak na początku 2014 roku Tinder wchodził do Polski i siedzieli na nim głównie ludzie z branży startupowo-mediowej. Raczej po to, by sprawdzić możliwości nowej apki, niż faktycznie kogoś szukać. Po kilku miesiącach aplikacja wyszła poza środowisko fanów nowych technologii, przyciągając normalsów, jednak przez kolejny rok, może półtora, nie wypadało się przyznawać, że używa się jej na serio. Ludzie byli tam “dla beki”, “dla testu”, “bo przegrałam zakład, a w ogóle to koleżanka mi założyła konto”. Dzisiaj już nikt nie postrzega tego w kategoriach siary, a Tinder w telefonie jest równie popularnym zjawiskiem, co zbita szybka. I super, bo każda okazja, żeby poznać kogoś, z kim będziesz szczęśliwy jest dobra. Nie ma przecież żadnej Oficjalnej Listy Miejsc W Których Można Się Poznawać. To, że Twoi rodzice nawiązali znajomość w kolejce do dziekanatu, nie znaczy, że Ty nie możesz tego zrobić na grupie dyskusyjnej poświęconej serialom. Są tylko mniej i bardziej sprzyjające okoliczności, bo na pogrzebie, to faktycznie średnio, choć znam przypadek, gdzie i tam “siadło”. Żeby jednak do tego szczęścia doszło i miłość rosła wokół nas w spokojną, jasną noc, najpierw musi dojść do spotkania. Jak podrywać na Tinderze? Co zrobić, by złapana para nie była tylko krótkotrwałym sposobem na podbicie sobie ego? Jak podnieść swoje szanse na realne spotkanie w najpopularniejszej aplikacji randkowej? Po pierwsze: odpicuj swój profil! Nie ma ludzi, którzy nie oceniają innych ludzi. Są tylko ci, którzy tak mówią, ale kłamią. Widzisz kogoś pierwszy raz w życiu i w ciągu sekund wrzucasz go do szufladki “atrakcyjny” albo “nieatrakcyjny”, “chcę go poznać” albo “idę dalej”. Ta ocena oczywiście może ulec zmianie i bardzo często ulega, ale żeby tak się stało, potrzebny jest na to czas. Na Tinderze nie ma czasu. Jest jedna, krótka chwila, gdy ktoś decyduje, czy przesunąć Cię w lewo, czy jednak w prawo. By przesunęła Cię w prawo, warto zadbać o: a) dobre zdjęcie profilowe – “dobre”, czyli takie, na którym widać Ci całą twarz, a nie pół dupy zza krzaka. “Dobre”, czyli takie, na którym jesteś sam, a nie z 6 znajomymi i druga strona próbując Cię znaleźć, czuje się jakby grała w “Gdzie jest Wally?”. “Dobre”, czyli bardziej zrobione lustrzanką w słoneczny dzień na gładkim tle, niż kalkulatorem w nieoświetlonej piwnicy. b) 2-3 zdjęcia pokazujące Twoje życie i zainteresowania – lubisz grać w billarda? Jarają Cię skandynawskie kryminały? Nie wyobrażasz sobie dnia bez jazdy na rowerze? Bieszczady to Twoja ziemia obiecana? Super, to pokaż to! Raz: buduje to obraz Twojej osoby, jako człowieka, który robi coś więcej po szukaniem miłości przez internet, dwa: daje drugiej stronie tematy do rozmowy i preteksty do zagadania. Jeśli dodasz fotkę w sytuacji społecznej – ze znajomymi na koncercie albo kręglach – uwiarygodnisz się również jako nie-psychopata. Biorąc po uwagę, że nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie, to całkiem istotne. c) opis mówiący coś o Tobie – jeśli nie masz akurat foty z mieczem świetlnym, a “Gwiezdne Wojny” to istotna część Twojego życia, daj o tym znać w opisie. Albo o tym, że lubisz ramen. Albo, że nic Cię tak nie kręci jak całki nieoznaczone. Druga strona jest w takiej samej sytuacji jak Ty – też szuka kogoś z kim będzie mogła zamówić jedzenie na dowóz i podzielić się opłatą za abonament na Netflixie. Daj jej jakiś punkt zaczepienia. Po drugie: złapanie pary to dopiero początek Wielu ludzi blokuje się na etapie złapania pary na Tinderze. Aplikacja łączy ich z drugą osobą, która im się podoba, i wiadomo, że oni również podobają się tej osobie i… tyle. Nie robi nic więcej, tylko czeka. Albo pisze suche “cześć” i liczy, że od tego zadzieje się magia i króliki same zaczną wyskakiwać z kapeluszy. Co robić, żeby nie poprzestać na zapełnianiu rubryki z listą wirtualnych par? a) im wcześniej napiszesz tym lepiej – niektórym wydaje się, że po sparowaniu trzeba odczekać ustawowo ustalony czas, zanim napisze się do drugiej osoby. 8 godzin 39 minut i 21 sekund. W przeciwnym wypadku pod Twój dom przyjeżdża jednostka specjalna i mówi sąsiadom, że to Ty wykręcasz żarówki na klatce. Tak serio, to nie. Tak serio, to im szybciej do niej napiszesz, tym lepiej. Po pierwsze, po to dałeś to cholerne serduszko przy jej profilu. Po drugie, w podrywaniu chodzi o emocje, a im dłużej czekasz, tym mniej ich tam jest i całość staje się zimną jajecznicą. b) “cześć”, to za mało – gdy zaczynasz rozmowę przez internet z drugim człowiekiem, sama wymiana grzeczności to trochę niewiele. Bo odpiszecie sobie po hejce i co dalej? Koniec. Ściana. Pogadane. Dlatego kontakt najlepiej rozpocząć od komplementu: “do twarzy Ci w tej sukience [albo w tych okularach, albo w czymś innym, w czym jest na zdjęciu]” i pytania: “widziałaś już nowy sezon BoJacka [jeśli ma w opisie, że lubi seriale]?”. Ona odpowie, że dzięki i że jeszcze nie, ale właśnie skończyła “Ostre przedmioty”. I już macie mocny punkt zaczepienia do dalszej dyskusji, poznania się i umienia na film. Albo do kina. c) nie prowadź przesłuchania – dialog tym się różni od monologu, że występują w nim dwie osoby, więc super, że jesteś nią zainteresowany, ale daj też jej zainteresować się Tobą. Nie strzelaj pytaniami jak z Uzi, to nie konkurs na to, kto postawi więcej znaków zapytania w konwersacji. Staraj się raczej pisać zdania oznajmujące, do których ona może się odnieść. I vice versa – warto, żebyś Ty też nawiązywał do jej wypowiedzi mówiąc o swoich doświadczeniach w danym temacie, niż w kółko katował ją pytaniami. d) nie ciśnij na spotkanie od pierwszej wiadomości – ten podpunkt to z kolei zwrot w drugą stronę. Jest część osób, która już w drugiej wiadomości proponuje kawę albo piwo, co działa mniej więcej tak, jakby obcy człowiek podszedł do Ciebie na ulicy i chciał Cię zaciągnąć do lokalu. Bardziej straszy, niż zachęca. Jasne, są przypadki, w których to zadziała, tyle, że nawet jeśli ktoś nie wiedząc nic o Tobie, zgodzi się na spotkanie, to trochę bez sensu. Bo Ty o tym kimś też nic nie wiesz i scenariusz randki może wyglądać tak, że po kwadransie stwierdzisz, że to jakaś wielka pomyłka. I tylko straciłeś czas na spotkanie z osobą, która miała fajne profilowe, ale kompletnie odrzuca Cię intelektualnie. Spędzenie trochę czasu na rozmowie przez sieć pozwala zminimalizować ryzyko takiej sytuacji. I w oczach drugiej strony, nie robi z Ciebie napaleńca ruchającego wszystko, co się nawinie. Po trzecie: na niektóre dziewczyny na Tinderze po prostu szkoda czasu