86 poziom zaufania. Konieczna pełna konsultacja, Pełna ocena zdrowia, trybu życia, wyników badań. Pozdrawiam. redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie. Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników. Poniżej znajdziesz do nich odnośniki: Szum w uchu i wysokie ciśnienie – odpowiada Lek
W porównaniu z innymi urządzeniami na rynku, przewaga jest oczywista. Ponieważ dopasowuje się do kształtu ucha, trudno, aby wypadł lub został zgubiony podczas wszystkich codziennych czynności. Licustin blokuje również dzwonienie i gwizdanie w uchu, pomagając cierpiącym na ten rodzaj utraty słuchu wrócić do dobrego życia.
Wtedy jest dylemat co nalać do ucha, żeby robaka uszkodzić, ale nie uszkodzić ucha. Może być też oliwa, albo tak zwany „biały” alkohol, czyli spirytus albo wódka, chodzi o to żeby nie miało dodatków typu cukier czy barwniki. Może być sól fizjologiczna, czasem bywa w apteczce podróżnej. Generalnie im prędzej zalejemy robaka
Może pojawiać się tylko w prawym lub w lewym uchu, lub też dokuczać obustronnie. Szum może być ledwie ledwie słyszalny, lub natężony, bardzo głośny. Osoby zmagające się z szumami usznymi opisują doznania dźwiękowe jako dzwonienie, stukanie, dudnienie, świszczenie, piszczenie, brzęczenie, lub też tętnienie w uchu.
Gość gość. Goście. Napisano Kwiecień 10, 2015. Kontynuacja wątku.a więc jestem po TG głowy z kontrastem, wyni jest ok. W głowie nadal słyszę dudnienie, tz słyszę to w lewym uchu.W
Forum Medyczne Laryngologia, Laryngolog, Forum laryngologiczne Stukanie w uchu przy gwałtownych ruchach. 4. Pulsowanie*dudnienie w uchu. 0. 2014-12-15, 15:41.
. Czy wiesz, jak wpływają na nas dźwięki? Badania medyczno-akustyczne wykazują, że fonia zmienia częstotliwość uderzeń serca, ciśnienie krwi, wpływa na poziom kwasów tłuszczowych, cukru, soków żołądkowych, a także wspomaga inne procesy neurochemiczne. Ponadto okazuje się, że wykorzystując dudnienie różnicowe, mamy szansę wpłynąć na naszą świadomość. 1. Słyszymy nie tylko uszami Nasza percepcja jest multisensoryczna, co oznacza, że przetwarzamy informacje wielokanałowo. Bębenek w uchu wzmacnia sygnał 25 razy, możemy zlokalizować dźwięk, zanim poruszymy głową, bowiem ucho nie tylko go rejestruje, ale i samo go wytwarza. Dudnienia różnicowe zostały odkryte prawie 200 lat temu przez Heinricha Wilhelma Dove, jednak dopiero w drugiej połowie XX wieku rozwój medycyny oraz zafascynowanie technikami medytacji sprawiły, że zostały docenione. Przełomem w badaniach nad mózgiem było z kolei odkrycie fal mózgowych przez niemieckiego psychiatrę Hansa Bergera w 1929 roku. Okazało się, że podczas swojej pracy mózg generuje impulsy elektryczne – fale mózgowe, na które możemy wpływać Zobacz film: "Rozpoznaj stan zdrowia psychicznego on-line" Dlaczego dudnienie różnicowe tak oddziałuje na nasze samopoczucie? Mózg posiada zdolność do wykrywania różnic fazowych między dźwiękami, które docierają do uszu, co pomaga zlokalizować źródło dźwięku. Częstotliwość dudnienia musi być mniejsza niż 1000 Hz, natomiast różnica między dwoma tonami mniejsza niż 30 Hz. Jeżeli tak się nie stanie, oba dźwięki będą słyszane jako osobne. 