Możesz wszystko robić dobrze, mieć profil odpimpowany jak kościół przed Bożym Ciałem i czarny pas z pisania zabawnych wiadomości, a i tak siedzieć sam w domu przed telefonem, zamiast toczyć dysputę na temat wyższości pizzy neapolitańskiej nad rzymską, w jakiejś przytulnej knajpce. Czemu? Bo trafiłeś na jedną z dziewczyn, która jest na Tinderze w zupełnie innym celu, niż nawiązanie realnej znajomości. a) laski, które założyły Tindera, żeby podnieść sobie samoocenę – więcej par, więcej superlike’ów, więcej wiadomości, więcej próśb o spotkanie daje jeden prosty wniosek: jestem atrakcyjna i mężczyźni mnie pożądają. Niektórym to wystarcza. Zwłaszcza, jeśli tylko chciały poczuć się lepiej. b) laski, które chcą tylko popisać – tego akurat nigdy nie rozumiałem, ale odkąd w wieku nastoletnim odkryłem, że świat ma do zaoferowania trochę więcej niż gry na PlayStation, wielokrotnie spotykałem dziewczyny, które potrzebowały utrzymywać wyłącznie wirtualną znajomość. Mieć koło zapasowe w postaci kolesia, do którego mogą napisać, gdy jest im źle, mają zły humor albo nudzą się w poczekalni do lekarza. Przy czym, nie zależało im na tym, by był to ich realny przyjaciel, tylko gość, z którym mogą “popisać”. Na Tidnerze jest trochę lasek, które szukają żywego chatbota i niczego więcej. Po czwarte: baw się! W podrywaniu, a w zasadzie w ogóle w poznawaniu nowych ludzi, chodzi o zabawę. O pozytywne emocje, śmiech i miłe spędzenie czasu. Rozumiem, że możesz być sfrustrowany byciem singlem i że “tyle miłości we krwi niesiesz każdego dnia, na jeden moment, choć raz, chciałbyś komuś ją dać”, cytując Anię Dąbrowską, ale mam złą wiadomość. Jeśli od samego początku znajomości będziesz cisnął, żeby było z tego coś więcej, to to się nie uda. Bo nie będzie miejsca na spontaniczność i magię odkrywania siebie nawzajem. Dlatego łapiąc nową parę na Tinderze i pisząc do dziewczyny, nie nastawiaj się na związek, ani nawet na randkę. Nie nastawiaj się na nic. To tak jak z wyjściem na imprezę – jeśli wyczekujesz jej tygodniami i z góry zakładasz, że musi być super, to zazwyczaj wychodzi dość średnio. A jeśli idziesz bez oczekiwań, po prostu, żeby się pobawić, wtedy się dzieje. Bo w Twojej głowie jest miejsce na to, żeby się działo. Ja wiem, że diamenty powstają pod ciśnieniem, ale ludzie akurat diamentami nie są i raczej wolą luz niż presję. Dlatego tak ważne jest, byś ten luz dał i sobie, i drugiej stronie, i zwyczajnie zobaczył, co z tego wyjdzie. Rzuć kośćmi i zobacz, co wypadnie.
Najczęstszy błąd rozmowy na tinderze Jak zagadać na tinderze? To bardzo częsty problem facetów. 99% moich kursantów popełniała ten sam błąd. Zaczynali rozmowę w taki sposób:“:)” ”Czesc” “Co slychac?”Nie ma w tym nic interesującego. Kobieta dostaje setki takich wiadomości. Ten sposób zadziała jedynie, gdy masz bardzo dobre zdjęcia i masz szczęście, że kobieta przeczyta Twoją kobieta chętniej zaczęła z Tobą rozmawiać musisz ją bardziej zaciekawić i zainteresować. Niestety do tego musisz być bardzo kreatywny i mieć tak zwaną dobrą „bajerę”. Ja nie lubię utrudniać sobie życia, dlatego spróbowałem sposobu który przerósł moje najśmielsze Podrywać na Tinderze? Kompletny PrzewodnikJak zagadać na tinderze? Rozpoczęcie rozmowy które Cię zaskoczy Zacząłem umawiać się na spotkanie w pierwszej wiadomości. Pisałem “Jestem konkretnym facetem, kawa?”. Jeżeli masz dobre zdjęcia to działa to bardzo dobrze. Z moich obserwacji 5 na 10 kobiet do których to wysłałem chciała się umówić. Mowa tutaj o niezobowiązującej kawie. Jeżeli na spotkaniu będzie drętwo to rozstajemy się bez mają dosyć rozmów na Tinderze z których nic nie wychodzi. Większość z nich lubi poznawać ludzi, i z chęcią gdzieś wyjdą. Muszą mieć tylko pewność, że nic się im nie stanie. Dlatego ważne są odpowiednie zdjęcia i miejsce masz już odpowiednie zdjęcia to wypróbuj tego sposobu na umówienie spotkania. Chciałbym jedynie, żebyś wymyślił swoją unikalną wiadomość. Kobiety mogą kojarzyć już pokazany tu przykład, a one nie lubią kopiowania. Chcą poznać kogoś rozmowy to tylko jeden z wielu elementów które trzeba umieć, żeby poderwać atrakcyjną kobietę na Tinderze. Więcej porad możesz znaleźć w moim poradniku Tinder Poznać Kobietę na Tinderze? Kliknij TutajNapisz w komentarzu jak ten sposób się sprawdza u Ciebie. Komentarze są anonimowe dlatego możesz też napisać jak było na randce. Niech to będzie motywacja dla innych albo udostępnij znajomymOceń artykuł[Total: 210 Average:
Przez aplikację do łóżka? Zobacz, gdzie i jak skończyła „Wariatka” – czytelniczka MK Jak to działa? Kogo można spotkać online? Czy to jest właściwa droga na znalezienie drugiej połówki? Najlepszym sposobem jest po prostu sprawdzenie tego „na własnej skórze” i przekonanie się jak to wygląda krok po kroku. Więc zaczynamy – poznaj moją opinię o Tinderze / fot. Fotolia Zapewne każda z nas chociaż raz słyszała historię pt. „Poznaliśmy się przez Internet”. Trudno jednak wyłącznie wierzyć w opowieści znajomych, czy w odrealnione sceny z komedii romantycznych. Sama często zastanawiałam się: Jak to działa? Kogo można spotkać online? Czy to jest właściwa droga na znalezienie drugiej połówki? Najlepszym sposobem jest po prostu sprawdzenie tego „na własnej skórze” i przekonanie się jak to wygląda krok po kroku. Więc zaczynamy – poznaj moją opinię o Tinderze! 1. Pierwsze kroki na portalu randkowym – ściągamy aplikację Ściągamy na nasz telefon aplikację do randkowania i zaczynamy selekcję. Ja zdecydowałam się na bardzo popularną aplikację Tinder dostępną na każdy telefon. Każda kobieta już na wstępie ma w głowie konkretne wyobrażenie o poszukiwanym facecie. Taki „ideał”, o którym marzymy od nastoletnich czasów. Jednak ja nie sugerowałam się osobistymi preferencjami, postanowiłam wybrać kilku facetów, których profile wyglądały skrajnie różnie. W końcu zależy mi na zdobyciu szerokiej wiedzy na temat mężczyzn czekających na nas w sieci. 2. Jak działa Tinder – tworzymy profil Ważną rolę w nawiązaniu kontaktu w Internecie oczywiście pełni nasze zdjęcie, które jest niezbędne do rozpoczęcia jakiejkolwiek konwersacji. Wybór zdjęcia nie należy do najłatwiejszych. Niekoniecznie wyzywające i seksowne zdjęcie, gwarantuje nam duże zainteresowanie płci przeciwnej. Skromna stylizacja plus lekki makijaż podkreślony pomadką w kolorze fuksji w zupełności wystarczy, żeby znaleźć wielu chętnych do rozmowy. W końcu mężczyźni to wzrokowcy. Nie musimy tez się wysilać z jakimś rozbudowanym opisem pod zdjęciem, ponieważ mało kto zwraca na to uwagę, poza tym lepiej pozostać odrobinę tajemniczą. To jest zdecydowanie sprawdzony przeze mnie sposób. 