2. Jak powstają dudnienia różnicowe? Do wywołania dudnienia dochodzi w momencie, kiedy dwa podobne dźwięki (np. 500 Hz i 520 Hz) podawane są osobno przez słuchawki. Podczas gdy mózg próbuje je połączyć, wytwarza wrażenie trzeciego dźwięku – różnicy obu pozostałych, w tym przypadku byłoby to 20 Hz. W ten sposób powstaje tzw. efekt wibrato – falujący, wibrujący dźwięk. Za ten proces odpowiada jądro oliwkowe górne, które przesyła sygnały do kory nowej i układu siatkowatego. Kiedy zastosujemy dudnienie różnicowe w połączeniu z technikami indukcji psychofizjologicznej, możemy wytworzyć w sobie odmienne stany świadomości. Układ siatkowaty jest pobudzany przez dudnienia, interpretuje oraz reaguje na nie, stymulując wzgórze i korę nową w mózgu. Dzięki temu zmieniają się poziomy naszej świadomości, stan skupienia oraz pobudzenia. Dudnienie istnieje w siedmiu odmianach, które związane są z pobudzeniem fal mózgowych. Wówczas nasz mózg wchodzi w określoną fazę. Faza epsilon (0-0,5 Hz) – jest praktycznie nieznana, przypuszcza się, że pojawia się tuż przed śmiercią fizyczną. W tym stanie nie ma wyczuwalnego tętna ani oddechu! Różnice częstotliwości są tak niskie, że cykl trwa zwykle kilka sekund. Mistrzowie medytacji twierdzą, że są w stanie doznać działania takich dźwięków i są one związane z uczuciem letargu. Faza delta (0,5-4 Hz) – związana jest ze stanem medytacji, kreatywności i integracji sensorycznej. Fale delta pojawiają się podczas głębokiego snu, spadku ciśnienia krwi i zatrzymania ruchów mięśni. Te fale uspokajają umysł i ciało! Faza theta (4-7,5 Hz) – związana z pamięcią krótko- i długotrwałą – przypuszcza się, że to w niej następuje przyswajanie i utrwalanie nauczanych treści. Występuje podczas głębokiego, spokojnego snu oraz w momencie, gdy czujemy spełnienie, satysfakcję i przyjemność. Theta pojawia się głównie podczas medytacji, transu, hipnozy oraz w momencie doświadczania silnych emocji. Przy częstotliwości 4-7,5 Hz zanikają związki logiczne, a ciąg myślowy staje się niespójny. Faza alfa (7,5-12 Hz) – pojawia się w stanie czuwania połączonego z relaksem. To najbardziej pożądany stan w naszym mózgu! Związany jest ze spokojem, uczuciem odprężenia i rozluźnienia. Pojawia się podczas płytkiej fazy snu oraz fazy marzeń sennych – REM – występuje także tuż po przebudzeniu, dzięki czemu stwarza szczególnie dobre możliwości przyswajania wiedzy. Fale alfa emitowane są przez okolice potyliczno-ciemieniowe kory mózgowej odpowiadające za przetwarzanie informacji wzrokowych. Faza beta (12-38 Hz) – ze względu na duży zakres fale beta działają w różny sposób – poprawiają czujność i procesy poznawcze, mogą zwiększyć wydajność psychiczną i fizyczną. Pojawiają się zarówno w momencie, gdy skupiamy się na jakimś zadaniu, jak i w momencie , gdy wykonujemy zwykłe, codzienne czynności. Faza gamma (39-90 Hz) – związana jest ze złożonymi procesami mózgowymi. Wiąże się z pamięcią oraz świadomością percepcyjną – dotyczy wrażeń zmysłowych oraz ich postrzegania. Dzięki integracji modalności zmysłowych: wzroku, słuchu, dotyku, smaku i zapachu, postrzegamy dane zjawisko jako całość i odbieramy je w sposób spójny. Faza lambda (91-200 Hz) – nie została dokładnie zbadana, ale związana jest z wyższym poziomem samoświadomości. Dudnienia różnicowe przyczyniają się do zmiany stanu świadomości. Jednak mechanizm zmiany świadomości dzięki pobudzeniu ośrodków słuchowych przez dudnienia różnicowe nie jest prosty. Na ten proces składa się wiele elementów. Fale mózgowe oraz stany świadomości reguluje układ siatkowaty mózgu, który stymulując wzgórze i korę, wpływa na odczucia, poglądy i przekonania, a także stan pobudzenia, skupienia oraz poziom świadomości. Czy muzyka odgrywa ważną rolę w twoim życiu? Zajrzyj na nasze forum i poznaj tajniki muzykoterapii. Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: mgr Katarzyna Binder Psycholog, coach i trener umiejętności psychospołecznych.