3. „Połączenie”, czyli dobieranie w pary Jak już nastąpi jakieś „połączenie” tzn. wzajemne wybranie się za pomocą kliknięcia na magiczne zielone serduszko, to pewnie każda z nas czeka na pierwszy krok tego oto mężczyzny… Nie zawsze jednak to następuje. Zdarzają się oczywiście pewni siebie flirciarze, którzy już w pierwszej wiadomości wychwalają naszą urodę, ale jak się przekonałam spora grupa facetów liczy, że to my rozpoczniemy rozmowę. Imponuje im to, że dziewczyna jest odważna, pewna siebie i konkretna. Tylko czy nam odpowiada, że facet jest pasywny i zgrywa nieśmiałego??? Niestety takich jest mnóstwo… nawet online często nie potrafią wykazać się odrobiną śmiałości. 4. Jakie są typy facetów na Tinderze Pierwsze „połączenia” są najbardziej emocjonujące. Wtedy po raz pierwszy możemy się przekonać jak bardzo nasze zdjęcie przypadło płci przeciwnej do gustu i jakie typy facetów odwzajemniają nasze zainteresowanie. Bywa tak, że trafiamy na najprzystojniejszego mężczyznę w całym Internecie, pełne emocji klikamy i czekamy. Mija kilka dni i powoli zaczyna docierać do nas, że on nas NIE wybrał i na pewno nie byłyśmy w jego guście. Trudno – gramy dalej! Żeby mieć szersze pole informacji, oczywiście powybierałam kilka różnych osób: osoby z okolicy, osoby z zagranicy, facetów w garniturach z selfie w samochodzie czy też uśmiechniętych w luźnych bluzach stojących na tle morza, lasu czy gór. A jeszcze mój ulubiony typ – sportowcy. Ten typ zamieszczał zdjęcia na boisku, na korcie czy na sali gimnastycznej. Często ci mężczyźni odziani byli oczywiście w super stylowe stroje sportowe, starannie pozowali do zdjęcia, starali się wyjść na tym zdjęciu męsko oraz z klasą. Przecież my kobiety kochamy sportowców, to dla nich oglądamy mecze w telewizji ze swoimi znajomymi czy partnerami. Kolejny typ, o którym warto wspomnieć – muzycy. Tutaj zdjęcia ze sceny muzycznej, opery czy filharmonii. Selfie z instrumentem w tym przypadku dominuje. I ostatni typ, o którym wspomnę to rodzaj faceta, którego zazwyczaj kobiety nie szukające przygody na jedną noc omijają szerokim łukiem – tzw. „sex maniac”. Żeby kontynuować rozmowy z takim typem trzeba podejść do tego z dystansem i uśmiechem na twarzy. Najlepiej zamieńmy się na te kilka chwil w seksowne i prowokujące laski, które nie mają żadnych zahamowań. 5. Czemu on nie pisze? Jeśli facet po kilku dniach od „połączenia” milczy i nie wykazuje żadnego zainteresowania naszą osobą, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy to my rozpoczęły dyskusję. I właśnie dlatego warto wybierać konkretne typy, na przykład któryś z powyżej przeze mnie wymieniony. Wtedy tematem rozmowy może być hobby, pasja, fajna sylwetka czy udane zdjęcia na Instagramie. Wyraźmy swój zachwyt, bardziej lub mniej szczery, ale jednak zachwyt. Oni to uwielbiają. 