Dzień dobry Panie doktorze, szukam pomocy od dłuższego czasu i coraz częściej słyszę coraz to bardziej absurdalne teorie o przyczynie mojego problemu. Czy zechciałby Pan mi pomóc? W czerwcu byłem wraz z żoną w Chrowacji, gdzie podczas zwykłego pływania „”zatkało„” mi ucho. Norma, ponieważ swego czasu dużo pływałem na basenie i jestem do tego przyzwyczajony. Kilka podskoków i problem z głowy. Od dziecka mam problem z zatykaniem się uszu, więc to dla mnie wręcz rutyna. Wieczorem jednak, przy absolutnej ciszy zacząłem słyszeć w tym uchu lekkie buczenie. Coś jakby zasilacz. Dźwięk jest jednostajny, niezależny od ciśnienia krwi, stresu, jedzenia itp. Po prostu buczy, raz bardziej, raz mniej – generalnie cały czas. Na to ucho słyszę nieznacznie gorzej – zupełnie jak przy zatkaniu, gdy w środku zostanie trochę wody. Pierwszy laryngolog zalecił lek 'pronasal' z podejrzeniem zatkania tąbki słuchowej. Po dwóch miesiącach kuracji nic się nie zmieniło. Następnie zostałem skierowany na badanie słuchu i ciśnienia – wynik bardzo dobry. Podejrzenie padło na tętnice szyjne – USG nie wykazało nic, wszystko w normie. Od dwóch miesięcy biorę Betaserc 24mg, po którym nie widzę żadnej różnicy w jakimkolwiek aspekcie mojego zdrowia. Zauważyłem też, że dźwięk znika w momencie, gdy głowę mam zwróconą pionowo w dół – niezależnie czy zegnę szyję stojąc, czy leżę wyprostowany. Tak jakby kąt przechylenia głowy miał znaczenie. Niedawno zrobiłem na własną rękę mały test – podczas długiej kąpieli spróbowałem potrzymać ucho pod wodą tak, aby „”rozmoczyć„” ewentualną zawartość. Wiem, że brzmi to absurdalnie, ale mam techniczne podejście do życia, a kolejne wizyty u lekarzy po prostu mnie załamują. Woda w Chorwacji po wyschnięciu pozostawiała widoczny 'nalot' z soli morskiej – nie twierdzę, że to, to, ale w dalszym ciągu myślę, że problem tkwi w zatkaniu ucha, a nie w psycho-fizycznych problemach siedzących w mojej głowie. W takcie ostatnich 7 miesięcy zmieniłem też pracę na mniej nerwową – wcześniej pracowałem na budowie jako kierownik robót, co wiązało się z dużym stresem. Teraz siedzę w ciepłym, spokojnym biurze. Ucho przy ostatniej wizycie było sprawdzone pod kątem 'drożności' i jest wolne od woskowiny. Czy istnieje jednak możliwość, aby gdzieś „”głębiej„” ucho zostało przytkane? Jak na przykład we wspomnianej trąbce słuchowej? Czy jest jakiś sposób, żeby to czyścic/sprawdzić/zbadać? Bardzo proszę o pomoc
fot. Adobe Stock Krótkotrwałe, przemijające i sporadycznie nawracające szumy w uszach są częstym objawem. Jeżeli utrzymują się dłużej i utrudniają codzienne funkcjonowanie, należy udać się do lekarza i poszukać źródła dolegliwości. Spis treści: Czym są szumy uszne? Przyczyny szumów usznych Co robić w przypadku szumów usznych? Domowe sposoby na szumy uszne Czym są szumy uszne? Szum uszny to subiektywny objaw – zjawisko akustyczne słyszane tylko przez daną osobę, pomimo braku bodźca akustycznego (czynnika generującego dźwięk). Szumy uszne nie wpływają na jakość słuchu ani na zdrowie narządu słuchu. Pacjenci szumy opisują zwykle jako: brzęczenie, dzwonienie, szmery, świstanie, pukanie, wycie. Szumy uszne można podzielić na ciągłe i okresowe (słyszane w ostępach czasowych). Szacuje się, że szumy w uszach to dolegliwość dotykająca ok. 20% Polaków. Prawdopodobieństwo wystąpienia szumów zwiększa się wraz z wiekiem. U starszych osób dolegliwość pojawia się częściej. Pacjenci odbierają słyszane dźwięki jako bardziej nasilone w cichym miejscu, szczególnie w nocy. Szum może być też bardziej dokuczliwy w sytuacjach stresowych. W rzadkich przypadkach szum uszny ma charakter nie subiektywny, a obiektywny. Oznacza to, że szum jest rezultatem dźwięku emitowanego przez struktury anatomiczne znajdujące się blisko ucha. Zdarza się, że jest słyszalny przez osobę osłuchującą pacjenta. Szum obiektywny może być spowodowany przepływem w tętnicy lub żyle szyjnej. Wówczas dźwięk może zanikać przy skręcie głowy lub uciśnięciu żyły szyjnej. Przyczyny szumów usznych Szumy to zwykle efekt drażnienia receptorów w uchu wewnętrznym (odbierane przez nie drgania mózg odczytuje jako dźwięki). Ich nadmierna aktywność może być spowodowana wieloma, często trudnymi do wykrycia czynnikami. Oto możliwe przyczyny szumów usznych: zalegająca w uchu woskowina – wypłukanie jej może rozwiązać problem (więcej: jak czyścić uszy), stan zapalny, infekcje ucha środkowego, zapalenie błędnika – jeśli infekcja ma podłoże bakteryjne, konieczne będzie przyjmowanie antybiotyków, obrzęk spowodowany np. alergią – pomocne może być złagodzenie objawów alergii (farmakologicznie) i unikanie substancji uczulających, choroby przewlekłe takie jak miażdżyca, nadciśnienie, cukrzyca – pogarszają one kondycję naczyń krwionośnych i sprawiają, że słyszymy przepływającą przez nie krew; należy leczyć podstawowe schorzenie i przyjmować środki usprawniające krążenie, urazy spowodowane przez hałas – zarówno jednorazowy huk, jak i praca, której towarzyszy nadmierny hałas, ale też słuchanie muzyki przez słuchawki (zwłaszcza te wkładane do ucha); w wielu przypadkach poprawę przynosi unikanie głośnych dźwięków przez dłuższy czas, zwyrodnienia aparatu słuchu lub uszkodzenia receptorów, które wynikają z wieku – w takich przypadkach pomóc może terapia laserem czy w hiperbarycznych komorach tlenowych (zabiegi sprzyjają odnowie receptorów słuchowych); można wypróbować terapię TRT – jej celem jest "nauczenie" mózgu ignorowania szumów, choroba Meniere'a – szumom usznym towarzyszą uczucie pełności w uchu, silne zawroty głowy; stosuje się leczenie farmakologiczne i operacyjne, działanie niektórych leków, np. salicylanów, aminoglikozydów, diuretyków pętlowych, niektórych leków przeciwnowotworowych, stres, zaburzenia lękowe, nerwica – mogą powodować dziwne wrażenia słuchowe, niektórym pacjentom pomaga samo uświadomienie sobie, że szumy uszne nie wynikają z żadnej choroby; ulgę może przynieść koncentrowanie uwagi na innych przyjemnych czynnościach lub myślach. Co robić w przypadku szumów usznych? Jeśli szumy uszne utrudniają normalne funkcjonowanie i zakłócają codzienne aktywności, nie dają spać, zakłócają pracę, wskazane jest ich leczenie. Na początku warto zgłosić się z dolegliwością do internisty (lekarza pierwszego kontaktu) i zapytać o skierowane do laryngologa. Specjalista zacznie od przeprowadzenia wywiadu medycznego i badania otoskopowego (przy użyciu specjalnego urządzenia z lampką obejrzy wnętrze ucha), a w razie potrzeby zleci inne testy diagnostyczne. Objawy alarmujące w przypadku szumów usznych, które wskazują na poważną przyczynę, to: słyszalny z zewnątrz szmer w okolicy ucha lub na czaszce, jednostronne szumy uszne, objawy dodatkowe neurologiczne (np. zawroty głowy, zmiany czucia, zaburzenia równowagi, podwójne widzenie). Leczenie szumów usznych jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Domowe sposoby na szumy uszne W przypadku pojawienia się szumów usznych, najlepiej udać się do lekarza. Można wspomagająco zastosować metody