6. Zmiana zasad gry Po kilku przeciętnych rozmowach, czasem faktycznie nudnych, stwierdziłam że pora na ustalenie jakiegoś celu i własnych zasad gry. Facetów nudnawych i wydających się pozbawionych mocnych cech charakteru trzeba przetestować i trochę sprowokować – w końcu to portal randkowy a nie miejsce do wyżalania się z codziennych problemów. Natomiast tych pewnych siebie oraz nachalnych nakręcić i dosyć szybko odstawić. Plan niby prosty, przypominający działanie niektórych mężczyzn. Jednak nie zapomniałam o zastosowaniu kobiecych cech, które przecież mężczyźni tak „uwielbiają” – zmienność nastrojów, natarczywość, wieczne pretensje i przywiązywanie uwagi do najmniejszych szczegółów. Tak i to połączyłam z poczuciem humoru, flirtowaniem i otwartością na wszystkie tematy. Trochę łatwo pogubić się we własnej osobie, odgrywając tak różne role, ale jakoś te kilka tygodni trzeba przetrwać. Po drodze zdarzali się mężczyźni, którzy nie mieli nic ciekawego do powiedzenia. Nasze charaktery i poczucia humoru były całkowicie różne, przez co dochodziło do wielu dziwnych i niejasnych sytuacji. Inni poddawali się po kilku minutach pisania ze mną. Spotkałam też małą grupę facetów, których nazwałam „tymi wytrwałymi”. Moje dziwne filozoficzne pytania przypadły im do gustu i żarty, w których łączyłam także mnóstwo sarkazmu. Tu też pojawiały się drobne sprzeczki i sytuacje dwuznaczne, wtedy często pojawiała się kolejna selekcja. Ja byłam już zbyt zirytowana kontynuacją tej znajomości albo to oni postanawiali usunąć mnie ze swojej magicznej listy. Szczerze niektórym się nawet nie dziwię. Czasem bywałam bardzo irytująca i nieznośna, a przecież nie takich dziewczyn szuka się przez Internet. 7. Seks na Tinderze Ludzie ukrywający się za ekranem swojego telefonu potrafią zadziwić. Chociaż to chyba świat, w którym żyjemy zaczął działać według dziwnych, odwróconych zasad. Zamiast pierwszej randki, umawiamy się na seks. A jeśli kobieta trzyma się zasady pt. na pierwszej randce seks odpada, co może zaproponować facet – najczęściej – „może przejdziemy do drugiej randki”? Takie spotkania wydają się być proste, nie trzeba martwić się gdzie wybierzemy się na tę randkę i czy nie wydamy zbyt dużej kwoty w restauracji. Do moich ulubionych momentów, należały negocjacje z mężczyznami po ilu udanych randkach, odwiedzimy sypialnię. Niektórych trudno było zniechęcić, byli wytrwali. Jednak nie to było aż takie ciekawe przez te kilka tygodni moich „badań” nad aplikacją do randkowania. 8. Czy można znaleźć żonę na Tinderze Kilka przypadków chyba naprawdę poszukiwało dziewczyny a nawet żony przez Internet. Część z nich było bardzo zdesperowanych, już po kilku wiadomościach chcieli się spotkać, najlepiej jutro. Zadawali dużo pytań jak w jakimś programie telewizyjnym pt. „Randka w ciemno”. Zaczynali od klasycznych pytań odnośnie wyglądu, czyli kolor oczu, wzrost, styl ubierania?! I tym podobne. Potem wypytywali na przykład o moje zdolności kulinarne. W końcu żona idealna musi być mistrzynią w gotowaniu. Byli urażeni jak odmawiało się odpowiedzi a tym bardziej żartowało się z ich pytań. Ciekawe czy była przewidziana jakaś nagroda za odpowiedzenie na 100 pytań? W efekcie końcowym po kolejnych naciskach na spotkanie, postanawiali usunąć mnie z listy dziewczyn i zrobić miejsce na nowe ofiary. Na czym polega fenomen Tindera? / fot. Rob Hampson / Unsplash 9. Pierwsze spotkania Spotkania „w ciemno” bywają emocjonujące. Pisanie z kimś przez Internet w oparciu tylko o jego konto na Facebooku, Instagramie czy innych aplikacjach, nie daje nam żadnej gwarancji jak ta osoba wygląda i zachowuje się w rzeczywistości. Jak się przekonałam zazwyczaj jest na odwrót. Już tłumaczę: facet, który wydawał się przystojnym, wysokim i wygadanym motocyklistą, okazał się być niskim, dalekim od ideału, zestresowanym chłopcem. Z kolei poważny, często małomówny, przeciętnej urody podróżnik zaskoczył mnie swoim poczuciem humoru, intrygującym spojrzeniem i przede wszystkim… ogromną rozmownością. 