domowe: unikanie ostrego hałasu i kompletnej ciszy, zasypianie przy łagodnej, cichej muzyce, zaprzestanie używania stoperów do uszu, zrezygnowanie z kawy i używek. Treść artykułu została pierwotnie opublikowana Źródła: Porter i inni (red.), The Merck Manual. Objawy kliniczne, Wydanie I polskie, Edra Urban & Partner, Wrocław 2015,na podstawie artykułu Diany Ożarowskiej-Sady z Przyjaciółki. Więcej o problemach związanych z uszami i słuchem:Problemy ze słuchem - jak sobie z nimi poradzićJak dbać o słuch - praktyczne poradyJak odetkać ucho: sposoby w zależności od przyczyny Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
Szum w głowie i uszach to objaw, z którym zgłasza się wielu pacjentów do lekarza rodzinnego. Może wskazywać na choroby związane z narządem słuchu, ale może być też pierwszym objawem nerwicy. Znaczne nasilenie szumu w głowie obserwuje się u osób starszych oraz ludzi poddawanych przewlekłemu stresowi. Szum w głowie: przyczynySzum w głowie a nerwicaMożliwe leczenie szumu w głowie Nasze teksty zawsze konsultujemy z najlepszymi specjalistami Ewelina Stefanowicz lekarz W niektórych przypadkach, np. przy nagłym powstaniu szumu w głowie z jednoczesnym niedosłuchem, konieczne jest szybkie zgłoszenie się do lekarza. Jeśli nasilenie objawu szumu w głowie i uszach jest łagodne, zaleca się zastosowanie technik relaksacyjnych, zmiany trybu życia oraz oczekiwanie na wizytę u otolaryngologa w trybie planowym. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Odporność, Good Aging, Energia, Mama, Beauty Wimin Zestaw z myślą o dziecku, 30 saszetek 139,00 zł Zdrowie intymne i seks, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z dobrym seksem, 30 saszetek 139,00 zł Odporność, Good Aging, Energia, Trawienie, Beauty Wimin Zestaw z lepszym metabolizmem, 30 saszetek 139,00 zł Odporność Naturell Uromaxin + C, 60 tabletek 15,99 zł Zdrowie umysłu, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z głębokim skupieniem, 30 saszetek 139,00 zł Przyczyny szumu w głowie i uszach mogą być łagodne lub wiązać się z poważnymi problemami. Szacuje się, że objaw ten pojawia się u 10–15% osób zgłaszających się do lekarza i obniża znacząco jakość życia. Czynniki ryzyka powstania szumu w głowie to starszy wiek oraz narażenie na przewlekły hałas. Występowanie szumów w głowie oraz szumów usznych jest zawsze podstawą do skierowania do specjalisty otolaryngologa. Najczęstszym powodem powstania szumów w głowie są szumy subiektywne, które odczuwa tylko osoba chora. Występują znacznie częściej niż obiektywne i są wynikiem zaburzeń pracy układu nerwowego lub zmysłu słuchu. Subiektywne odczuwanie objawu pojawia się w wyniku infekcji, urazów. Powodem szumu w głowie mogą być stany ogólne organizmu, takie jak niedokrwistość, nadciśnienie lub niedociśnienie tętnicze. Doszukuje się również związku szumu w głowie ze schorzeniami kręgosłupa szyjnego. Warto wspomnieć o przyczynach związanych z przyjmowaniem różnych substancji. Szum w głowie po alkoholu także jest objawem odbieranym subiektywnie. Mogą go wywołać je również leki: kwas acetylosalicylowy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, niektóre leki odwadniające. Znacznie rzadziej pojawiają się szumy w głowie obiektywne, spowodowane głównie przez choroby naczyniowe. Jeśli szum w głowie jest pulsacyjny i synchroniczny z rytmem serca, prawdopodobnie to łagodne buczenie żylne, zawsze należy jednak weryfikować je z poważniejszymi schorzeniami – zwężeniem tętnicy szyjnej spowodowanym miażdżycą lub jej malformacjami. Stan taki może stanowić skutek chorób mięśniowych lub stawowych albo być guzami ucha środkowego. Jednostronny szum w głowie i uszach powinien być zawsze czynnikiem alarmującym, skłaniającym do szybkiego zgłoszenia się do lekarza. Może to być pierwszy objaw nerwiaka nerwu słuchowego. Z kolei szum w głowie i zawroty głowy występujące jednocześnie wskazują na uszkodzenie układu przedsionkowego w uchu wewnętrznym. Szum w głowie a nerwica U osób z zaburzeniami psychicznymi i podatnych lub narażonych na przewlekły stres istnieje większe prawdopodobieństwo wystąpienia ciągłych szumów w głowie i uszach. Wskazują na to szczególnie prawidłowe wyniki badań otolaryngologicznych oraz ustępowanie objawów po zastosowaniu leczenia psychiatrycznego. W takim przypadku na ogół szum w głowie nasila się pod wpływem sytuacji stresowych i mogą mu towarzyszyć inne elementy reakcji lękowej: przyspieszenie akcji serca, uczucie ucisku w klatce piersiowej, panika, duszność. Przy takim samym mechanizmie szum w głowie pojawia się w depresji. Zazwyczaj w zaburzeniach psychicznych objaw ten uważa się za bardziej uciążliwy, częściej powoduje problemy ze snem i skłania do aktywnego poszukiwania przyczyny problemu z pomocą lekarzy różnych specjalności. Zobacz także Możliwe leczenie szumu w głowie Postępowanie w leczeniu szumów usznych zależy od przyczyny, która je wywołała. W większości przypadków mają one charakter łagodny i ustępują samoistnie. Dokładnej oceny oraz zaplanowania leczenia podejmuje się lekarz otolaryngolog. Już na samym początku w łagodzeniu szumu w głowie pomocna okazać może się zmiana trybu życia – poprawa higieny snu, regularna aktywność fizyczna oraz zmiana diety. Osoby z szumem w głowie i uszach oraz nagłą utratą słuchu typu odbiorczego powinny niezwłocznie zgłosić się na Szpitalny Oddział Ratunkowy w celu natychmiastowego badania, by zapobiec poważnym powikłaniom. W przypadkach przyjmowania leków ototoksycznych (uszkadzających słuch) konieczna może okazać się zmiana na inne preparaty. Otolaryngolog oceni słuch i na podstawie wyników badań zleci postępowanie dążące do usunięcia zaburzeń. W niektórych przypadkach w celu redukcji objawów konieczne okaże się założenie aparatu słuchowego. Po wykluczeniu nieprawidłowości ze strony zmysłu słuchu można przypuszczać, że objaw szumu w głowie jest psychogenny. W takim przypadku sugeruje się pacjentowi wizytę u psychologa lub psychiatry, poddanie się psychoterapii, wdrożenie technik radzenia sobie ze stresem oraz terapię dźwiękiem. Pomocne może okazać się przyjmowanie leków przeciwlękowych albo przeciwdepresyjnych. Bibliografia Przytrzymaji odkryj Szczeklik A. Interna Szczeklika, Medycyna Praktyczna, Kraków 2018. Henry J., Wstępne różnicowanie szumu usznego, „The Journal of Family Practice” 2010, nr 59 (7), s. 389-393. Najnowsze w naszym serwisie Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. lek. Ewelina Stefanowicz Lekarka stażystka, absolwentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Mam za sobą wiele miesięcy praktyk w licznych trójmiejskich szpitalach. Interesuję się funkcjonowaniem ludzkiego organizmu zarówno od jego fizycznej, jak i psychicznej strony Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy
Witam wszystkich. Mnie też dopadło to cholerstwo. Pisk zaczął się w lewym uchu, coś jak zepsuty telewizor. Na początku był cichy i tak każdego dnia troszkę głośniej i głośniej. Po 4 czy 5 dniach poszedłem do laryngologa. Właściwie nic nie stwierdził, dał coś od alergii, przeciwzapalne, kropelki i do badania wymaz z gardła na gronkowca. Wymaz nic nie wykazał, natomiast dzień po wizycie, rano obudziłem się bez żadnych dźwięków. Myślę super i po problemie. Niestety wieczorem tego samego dnia cichy pisk w lewym uchu powrócił. Nad ranem dnia następnego był już dosyć głośny i przeniósł się na całą głowę. W końcu pisk był bardzo głośny. Było to nie do zniesienia. Głowę tak jakby ściskało i rozsadzało jednocześnie. Niesamowita nadwrażliwość na dźwięki. Nie mogłem nikogo słuchać, słyszałem buczenie każdej żarówki w pobliżu, nie mówię już o jarzynówkach, które wydawały dla mnie tak głośny dźwięk jakby tysiące pszczół nad głową mi latało. Trafiłem na SOR. Morfologia, ekg, neurolog ok, laryngolog popatrzył i mówi też, że ok. Nie chcą mnie przyjąć do szpitala i patrzą się jak na wariata, a ja czuje, że jak mi zaraz jakoś nie pomogą to się chyba skończę. W końcu lekarz na sorze się zlitował i nakazał przyjęcie mnie na laryngologię. Dzień później ordynator i jeszcze dwóch lekarzy mnie badało i dziwili się co ja od nich chcę. Przeszedłem audiogram i badanie ciśnienia trąbek i pani doktor stwierdziła ok. A mi nic lepiej. Tylko leżę na łóżku w szpitalu, pocę się i marzę żeby zasnąć bo wtedy jest cicho. Postanowiono zrobić mi rezonans głowy. Ale nawet w szpitalu trzeba było na to czekać 4 dni. Trzeciego dnia pobytu w szpitalu przypomniałem sobie o mojej wizycie parę dni wcześniej u laryngologa. Przypomniałem sobie, że międzyczasie wspomniał, że on nic nie widzi, ale taki efekt może przynieść obrzęk trąbki słuchowej. Doszedłem do wnioski że dzień po wizycie u tego laryngologa nie słyszałem tego pisku, bo podczas badania włożył mi do lewej dziurki w nosie wacik nasiąknięty substancją obkurczającą. Powiedziałem o tym ordynatorowi na oddziale. Wzruszył ramionami, ale polecił dać mi kropelki do nosa Rinazin. O dziwo pisk zmalał znaczni w ciągu może 1, 2 godzin od momentu gdy je sobie zakropliłem. Zniknęła też taka wielka nadwrażliwość dźwiękowa. Zauważyłem, że obie trąbki słuchowe miałem wcześniej całkowicie niedrożne. Nie byłem tego świadomy, gdyż słyszałem normalnie. Dzień później (piątek) zrobiono mi rezonans głowy a w poniedziałek na podstawie wyniku z tego badania, że niby mam torbiel w pajęczynówce, praktycznie wyproszono mnie z oddziału. Pan ordynator powiedział, że to nie jest sprawa laryngologiczna tylko najpewniej neurologiczna i tam mam szukać pomocy. Oczywiście dostałem skierowanie by zapisać się do neurochirurga na konsultacje. Już następnego dnia rozmawiałem z lekarzem, który robił opis mojego badania. Mówił, że on uchodzi za bardzo skrupulatnego, że gdyby opisywał to kto inny to nic by nie napisał. Znalazło to potwierdzenie gdy rozmawiałem z moją doktor rodzinną. Okazało się, że taka torbiel to ma bardzo dużo ludzi i że na nic ona nie wpływa. Dla pewności, byłem też na konsultacji u neurochirurga w moim mieście oraz u bardzo szanowanego profesora w Warszawie. Potwierdzili tylko to, że na szczęście w głowie nic złego się nie dzieje. No ale pisk jak był tak jest. Po wyjściu ze szpitala zacząłem się leczyć tylko tymi kropelkami i pisk po może 3 dniach po wyjściu ze szpitala jakby zmalał. Miałem nawet wrażenie, że rano chwile po przebudzeniu nie słyszę go wcale. Niestety w czasie mojej wycieczki do warszawy złapałem lekką infekcje gardła i piski się nasiliły. Zacząłem leczyć się domowymi sposobami, czosnek, płukanie gardła Gargarinem, witaminy, nagrzewanie zatok bo