10. Mój króliczek Podczas całej przygody zderzyłam się z wyjątkową osobą, która wytrzymała ze mną ponad dwa miesiące. Nazywałam go moim „króliczkiem doświadczalnym”. Na początku bawiło go to określenie, dopóki nie zrozumiał, że naprawdę jest moim obiektem do testowania. Okazało się, że można polubić pisanie z kimś całkowicie obcym na dodatek przez aplikację na telefonie. Przy tym dłuższym pisaniu niestety łatwo się pogubić we własnych cechach osobowości, jeśli kombinuje się tak jak ja. Na dodatek pomimo prób zachowania dystansu, wciąż pragnęłam kontaktu z tym facetem. Spotkałam się z nim, łamiąc zasadę „zero spotkań – zero zaangażowania”. Chciałam przekonać się jak wygląda facet, który przetrwał moje ataki irytacji, histerii, sarkazmu, czy złości. To było najlepsze spotkanie jakie mi się przytrafiło w ciągu ostatnich miesięcy. Uciekłam z niego za wcześnie, jednak wtedy to wydawało mi się rozsądne. Gdy rozpoczęła się trzecia godzina spotkania z moim króliczkiem, mój sceptycyzm został całkowicie rozwiany. Okazało się, że wśród wszystkich typów facetów o jakich wspominałam, można znaleźć tego wyjątkowego, odpowiedniego i po prostu uczciwego. 11. Czy to była miłość? Nie można igrać emocjami drugiego człowieka bez końca. Może warto czasem okazać trochę szczerości, nawet przez Internet? Nadal starałam się być tą samą sarkastyczną dziewczyną, ale po napisaniu wiadomości trochę żałowałam i obawiałam się odpowiedzi drugiej strony a jeszcze bardziej braku jakiejkolwiek reakcji. Nie potrafiłam odnaleźć się w relacji, w której nie wiedziałam już jaka jestem, wcale nie tak łatwo było przestać bawić się w gierki i wyłączyć opcję „wariatka”. Pogubiłam się… Najwyraźniej obydwoje się pogubiliśmy. W ten oto właśnie sposób zakończyła się moja internetowa przygoda. 12. Warto próbować – opinie o Tinderze Czy online można spotkać wielką miłość, czy może tylko wielkie rozczarowanie? Wszystko jest możliwe… Wystarczy odrobina szczęścia, wiary i cierpliwości, ale przede wszystkim uczciwości. Bawmy się i korzystajmy z wynalazków XXI wieku. Ustalmy sobie konkretny cel i do niego dążmy i nie udawajmy nikogo, bądźmy sobą. Teraz wiem, że nie każda rola wychodzi nam na dobre. Adrianna Podwika
Coraz więcej osób decyduje się na założenie konta na aplikacji randkowej. Nie ma w tym absolutnie nic złego, ani dziwnego. Jest to świetna metoda na poznanie nowych osób, a także odszukanie drugiej połówki. Kto wie, może za kilka lat będziecie wspominać swoje opisy, leżąc w waszym domu z obrączkami na palcach? Czy opis na Tinderze ma znaczenie? Jak to jest z opisami na Tinderze? Czy ktoś je czyta, czy mają jakiekolwiek znaczenie? Tak! Opis na aplikacji randkowej jeon" data-url=" data-text="Jaki opis na Tinderze? Co wpisać w opis na Tinderze?" data-via="" data-lang="en">tweet
co napisać do dziewczyny na tinderze