mam problem z zatokami szczękowymi i cały czas czuję jak śluz spływa mi po gardle. Gardło uratowałem, trąbki słuchowe udrożniłem ale pisk pozostał. Tydzień po wizycie u neurochirurga w stolicy, we wtorek (tydzień i jeden dzień po wyjściu ze szpitala) pojechałem do cenionej pani dr zajmującej się szumami usznymi. Pani doktor popatrzyła, pobadała, audiogram oraz badanie przewodności komórek słuchowych (chyba ATM) i stwierdziła, że po lewej stronie komórki słuchowe są lekko uszkodzone. Prawdę mówiąc nie widziałem w jej oczach przekonania. Pani doktor poleciła mi kupić stacjonarny generator szumów i żebym nigdy nie przebywał w ciszy. Przepisała też suplement diety Alanerw i Metadyzyne. Tabletki te wziąłem dopiero w środę wieczorem i uwierzcie, że już na drugi dzień rano poczułem się dużo lepiej, a pisk zmalał znacznie. Oczywiście cały czas jadłem czosnek, naświetlałem zatoki, robiłem parówki z rumianku i olejku lipowego. Pod koniec następnego tygodnia było już naprawdę nieźle. Natomiast często zdarzało się że zatykało mi trąbkę słuchową i w tedy było gorzej. Nie mogłem tego ustabilizować, nie mogłem normalnie funkcjonować. Cały czas bardzo uważałem na siebie i nigdzie nie wychodziłem, bo jak złapię infekcje to koniec. Dlatego w poniedziałek (3 tygodnie po wyjściu ze szpitala) znowu trafiłem na odział laryngologii w innym szpitalu, w większym mieście. Co do badania słuchu dotyczących komórek słuchowych z przed paru dni w Warszawie, profesor w tym szpitalu stwierdził, że komórki są ok. Dzisiaj jest niedziela, jestem tu nadal. Dostaję dożylnie Dexaven 1xdziennie, i Cavinton 2x dziennie. Oprócz tego biorę nadal Matadyzynę i Alanerw. W środę miałem bardzo dobry dzień. Pisku nie słyszałem już właściwie wcale. No i wieczorem zafundowano mi inhalacje na zatoki. W czwartek znów obudziłem się z zatkanymi trąbkami słuchowymi (mam pewność, że winna jest ta inhalacja, zimna i zamiast sterydu na obkurczanie trąbek dali mi Muko...........coś na spływanie śluzu). Dzisiaj udało mi się w końcu dojść z trąbkami do porządku, no ale pisk jest nadal. Biorę te kroplówki i nie wiem co będzie dalej. Jestem dobrej myśli i nie chcę żeby ten pisk już tak na zawsze pozostał. Przecież były momenty całkiem niedawno, gdy tego pisku rano nie słyszałem. Dodam tylko, że lekarze tutaj też nic nie zauważyli podczas badania, tylko ciśnienie w lewym uchu bardziej płaskie, ale w normie. Trochę patrzą na mnie już dziwnie. Dzisiaj rano podczas przedmuchiwania trąbek z lewej wydobywał się głośny pisk, nadal się wydobywa. Czuję, że powietrze w lewym uchu podczas przedmuchiwania nie dociera do błony bębenkowej i jej nie rozpycha, w prawej błona chodzi aż czasem boli. Lekarze nie stwierdzili płynu w uchu, a ja mam uczucie lekkiej pełności tam w środku. Może ktoś zna skuteczną metodę na udrażnianie tych trąbek słuchowych, żeby były drożne na dłużej. Używam xylometazolin i Avames. Lekarz, któremu pokazałem ten pisk podczas przedmuchiwania, jakoś nie miał na to teorii. Trochę jestem już zrezygnowany i nie wiem co robić dalej. W poniedziałek kończy się moja kuracja w tym szpitalu i już nie wiem gdzie szukać pomocy. Proszę poradźcie coś bo mi kompletnie skończyły się pomysły. Gdyby to był taki klasyczny szum uszny to nie było by takiego wpływu na niego drożności trąbki słuchowej. A ta zależność jest i ja ją widzę już po paru tygodniach mojej walki z piskiem. Tylko lekarze jakoś w to nie wierzą. PROSZĘ o pomoc i jakieś dobre rady. Pozdrawiam serdecznie.
dudnienie w uchu forum